Decyzję tę podjęła w ostatnich dniach Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN, rozpatrując zażalenie śledczego na przedłużenie stosowania wobec niego tego środka. Mężczyzna pozostaje bowiem zawieszony w czynnościach służbowych od kwietnia 2023 r. To wtedy prokurator z Malborka jechał jedną z lokalnych ulic i został zatrzymany przez patrol policji do kontroli drogowej. Po wykonaniu badania alkomatem okazało się, że mężczyzna jest pijany, a samochód, który prowadził nie miał wykonanych aktualnych badań technicznych.
Prokurator z Malborka zatrzymany do kontroli drogowej. Awantura, wyzwiska i zakucie w kajdanki
Świadczyć o tym mogło także jego zachowanie. Miał wielokrotnie naciskać na funkcjonariuszy i nakłaniać ich do bezprawnego odstąpienia od kontroli. „Dajcie mi spokój, nie będę dmuchał, nie wiecie kim jestem”, „puśćcie mnie” – to tylko niektóre słowa kierowane przez śledczego do policjantów. Gdy to jednak nic nie dało, a funkcjonariusze kontynuowali swoje czynności pijany prokurator zaczął ich wyzywać i nie wykonywał ich poleceń. W konsekwencji funkcjonariusze musieli założyć śledczemu kajdanki i siłą umieścić w radiowozie.
Po dotarciu do szpitala animusz mężczyzny nie opadł. – Zachowywał się agresywnie, używając słów powszechnie uznawanych za obelżywe i nie realizował poleceń wydawanych przez prokuratora nadzorującego realizowane działania, nie chcąc poddać się pobraniu krwi i utrudniając jej pobranie, w następstwie czego zastosowano wobec niego środki przymusu bezpośredniego w postaci założenia kajdanek, a także obezwładnienia poprzez przytrzymanie oraz pobrano krew do badania z użyciem siły –czytamy w aktach sprawy.
Pijany prokurator kierował agresję także wobec personelu medycznego. - Jeżeli pobierzesz mi krew, to cię zniszczę – groził jednemu z lekarzy. Namawiał też medyka aby nie wierzył obecnemu na izbie przyjęć prokuratorowi gdyż – jak mówił – „może to być nawet jakiś przebieraniec”.
Czytaj więcej
Sąd Najwyższy uchylił decyzje stołecznych sądów o umorzeniu sprawy karnej prokuratora Andrzeja Z. oskarżonego o przyjęcie miliona złotych łapówki z...
Co dalej z pijanym prokuratorem, który wyzywał policjantów i lekarzy? Sąd Najwyższy podjął decyzję
Malborski śledczy został natychmiast zawieszony w czynnościach na trzy miesiące, a następnie okres ten przedłużano kilkakrotnie. Mężczyzna złożył jednak zażalenie na ostatnie przedłużenie zawieszenia i właśnie tę sprawę rozstrzygnęła Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN. Sąd ten utrzymał w mocy postanowienie o zawieszeniu prokuratora, uznając, że odwołanie w tej sprawie jest niezasadne.
Według sądu nietrafiony był zarzut nienależycie obsadzonego składu. Wskazano przy tym, że prokurator, podnosząc tego rodzaju wątpliwości nie skorzystał z możliwości przeprowadzenia tzw. testu niezawisłości i bezstronności sędziego.
– W tej sprawie prokuratorowi postawiono zarzuty wywierania wpływu na policjantów i znieważania ich. W kontekście tych dwóch zarzutów nie sposób stwierdzić, by Sąd Najwyższy orzekający w pierwszej instancji wadliwie ocenił celowość środka jakim jest zwieszenie w czynnościach. Trudno sobie wyobrazić, żeby osoba, wobec której prowadzone jest postępowanie dyscyplinarne o tego rodzaju czyny, mogła dalej realizować czynności prokuratorskie – uzasadniał sędzia SN Marek Siwek.
Oznacza to, że prokurator z Malborka pozostanie zawieszony w czynnościach. To jednak jedynie tymczasowy środek, ponieważ nadal toczy się wobec niego sprawa dyscyplinarna i karna. Póki co śledczy stracił immunitet w związku z zarzutem wywierania wpływu na funkcjonariuszy. Zgoda na pociągnięcie go do odpowiedzialności za znieważenie policjantów jeszcze się nie uprawomocniła.
Sygnatura akt: II ZO 102/24
Czytaj więcej
Izba Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego zdecydowała o usunięciu z zawodu prokurator z Pucka, która podrabiała podpisy, fałszowała dokumen...