Komisja wysłała do Polski wezwanie do usunięcia uchybienia w maju 2020 r. Teraz wzywa Polskę do usunięcia barier w związku z planami ochrony powietrza na mocy dyrektywy w sprawie jakości powietrza (dyrektywa 2008/50/WE). Pełne jej wdrożenie jest kluczem do skutecznej ochrony zdrowia ludzkiego i ochrony środowiska naturalnego – czytamy w komunikacie.

Zdaniem KE Polska nie zapewniła organizacjom ekologicznym lub osobom fizycznym lub prawnym możliwości wniesienia powództwa do sądów krajowych przeciwko brakowi lub niewystarczającym planom ochrony powietrza. Wg KE organizacjom ekologicznym oraz osobom fizycznym lub prawnym w Polsce nadal nie wolno kwestionować treści planu ochrony powietrza ani wymagać od władz publicznych opracowania planów ochrony powietrza, zgodnie z wymogami dyrektywy.

Komisja Europejska kierując do polskiego rządu uzasadnioną opinię w postępowaniu naruszeniowym, tym samym potwierdziła stanowisko Fundacji ClientEarh Prawnicy dla Ziemi, która wspólnie ze Stowarzyszeniem Miasto jest Nasze oraz dwojgiem mieszkańców Warszawy wystąpiła we wrześniu zeszłego roku roku do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie ze skargą na plan ochrony powietrza dla województwa mazowieckiego, który został uchwalony w 2020 roku.

Czytaj więcej

SN mówi kiedy, za smog należy się zadośćuczynienie

– Jednocześnie Komisja wezwała polski rząd do usunięcia barier w dostępie do sądu, co będzie wymagało zmian w prawie krajowym. Możliwość zaskarżania przez obywateli oraz organizacje pozarządowe dokumentów mających doprowadzić do poprawy jakości powietrza musi być zagwarantowane przez prawo krajowe m.in. ze względu na cel europejskich i krajowych przepisów dotyczących jakości powietrza, przede wszystkim ochronę zdrowia ludzi i ochronę środowiska – wyjaśnia Agnieszka Warso-Buchanan, Kierowniczka programu Czyste Powietrze w Europie Środkowo-Wschodniej w ClientEarth. - Brak możliwości zaskarżenia przez osoby fizyczne i organizacje pozarządowe programów ochrony powietrza (tzw. POP) narusza unijne prawo – wyjaśnia Agnieszka Warso-Buchanan.

Wśród skarżących były także dwie osoby prywatne, mieszkańcy Warszawy w tym Marta Marczak, mama chłopca chorującego na astmę. Jej zdaniem decyzja Naczelnego Sądu Administracyjnego z lipca tego roku o oddaleniu skarg była dla niej ogromnym rozczarowaniem.

- Jakość powietrza w Warszawie od lat jest zła, a działania samorządu w zakresie ochrony powietrza nie są wystarczające. Niestety krajowe przepisy również nie poprawiają sytuacji. Dlatego bardzo się cieszę, że Komisja Europejska stanęła po stronie obywateli, w tym po stronie mojego syna, by mógł oddychać czystym powietrzem – mówi warszawianka.

Władze krajowe mają teraz 2 miesiące, aby wprowadzić skuteczne środki prawne umożliwiające zaskarżanie POP-ów. Jeśli tego nie zrobią Komisja może skierować przeciwko Polsce sprawę do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) w związku z łamaniem prawa europejskiego w zakresie ochrony powietrza.