Okoliczności wtorkowej akcji w Katowicach, w której antyterroryści omyłkowo wtargnęli do mieszkania postronnych osób, zostaną wyjaśnione – zapowiada śląska policja. Obiecuje też przeprosiny, pomoc policyjnego psychologa i wizytę komendanta wojewódzkiego. Wiadomo jednak, że na tym się nie skończy. Policja będzie musiała pokryć – wymierne i niewymierne – szkody, które spowodowała.
Zapłaci więc za zniszczone drzwi czy wykładzinę, rozbite płytki lub okno.
Tak dzieje się zawsze, kiedy do takich pomyłek dochodzi. Winny pomyłki wypłaca równowartość konkretnych strat, i to najczęściej od ręki.
Są jednak dwa warunki. Po pierwsze – musi dojść do zawarcia ugody między skonfliktowanymi stronami. Po drugie – strona poszkodowana ma przedstawić rachunki z kwotami, które musiała wydać, by przywrócić mieszkanie do stanu sprzed wtargnięcia antyterrorystów.
Bez udziału sądu policja może zapłacić za szkody zdrowotne, a właściwie ich konsekwencje, np. leczenie dentystyczne wybitego zęba czy terapię psychologa (także na podstawie rachunków).
Zatrzymana przez pomyłkę rodzina ma jednak prawo żądać jeszcze więcej.
W grę wchodzi zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę.
Nie jest to proste, bo sprawa musi trafić do sądu. Podstawą zadośćuczynienia (jego przyznanie regulują art. 444 i 445
) jest krzywda niemajątkowa w postaci uszkodzenia ciała lub wywołania rozstroju zdrowia. Naprawienie szkody obejmuje wszelkie wynikłe z tego powodu koszty.
Jeśli się okaże, że pieniądze potrzebne są szybko, np. na operację, poszkodowany może z góry wystąpić z żądaniem wypłacenia konkretnej kwoty.
Gdyby policja się nie zgodziła, trzeba będzie iść do sądu. Sąd zaś w takiej sytuacji może przyznać poszkodowanemu odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.
Kodeks cywilny przewiduje jeszcze jeden rodzaj rekompensaty – art. 448. Chodzi o roszczenia w razie naruszenia dóbr osobistych. Za takie zaś kodeks uznaje zdrowie, wolność, cześć, swobodę sumienia, wizerunek, nietykalność mieszkania itd.
W razie ich naruszenia sąd może przyznać odpowiednią sumę tytułem zadośćuczynienia pieniężnego za doznaną krzywdę.