Jak podaje Prokuratura Krajowa, w 2001 roku Sąd Rejonowy w Kielcach wydał postanowienie o stwierdzenie spadku po zmarłym. W oparciu o to rozstrzygnięcie spadkobiercami zmarłego zostali żona w 4/16 częściach oraz czworo dzieci w 3/16 częściach. Postępowanie przeprowadzono na wniosek wdowy.

Kilkanaście lat później przed tym samym sądem zawisło kolejne postępowanie po tym samym zmarłym, tym razem z wniosku jego wnuczki. W tym przypadku spadek po zmarłym przyznano żonie w 1/4 części oraz czwórce jego dzieci, a także wnuczce (córce piątego dziecka spadkodawcy) po 3/20 części każdy.

Po ujawnieniu przez Urząd Skarbowy istnienia dwóch postanowień stwierdzających nabycie tego samego spadku, prokurator zainicjował postępowanie w przedmiocie zmiany postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku z dnia 13 marca 2001 roku, poprzez uwzględnienie w kręgu podmiotów powołanych do dziedziczenia wnuczki zmarłego. Jak informuje jednak Prokuratura Krajowa, wniosek został odrzucony przez sąd, nie uwzględniono też wniesionego w sprawie zażalenia.

Prokurator Generalny skierował w tej sprawie skargę nadzwyczajna do Sądu Najwyższego.  Wskazał, że orzekając ponownie w tej samej sprawie sąd naruszył konstytucyjne zasady ochrony zaufania obywateli do Państwa, pewności i działania w granicach i na podstawie prawa oraz sprawiedliwości społecznej, a także rażąco naruszył przepisy kodeksu postępowania cywilnego.

W skardze podniesiono, że sąd powinien był podjąć z urzędu działania nie tylko umożliwiające ustalenie faktycznego kręgu spadkobierców i zakresu majątku spadkowego, ale również ustalenia czy nie doszło do wcześniejszego spadkobrania, a tym samym wyeliminowania sytuacji wydania kolejnego orzeczenia w tej samej sprawie. Przepisy dotyczące spraw spadkowych nie pozwalają bowiem sądowi aby poprzestał jedynie na materiale zaoferowanym przez zainteresowanych. Jeżeli to czyni, naraża się na zarzut obrazy przepisów postępowania cywilnego w sytuacji, gdy późniejsze ustalenia wskażą na nieprawidłowości w tym zakresie.

Podkreślono, że w sprawie objętej skargą, następstwem zaniedbań sądu w zakresie ustalenia z urzędu wszystkich okoliczności określonych w przepisach było wydanie kolejnego, nadto odmiennego od pierwotnego, prawomocnego rozstrzygnięcia, co jest sytuacją niedopuszczalną i naruszającą obowiązujące, podstawowe regulacje prawne. Orzeczenie to zostało wydane w warunkach nieważności postępowania, wobec zaistnienia negatywnej przesłanki procesowej tj. powagi rzeczy osądzonej.

Wskazano, że takie postępowanie sądu niewątpliwie świadczy o rażącym naruszeniu prawa i godzi w powagę wymiaru sprawiedliwości. Podkreślono również, że w osoby objęte kwestionowanym rozstrzygnięciem, znalazły się w sytuacji w której zapadłe orzeczenie sądu mimo, że jest prawomocne nie ma charakteru wiążącego, co skutecznie uniemożliwia im chociażby powołanie się na przysługujące prawo własności.