Sprawa dotyczyła sędziego, który w 2022 r. sprawował swoją funkcję za wynagrodzeniem niższym niż wynikało to z prawa o ustroju sądów. Powód? Ustawa okołobudżetowa za 2022 r. uregulowała tę kwestię mniej korzystnie niż wspomniany akt prawny. W efekcie nie zastosowano wówczas wzorca waloryzacyjnego wynagrodzenia, co wpłynęło niekorzystnie na wysokość pensji prokuratorów i sędziów. W maju 2023 r. przeszedł on w stan spoczynku, a kilka miesięcy później zmarł. W efekcie żona oraz małoletni syn sędziego wystąpili z roszczeniem o wypłatę wspomnianej różnicy w wynagrodzeniu zmarłego.
Czytaj więcej
Fakt posiadania prawa do nauczycielskiego świadczenia kompensacyjnego nie może być jedynym kryterium determinującym rozwiązanie umowy o pracę - uzn...
Kto ma prawo do zaległego wynagrodzenia po śmierci sędziego?
Sąd I instancji uznał powództwo za zasadne. Swoje rozstrzygnięcie oparł na art. 63 [1] par. 2 k.p., zgodnie z którym prawa majątkowe ze stosunku pracy przechodzą po śmierci pracownika, w równych częściach, na małżonka oraz inne osoby spełniające warunki wymagane do uzyskania renty rodzinnej w myśl przepisów o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych. W razie braku takich osób prawa te wchodzą do spadku. W ocenie sądu, wszystkie przesłanki, o których mowa w tym przepisie zostały spełnione. Powstało bowiem roszczenie o zaległe wynagrodzenie, a żona i syn spełniają kryteria do renty rodzinnej.
Apelację złożył były pracodawca sędziego (tj. sąd apelacyjny). Z kolei Sąd Okręgowy w Łodzi (sąd odwoławczy), który rozpoznawał sprawę, powziął wątpliwość odnośnie do możliwości zastosowania w tym wypadku art. 63 [1] par. 2 k.p. Dlatego skierował do SN zagadnienie prawne, w którym pyta czy ten przepis stosuje się do roszczenia o uposażenie sędziego sądu powszechnego za okres, gdy był on w czynnej służbie, ale w chwili śmierci korzystał już ze stanu spoczynku? Jak bowiem wskazał orzecznictwo nie wypracowało jednolitego podejścia do tej kwestii.
Czytaj więcej
Sala rozpraw w Sądzie Najwyższym zaczyna się na naszych oczach zamieniać w scenę teatralną. Problem w tym, że widzami tych marnych spektakli jesteś...
Pracownik to nie emeryt
W uzasadnieniu sąd wskazał, że możliwe są dwa rozwiązania. Po pierwsze, można uznać, że przepis ten stanowi zawsze podstawę roszczeń o wynagrodzenie i uposażenie zmarłego sędziego, bez względu na to, czy jest on w stanie czynnym czy w stanie spoczynku. Zgodnie z drugim poglądem, do którego przychyla się sąd apelacyjny, zastosowanie tego przepisu nie jest możliwe do roszczenia o wynagrodzenie sędziego sądu powszechnego w sytuacji, gdy dotyczy ono pensji za okres, gdy pełnił on czynnie służbę, jednak w chwili śmierci był już w stanie spoczynku. Jak zauważył, sam art. 63 [1] par. 2 k.p. mówi o tym, że stosunek pracy istniał przed śmiercią, czyli w chwili zgonu dana osoba miała status pracownika, a nie emeryta czy rencisty. Stosunek zatrudnienia wygasa w związku z tym zdarzeniem losowym, co jest zdarzeniem nagłym i stanowi dla rodziny nieoczekiwaną utratę źródła dochodów. Dlatego prawodawca zadbał, aby procedura odzyskiwania świadczeń pracowniczych odbyła się na innych zasadach niż dziedziczenie. Przepis ten wyłącza bowiem spadkobierców zmarłego pracownika, wstawiając w ich miejsce osoby uprawnione do renty rodzinnej.
Sąd pytający wskazuje, że rozstrzygnięcie tej kwestii jest niezwykle istotne z punktu widzenia spadkobierców. Powód? Osoby te na mocy tej regulacji są wyłączone z kręgu podmiotów mogących otrzymać przysporzenie w postaci zaległego wynagrodzenia.
Sygnatura akt VIII Pa 143/25