– Rosja stanowi zagrożenie dzisiaj, będzie nim jutro i w
długiej przyszłości. Największa presja jest na wschodnich rubieżach Europy –
powiedział premier Finlandii Petteri Orpo, który gościł przywódców siedmiu
państw mających historycznego pecha i leżących w pobliżu Rosji: od Szwecji po
Bułgarię.
Zaskakująca szybkość, z jaką rosyjski przemysł obronny
dostosował się do zachodnich ograniczeń i sankcji, sprawiła, że część ekspertów
jest przekonanych, iż już za dwa lata Kreml w większości odbuduje swą armię.