Rzecznik praw pacjenta (RPP) przeprowadził postępowanie wymagające oceny prawidłowości świadczeń zdrowotnych udzielanych przez pewien podmiot leczniczy. Uzyskał opinię sześciu konsultantów wojewódzkich w dziedzinach: onkologii klinicznej, radioterapii onkologicznej oraz chirurgii onkologicznej (po 2 z każdej z tych dziedzin), stanowisko Naczelnej Rady Lekarskiej w sprawie bezwartościowych lub szkodliwych metod leczenia w chorobach onkologicznych, raport zespołu ekspertów Naczelnej Rady Lekarskiej, a także materiały od Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji. Wszystkie opinie jednoznacznie wskazywały na brak naukowych podstaw do stosowania zakwestionowanych metod. Rzecznik nakazał lecznicy zaniechać stosowania metod, które nie odpowiadają wymaganiom aktualnej wiedzy medycznej.

Słona kara za kontynuowanie pseudoleczenia

Lecznica zignorowała decyzję RPP, dlatego została na nią nałożona kara pieniężna w wysokości 245 tys. zł. Obie decyzje zaskarżyła do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie.

29 października Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie w pełni podzielił stanowisko rzecznika (sygnatura akt V SA/Wa 2854/23). Jak podkreślił WSA, przepisy prawa nie dzielą świadczeń zdrowotnych na „podstawowe”, „uzupełniające” czy „wspomagające” leczenie, każdy element świadczenia zdrowotnego musi odpowiadać aktualnej wiedzy medycznej, a więc posiadać poparcie w dowodach naukowych i badaniach. Sąd potwierdził tym samym stanowisko RPP, iż wykonywanie działalności leczniczej – jako działalności regulowanej i odnoszącej się do ochrony najwyższych wartości, jakimi są życie i zdrowie – wymaga najwyższej staranności i zgodności z przepisami prawa.

Dzień wcześniej,  28 października 2025 r., WSA oddalił skargę podmiotu leczniczego na nałożenie kary. WSA przyznał rzecznikowi rację uznając, że podmiot nie zaniechał stosowania praktyk naruszających zbiorowe prawa pacjentów, jak i to, że wysokość wymierzonej kary była adekwatna (sygn. akt V SA/Wa 1472/24).

Czytaj więcej

Będzie bat na współczesnych „szarlatanów". Posypią się milionowe kary?

Lex szarlatan czeka na wyrok TK

– Bezpieczeństwo pacjentów jest priorytetem. Powinni oni mieć zagwarantowany dostęp do skutecznych i bezpiecznych metod leczenia w profesjonalnych placówkach medycznych. Działania niezgodne z aktualną wiedzą medyczną, czy też próby leczenia poza placówkami medycznymi przez osoby i za pomocą metod niemającymi nic wspólnego z medycyną są wyjątkowo niebezpieczne. Nowe przepisy określane mianem „lex szarlatan” mają wzmocnić rolę Rzecznika w przeciwdziałaniu praktykom pseudomedycznym oraz umożliwić mu skuteczniejsze reagowanie na działalność podmiotów oferujących terapie niemające podstaw naukowych – wskazuje rzecznik praw pacjenta Bartłomiej Chmielowiec.

„Lex szarlatan” to ustawa z 25 czerwca 2025 r. o zmianie ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta oraz ustawy o zawodach lekarza i lekarza dentysty. Nie weszła w życie, gdyż prezydent (jeszcze Andrzej Duda) skierował ją do Trybunału Konstytucyjnego w trybie kontroli prewencyjnej. 

Zgodnie z ustawą RPP ma prowadzić postępowania w sprawach praktyk pseudomedycznych oraz upowszechniać orzecznictwo w tym zakresie, w tym przez publikację decyzji administracyjnych na stronie internetowej urzędu. Będzie mógł także wprowadzić bezwzględny zakaz praktyk pseudomedycznych oraz działań promujących niezweryfikowane metody lecznicze jako skuteczne.