Gen. Mirosław Różański o Ukrainie: powinniśmy być przy tym stoliku
Szef senackiej komisji obrony zauważył, że na przykład w sprawach Ukrainy „raz wypowiada się premier, innym razem prezydent i te wypowiedzi są zgoła odmienne”. – Dla naszych partnerów z zagranicy czasem sytuacja jest niekomfortowa – ocenił. Jego zdaniem takie sytuacje „pozycjonują nas negatywnie” i gdyby w tej sprawie udało się osiągnąć konsensus, to może ta nasza pozycja na arenie międzynarodowej wróciłaby na właściwe miejsce jako kraju sąsiadującego z Ukrainą. – Uważam że mamy prawo i obowiązek uczestniczyć w tych najważniejszych gremiach i decydować o tym, jak w przyszłości będzie kontynuowane wsparcie, a dalej nawet i odbudowa Ukrainy. Powinniśmy być przy tym stoliku – powiedział gen. Różański.
Pytany o pomysł, by w kontaktach ze Stanami Zjednoczonymi i administracją Donalda Trumpa Polskę reprezentował prezydent, a w relacji z Unią Europejską premier Donald Tusk, gen. Różański orzekł, że każda próba usankcjonowania takiego podziału byłaby „zabetonowaniem” tego problemu. – Uważam, że (...) każdy powinien robić swoje. Pan prezydent powinien stać na straży konstytucji, powinien gwarantować ład konstytucji i praworządność w naszym kraju. Spełnia też funkcje reprezentacyjne i przy tego typu przedsięwzięciach powinien oczywiście uczestniczyć – mówił gen. Różański. – Natomiast tam, gdzie jest kwestia merytoryczna dotycząca polityki zagranicznej i bezpieczeństwa, tam powinien być rząd, reprezentowany przez premiera i jego ministrów. – W tym względzie nie powinno być dualizmu, który niestety mamy na horyzoncie – zaznaczył
Ukraina. Czy jesteśmy bliżej zakończenia konfliktu?
Gen. Mirosław Różański w odpowiedzi na pytania o wojnę Rosji z Ukrainą oraz o to, czy dzięki zabiegom Donalda Trumpa jesteśmy bliżej jej zakończenia, odpowiedział że wszelkie prognozy na ten temat „są dziś obarczone dużym ryzykiem”. Zauważył też, że kilkanaście tygodni temu, przy okazji podpisania umowy surowcowej między USA a Ukrainą donoszono o postępach w zakresie osiągnięcia porozumienia.
Jak powiedział, „chyba otwiera się przed nami nowa wizja świata”. – My na ten konflikt, który toczy się u naszych granic, powinniśmy spojrzeć „bardziej refleksyjnie”. Końca wojny nie powinniśmy upatrywać tylko i wyłącznie w tym, co zrobi administracja amerykańska i prezydent Trump. Powinniśmy uświadomić sobie, że Ukraina jest w Europie i my jesteśmy w Europie – powiedział gen. Mirosław Różański. – Europa ma potencjał ku temu, żeby móc wesprzeć Ukrainę. I w tym zakresie powinna być mocno zdynamizowana narracja. Oczywiście to ostatnie spotkanie w Paryżu potwierdza, że tak się dzieje. Ale, uważam, to jest kierunek dotyczący znalezienia odpowiedzi na pytanie, kiedy i na jakich warunkach ta wojna powinna się zakończyć – stwierdził
Przypomniał, że kiedy Donald Trump obiecywał zakończenie wojny w Ukrainie w ciągu 24 godzin, dyskutowane były również stwierdzenia – które wówczas niewielu brało na poważnie – dotyczące Grenlandii, Kanady, Kanału Panamskiego. – O tym narkobiznesie też oczywiście Donald Trump mocno mówił i teraz się okazuje, że tutaj ta kwestia jest zmaterializowana – zauważył gen. Różański, przywołując operację Stanów Zjednoczonych w Wenezueli.