Na Morzu Czarnym trwa wojna, w której Ukraina (państwo
prawie bez floty wojennej) wzięła zdecydowanie górę nad Rosją i jej Flotą
Czarnomorską.
Pod koniec czwartego roku wojny flota Kremla stara się nie
wychodzić ze swej głównej bazy w Noworosyjsku. – Na początku inwazji codziennie
na morzu było 45-50 jednostek. A teraz wychodzą z portów pojedynczo i bardzo
rzadko – mówi jeden z oficerów ukraińskiej marynarki wojennej. W ciągu wojny
Rosjanie stracili 1/3 swych okrętów, w tym flagowy krążownik „Moskwa”, do
którego utraty oficjalnie nie przyznali się do dziś.