Ze skargą konstytucyjną wystąpiły spadkobierczynie zmarłej pani L. C., która wystąpiła, wraz z dwiema innymi osobami, o zapłatę zachowku od spadkobierców testamentowych zmarłego pana J. C. Nie dożyła jednak rozstrzygnięcia, więc jej roszczenie o zachowek wygasło. Dziedziczące po niej panie G. S.-K. i M. S. postanowiły walczyć o zachowek, którego L. C. nie uzyskała wyłącznie z powodu długotrwałego postępowania sądowego. Problem w tym, że żadna z nich nie była uprawniona do zachowku po panu J. C.
Czytaj więcej
Ważna jest zasada, że nikt nie może na wypadek swej śmierci rozporządzić swoim majątkiem zupełnie dowolnie, z pominięciem swoich najbliższych. Spad...
Kto może dziedziczyć roszczenie o zapłatę zachowku
Zgodnie z obowiązującym przepisem art. 1002 kodeksu cywilnego, roszczenie o zachowek podlega dziedziczeniu, ale nie każdy spadkobierca będzie je dziedziczył. Ma do tego prawo jedynie ten spadkobierca, który sam należy do kręgu osób uprawnionych do żądania zachowku po pierwszym spadkodawcy. Na przykład: po zmarłej babci dziedziczy jej córka, ale jeśli ona umrze, prawo do zachowku dziedziczy wnuczka. Wnuczka należy bowiem do kręgu spadkobierców uprawnionych do zachowku. Są w nim: wszyscy zstępni, małżonek oraz rodzice spadkodawcy. Oczywiście pod warunkiem, że nie zostali wyłączeni z dziedziczenia np. przez wydziedziczenie czy uznanie za niegodnego dziedziczenia.
Do kręgu osób, które nie są uprawnione do zachowku, należą przede wszystkim dalsi krewni np. rodzeństwo, dziadkowie, wujkowie, a także osoby uprawnione, które zostały skutecznie wyłączone z dziedziczenia. Do tego kręgu - względem zmarłego pana J. C. - muszą więc należeć panie G. S.-K. i M. S., skoro nie miały prawa do zachowku po nim.
Czytaj więcej
Zachowek jest instytucją prawa spadkowego i formą rekompensaty dla spadkobierców, którzy zostali pominięci w testamencie. Dzięki temu mają oni możl...
Dwa słowa blokują drogę do zachowku
Obie panie uważają, że art. 1002 kodeksu cywilnego narusza konstytucyjne standardy dziedziczenia. W skardze konstytucyjnej wskazały, że kluczowe znaczenie mają dwa słowa: „tylko wtedy”. To one powodują ograniczenie prawa dziedziczenia, które przecież co do zasady oznacza wstąpienie w całokształt sytuacji prawnej zmarłego. Gdyby nie one, na spadkobierczynie pani L. C. przeszłoby roszczenie o zachowek po J. C.
W skardze konstytucyjnej podkreślono, że obowiązujący w niezmienionym brzmieniu od stycznia 1965 r. przepis art. 1002 k.c. jest spadkiem po PRL i panującego wówczas systemu społeczno-gospodarczego ograniczającego prawa majątkowe jednostek oraz wyrazem „oczywistego braku poszanowania prawa dziedziczenia”.
Nie wiadomo, jakie stanowisko zajmie Trybunał Konstytucyjny. Sprawa trafiła do niego w 2017 r. i już osiem lat czeka na wyrok. W stanowiskach przedstawionych przez ówczesnego marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego oraz ówczesnego zastępcę Prokuratora Generalnego zarekomendowano Trybunałowi uznanie, że art. 1002 k.c. jest zgodny z Konstytucją.
sygn. akt SK 16/18