Reklama

Czego będzie dotyczyć delikatne spotkanie w cztery oczy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim

Prezydent i premier mają w piątek rozmawiać o kwestiach bezpieczeństwa i bieżącej współpracy. Tematów rozmów najważniejszych osób w państwie przybywa. Politycznie dla obu stron będzie to sprawdzam i pokaz tego, kto kieruje się dobrą, a kto złą wolą.

Publikacja: 08.01.2026 18:24

Czego będzie dotyczyć delikatne spotkanie w cztery oczy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim

Foto: PAP/Paweł Supernak

– Przed spotkaniem nie będziemy informować o szczegółach planowanej rozmowy – tak rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz odpowiedział „Rzeczpospolitej” na pytanie, czego będzie dotyczyć piątkowe spotkanie Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem. Na oficjalne pytania Kancelaria Premiera nie odpowiada. Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że obie strony nie chcą podgrzewać i zaogniać atmosfery przed rozmową. I każda ze stron ma w tym swoje cele.

Czytaj więcej

Sondaż: Czy Polacy wierzą w możliwość współpracy Nawrockiego z Tuskiem?

Pałac Prezydencki jednym głosem w sprawach bezpieczeństwa z Kancelarią Premiera

Rzecznik prezydenta przekazał ogólnikowo „Rzeczpospolitej”, że spotkanie będzie dotyczyło „kwestii bezpieczeństwa i bieżącej współpracy”. Niemal  bliźniaczy komunikat uzyskaliśmy z KPRM. A szczegółowo czego ma dotyczyć spotkanie Nawrocki–Tusk?

Nieoficjalnie udało nam się dowiedzieć, że jednym z tematów spotkania, które odbędzie się prawdopodobnie w piątek o 13.00 w Pałacu Prezydenckim, będą kwestie dotyczące zakończenia wojny w Ukrainie i toczących się rozmów ze stroną amerykańską. – Międzynarodowe spotkania dotyczące wypracowania pokoju w Ukrainie odbywają się w różnych formatach. W niektórych uczestniczy pan prezydent. Chcemy wypracować lepszą współpracę, koordynację stanowisk i przepływ informacji, żeby w sprawach bezpieczeństwa Polska mówiła jednym głosem, a oba ośrodki nie konkurowały ze sobą, nie zaskakiwały się, a współpracowały – mówi w rozmowie z „Rzeczpospolitą” jeden z najbliższych współpracowników Donalda Tuska.

Z naszych informacji wynika, że premier chciałby uzgodnić z prezydentem jednoznaczne stanowisko i wzmocnić pozycję Polski na arenie międzynarodowej, gdzie prezydent miałby wykorzystać swoje dobre relacje z Donaldem Trumpem, a rząd dobre stosunki wewnątrz Unii Europejskiej. – Prezydenta z premierem próbuje antagonizować PiS, a gdy Polska nie jest reprezentowana podczas spotkań dotyczących zakończenia agresji Rosji na Ukrainę, to my jesteśmy atakowani. Z naszej strony nie ma ataków na głowę państwa nieobecną podczas spotkań – mówi nam przedstawiciel Kancelarii Premiera. A co ze wspólnym stanowiskiem obu ośrodków?

Reklama
Reklama

Czego będzie dotyczyć delikatne spotkanie w cztery oczy Donalda Tuska z Karolem Nawrockim

Kancelaria Premiera nie chce godzić się na pokój na zasadach Rosji, który wcześniej nieoficjalnie został zaproponowany w tzw. 28 punktach. Jakie jest stanowisko Pałacu Prezydenckiego i na ile Karol Nawrocki będzie pozwalał sobie na niezależność od administracji amerykańskiej i niezależne stanowisko od Donalda Trumpa? – Nawrocki nie ma problemu w krytykowaniu polskiego premiera, unijnych przywódców czy prezydenta Ukrainy, ale wobec amerykańskiego przywódcy pozostaje bezkrytyczny – słyszymy z rządu. W USA pozycja Trumpa słabnie, a w Stanach Zjednoczonych wkrótce odbędą się tzw. wybory połówkowe.

Po ataku amerykańskich sił na terytorium Wenezueli, próbie przejęcia Grenlandii i śmierci 37-letniej kobiety z rąk funkcjonariusza ICE, amerykański prezydent  jest na ustach całego świata. – Bieżące sprawy będą poruszane, choć to decyzja rozmówców – słyszymy od jednej ze stron. Pewne jest, że rozmowa premiera i prezydenta odbędzie się w cztery oczy, a po niej nie jest planowane wspólne wystąpienie Nawrockiego i Tuska. – Kluczowe dla nas jest, żeby wobec Stanów Zjednoczonych, UE i Ukrainy była prowadzona wspólna polityka Pałacu Prezydenckiego i Kancelarii Premiera, a żadna ze stron nie zaskakiwała się, bo na tym traci tylko Polska. Ze strony KPRM nie ma konkurencji z prezydentem o relacje międzynarodowe, jest chęć współpracy i polityka wyciągniętej dłoni – mówi nam minister z Kancelarii Premiera. Jakie intencje mają rzeczywiście obie strony?

Pałac Prezydencki: Karol Nawrocki nie jest „wetomatem”

W interesie Kancelarii Prezydenta jest, żeby głowa państwa nie była odbierana społecznie jako inicjator sporów z rządem. – Prezydent nie jest „wetomatem”, ani nie zamierza „sypać piachu w tryby” gabinetowi Donalda Tuska, mimo krytycznego odbioru wielu jego decyzji – mówi „Rz” jedna z osób z Pałacu Prezydenckiego. Jednak prezydent zawetował w ponad 100 dni swojego urzędowania 20 ustaw i planuje kolejne weta. Jedno z nich będzie dotyczyć ustawy o osobie najbliższej w związku i umowie o wspólnym pożyciu.

Kwestię „sypania w tryby” rządu podnosił szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego prof. Sławomir Cenckiewicz. Spór Karola Nawrockiego z Donaldem Tuskiem jest widoczny, ale głowa państwa chce pokazać, że jest gotowa współpracować i rozmawiać z premierem. Jednak jest jeden temat, na który przygotowują się premier i prezydent, który może ich mocno poróżnić i sprawić, że politycznie tylko stracą na spotkaniu. To kwestia ambasadorów. 

Reklama
Reklama

Spór o ambasadorów. Premier nie ustąpi prezydentowi

– To jeden z tematów, na który jesteśmy przygotowani – mówi nam minister z KPRM. Chodzi o nominacje ambasadorskie, których podpisać nie chce prezydent. Karol Nawrocki blokuje kandydaturę ambasadorską Bogdana Klicha w Waszyngtonie i Ryszarda Schnepfa we Włoszech. Prezydentowi zależy, żeby mieć swojego przedstawiciela w USA, na co nie chce zgodzić się premier.

W sierpniu „Rzeczpospolita” zapytała szefa MON Władysława Kosiniaka-Kamysza o to, czy rząd nie wycofa się z nominacji dla Bogdana Klicha na ambasadora w USA. Wicepremier odpowiedział wówczas: – Nie. Ma dobre kontakty w Pentagonie, w administracji amerykańskiej, jest bardzo ceniony i bardzo poważany. Byłem w USA, rozmawiałem z Bogdanem Klichem, uczestniczyłem w spotkaniach i wiem, że ma dobrą pozycję, choć opozycja chciałaby, żeby było inaczej. Czy stanowisko uległo zmianie? Z naszych informacji wynika, że Klicha broni Radosław Sikorski. Szef MSZ nie zgodzi się na ustąpienie Klicha, mimo że premier byłby gotów ustąpić w tej kwestii.

Czy zrealizuje się scenariusz, o którym pisała „Rz”, że dojdzie do ponownego przyznania szefowi BBN dostępu do informacji niejawnych w zamian za zgodę prezydenta na nominacje ambasadorskie dla Bogdana Klicha i Ryszarda Schnepfa? O tym dowiemy się już w piątek podczas osobnych wystąpień przedstawicieli prezydenta i premiera. 

Czytaj więcej

Certyfikat dla szefa BBN za ambasadorów? Rząd jest gotów na grę z prezydentem
Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Jarosław Kaczyński odcina się od Grzegorza Brauna. „Przekroczył granice nieprzekraczalne”
Polityka
„Żywność z Ameryki Płd. nie odpowiada standardom”. Kaczyński reaguje na umowę UE–Mercosur
Polityka
Tusk ws. PIP zaryzykował wojnę klasową, Kaczyński chce restartu w PiS
Polityka
Premier Donald Tusk o umowie z Mercosur: Ktoś nie dowiózł
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama