Reklama

Ekspertka: Z mediów społecznościowych nielegalnie korzysta 1,6 mln polskich dzieci

W mediach społecznościowych poprzez uwodzenie lub szantaż zmusza się dzieci, by robiły na kamerkach rzeczy o charakterze seksualnym – mówi Magdalena Bigaj, prezeska Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa.

Publikacja: 26.01.2026 04:30

Ekspertka: Z mediów społecznościowych nielegalnie korzysta 1,6 mln polskich dzieci

Foto: Adobe Stock

Konto w mediach społecznościowych może mieć dziecko, które ukończyło 13 lat…

...to tylko teoria. Tajemnicą poliszynela było, że dzieci poniżej tej granicy wiekowej w Polsce korzystają masowo z mediów społecznościowych. Rok temu opublikowaliśmy raport „Internet dzieci”, w którym na podstawie analiz stwierdziliśmy, że aż 58 proc. dzieci w wieku 7-12 lat korzysta z mediów społecznościowych. Jeśli zaliczymy do tego jeszcze YouTuba, który również jest platformą społecznościową, na której patostreamerzy nawiązują kontakty z dziećmi i młodzieżą, to mamy 1,6 miliona użytkujących media społecznościowe dzieci w wieku 7-12 lat. 

Reklama
Reklama

Dlaczego korzystanie z platform społecznościowych jest złe dla dzieci?

Wszyscy wiemy, że dziecko później jest nerwowe. Ale myślę, że znacznie poważniejszym problemem jest skala krzywdzenia dzieci w sieci. Głównym miejscem poszukiwania kontaktu z dzieckiem są właśnie platformy społecznościowe – w tym też świat gier. Tam sprawca zaprzyjaźnia się z dzieckiem, a potem zaprasza go do rozmowy na komunikatorze. Tam poprzez uwodzenie czy szantaż zachęca go do robienia pewnych rzeczy o podłożu seksualnym, których dzieci, mające np. 4-6 lat, nie rozumieją. Jednak najczęściej potrafią już obsłużyć kamerkę, a sprawca bawi się z nimi, prosząc o odtwarzanie pewnych scen, które im pokazuje. To jest realna krzywda, którą te dzieci odczuwają. 

Czytaj więcej

Sondaż: Czy dostęp do mediów społecznościowych powinien być dopiero od 16. roku życia?

10 grudnia Australia podniosła limit wieku korzystania z platform społecznościowych do 16 lat. To dobre rozwiązanie?

Tak. Australia wzięła na siebie rolę pioniera, może więc popełniać błędy. Jednak musimy pamiętać, że ten kraj od 2017 r. ma specjalną instytucję zajmującą się wpływem internetu na gospodarkę i społeczeństwo, która w pewnym momencie zajęła się też obecnością dzieci na platformach społecznościowych. Do tej obecnej zmiany przygotowywali się więc od lat.

Reklama
Reklama

Na ile trudna jest weryfikacja wieku użytkownika?

Bardzo trudna. Rozbija się ona o kwestie bezpieczeństwa naszych danych osobowych, takich jak skan dowodu, który w razie ataku hakerskiego, może trafić w niepowołane ręce. Unia Europejska pracuje teraz nad europejskim dowodem tożsamości cyfrowym. Proszę sobie wyobrazić, że masa danych o nas, które są obecnie przechowywane w chmurze, zostaje przypisana do konkretnego obywatela. To sprzyjałoby inwigilacji.

Foto: Paweł Krupecki

Czy myśli pani, że uda się wprowadzić w życie przepisy dotyczące limitu wieku?

Zarówno poprzedni prezydent, jak i obecny przyjmowali delegację Mety, czyli właściciela Facebooka, i Alphabetu, czyli właściciela YouTuba. Bynajmniej nie po to, żeby rozmawiać o bezpieczeństwie dzieci w internecie, tylko np. o cyfrowej suwerenności. 

Przypominam, że Elon Musk był w rządzie Donalda Trumpa, że wszyscy szefowie big techów byli na jego zaprzysiężeniu. Myślę, że żadna strona, ani prezydent, ani koalicja, ani opozycja nie będzie chętna do tego, żeby teraz się konfliktować z Donaldem Trumpem i skończy się to trochę tak, jak z podatkiem cyfrowym albo z DSA. Czyli bez efektów.  

Pełna wersja rozmowy w najnowszym podcaście „Szkoła na nowo”

Rozmówczyni

Magdalena Bigaj

Prezeska Instytutu Cyfrowego Obywatelstwa

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Społeczeństwo
Monika Rosa: Projekt ograniczający dzieciom dostęp do platform powinien powstać jak najszybciej
Społeczeństwo
WOŚP 2026: Odbył się 34. Finał Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zebrano miliony
Społeczeństwo
Krzyżem w tęczę. Ideologiczna wojna o Plac Zbawiciela w budżecie obywatelskim Warszawy
Społeczeństwo
Państwo w państwie. „Odbicie kobiety” i przejęcie interesów.
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama