Wysokość opłaty karnej za brak OC komunikacyjnego uzależniona jest od rodzaju pojazdu, którego posiadacz nie spełnił obowiązku ubezpieczenia. Za samochody osobowe płaci się równowartość dwukrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę (od 1 stycznia 2014 r. - 3360 zł), za samochody ciężarowe kara równa się trzykrotności minimalnego wynagrodzenia za pracę (5 040 zł). Od pozostałych pojazdów kara za brak OC wynosi 1/3 minimalnego wynagrodzenia za pracę.
Różnica w wysokości kary dla dwóch identycznych aut, które różnią się tylko tym, że jedno ma kratkę, a drugie nie, to 1649 zł.
- Właściciele aut z kratką, u których stwierdzimy brak OC i zwracamy się o zapłacenie takiej wyższej kary, często są zaskoczeni i tłumaczą, że przecież samochód wygląda jak osobowy – mówi Joanna Pasturczak, wicedyrektor Pionu Windykacji Ubezpieczeniowego Funduszu Gwarancyjnego. – Jednak, gdy auto zarejestrowane jest jako ciężarowe, to bez względu, czy jest to cinquecento z kratką czy truck – jego właściciel zagrożony jest karą za brak OC jak dla samochodu ciężarowego, czyli aktualnie ponad 5 tys. złotych – przypomina.
Jednym za sposobów na nieubezpieczonych jest identyfikowanie ich na podstawie informacji w ogólnopolskiej bazie polis OC i AC, którą administruje UFG (specjalny program wykrywa m.in. przerwy w ubezpieczeniu).
W ubiegłym roku Fundusz nałożył kary za brak polisy OC na 5404 właścicieli samochodów ciężarowych (o 45 proc. więcej niż rok wcześniej), w tym również aut z kratką. Właściciele pojazdów zapłacili za brak OC rekordową sumę blisko 26 mln zł kar, czyli o ponad 10 mln złotych więcej niż rok wcześniej. To efekt coraz większej skuteczności Funduszu w ściganiu nieubezpieczonych. Od 1 stycznia 2013 UFG wysłał pisma wzywające do zapłacenia kary do łącznie 49,8 tys. posiadaczy pojazdów (auta osobowe, ciężarowe, ciągniki, motocykle, motorowery itp.), o ponad 11 tys. wezwań więcej niż w 2012 roku.
Od 1 stycznia 2014 roku pełna kara za brak OC wynosi dla auta osobowego 3360 zł, a dla a samochodu ciężarowego - 5 040 zł
Nie bez znaczenia dla wzrostu przychodów z kar za brak OC jest również zmiana sposobu ich naliczania od 2012 roku: zamiast w relacji do kursu euro, wysokość sankcji kalkulowana jest teraz na podstawie minimalnego wynagrodzenia za pracę w Polsce. Wówczas to, czyli od 1 stycznia 2012 roku, podstawowa kara za brak OC wzrosła z 1980 do 3000 złotych (samochód osobowy, brak polisy ponad 14 dni).
– Podwyżka ta również przyczyniła się do ubiegłorocznego wzrostu przychodów UFG z kar, bowiem odzyskiwanie opłat karnych jest przesunięte w czasie – wyjaśnia Joanna Pasturczak. – Jednak aktualnie kary te windykowane są znacznie sprawniej niż w latach poprzednich - dodaje.
Jak czytamy w serwisie internetowym UFG, od skierowania wezwania o okazanie ważnej polisy lub zapłacenie kary do wystawienia tytułu wykonawczego dla urzędu skarbowego w celu ściągnięcia kary mijają przeciętnie cztery miesiące.