Do sądu trafiła sprawa o stwierdzenie nabycia spadku. Zmarły zostawił testament notarialny, w którym do spadku powołał wnuka. Na krótko przed śmiercią ostatnią wolę zmarły wyraził jeszcze w testamencie ustnym, w którym majątek przekazał na rzecz swojej żony.

Czytaj więcej

Wydziedziczenie dzieci nie przenosi się na wnuki. Sąd Najwyższy zdecydował

Testament ustny nie został uznany za ważny 

Sądy niższych instancji, w tym Sąd Okręgowy w Warszawie, nie uznały testamentu ustnego za ważny i orzekły nabycie spadku przez wnuka. SO uznał, na podstawie dokumentacji medycznej i opinii biegłych, że spadkodawca nie mógł świadomie wyrazić swojej ostatniej woli wobec świadków testamentu ustnego. Niezadowolona z orzeczenia wdowa odwołała się do Sądu Najwyższego, wskazując w skardze kasacyjnej, że w tym czasie jej mąż mówił do niej m.in., że „tylko na Ciebie mogę liczyć”, co miało świadczyć, że w ostatnich chwilach swojego życia do świadomości spadkodawcy docierała negatywna ocena postępowania wnuka. A w trakcie wizyty wnuka w zachowaniu spadkodawcy wyrażała się zdecydowana dezaprobata wobec kontaktu z wnukiem. Inaczej było w przypadku najbliższych sąsiadów, którzy byli świadkami testamentu ustnego i z którymi spadkodawca żegnał się przed śmiercią. Wdowa zarzuciła też, że sąd okręgowy przeprowadził na tę samą okoliczność, tj. świadomości spadkodawcy przy wyrażaniu ostatniej woli w formie ustnej, dowody z opinii biegłych sądowych wyłącznie w formie pisemnej, bez uzupełnienia ich na rozprawie przez przesłuchanie biegłych.

Czytaj więcej

Zagubiony lub utracony testament. SN: lepiej mieć kopię niż świadków

SN o biegłych w sprawie o testament ustny 

Sąd Najwyższy nie podzielił tych zarzutów. Przypomniał, że zgodnie z art. 944 kodeksu cywilnego sporządzić testament może tylko osoba mająca pełną zdolność do czynności prawnych. Z kolei ocenę nieważności testamentu określa art. 945 § 1 pkt 1 k.c., zgodnie z którym testament jest nieważny, jeżeli został sporządzony w stanie wyłączającym świadome powzięcie decyzji i wyrażenie woli. Zgromadzona w sprawie dokumentacja medyczna, sporządzona przez lekarza i pielęgniarkę, którzy zachowywali bezpośredni, osobisty kontakt ze spadkodawcą, ponad wszelką wątpliwość potwierdza ciężki stan spadkodawcy w dniu sporządzania ustnego testamentu. A wypowiadane w tym dniu przez spadkodawcę słowa do żony tej oceny nie obalają.

Czytaj więcej

Sąd Najwyższy: kilkuletniego dziecka nie można pozbawić zachowku

– Co się zaś tyczy ustaleń biegłych, to na gruncie przepisów o postępowaniu cywilnym nie ma wątpliwości, że to sąd, stosownie do przedmiotu opinii biegłych i stopnia jej złożoności, decyduje o tym, czy biegły ma ją złożyć ustnie na rozprawie, czy też pisemnie, przy czym w praktyce dominuje ta druga forma opinii. Sąd może też zażądać ustnego lub pisemnego uzupełnienia opinii lub jej wyjaśnienia, a także dodatkowej opinii od tych samych lub innych biegłych, jak stanowi art. 286 k.p.c. – wskazała w konkluzji uzasadnienia sędzia Marta Romańska.

Sygnatura akt: I CSK 2026/24

Opinia dla „Rzeczpospolitej”

Prof. Bogudar Kordasiewicz, radca prawny

To trafne orzeczenie i jest interesujące w dwóch aspektach. Dobitnie podkreśla, że to sąd, stosownie do okoliczności, decyduje o sposobie przeprowadzenia dowodu z opinii biegłych. W uzasadnieniu skargi wyczuwa się próbę rozpaczliwego narzucenia sądom identycznego sposobu procedowania z kilkoma opiniami biegłych, sporządzonymi w ramach sprawy, ale orzeczenie SN ma także walor ogólny. Powszechnie wiadomo, że testamenty ustne często są wynikiem presji wywieranej na spadkodawcę w ostatnich chwilach życia, a niekiedy wręcz fałszerstw. Stąd w Komisji Kodyfikacyjnej toczą się prace nad radykalnym ograniczeniem możliwości testowania w formie ustnej. Orzeczenie SN wpisuje się w tę tendencję.