Informację taką przekazało Polskie Radio.
Przypomnijmy, że jedno z pytań zadał sędzia Igor Tuleya z Sądu Okręgowego w Warszawie. Rozpatrując (jednoosobowo) sprawę gangsterów przesłał do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej pytanie prejudycjalne dotyczące postępowań dyscyplinarnych wobec sędziów oraz wpływu polityków na ich przebieg.
Czytaj też: Komisja Europejska: pytania prejudycjalne sędziego Tulei do TSUE - niedopuszczalne
Drugie pytanie zadał Sąd Okręgowy w Łodzi, który rozpatruje pozew miasta Łowicz przeciwko Skarbowi Państwa, reprezentowanemu przez wojewodę łódzkiego, o zwrot zbyt niskich środków na zlecone zadania gminie. Chodzi o blisko 2,4 mln zł. Dotychczasowy przebieg postępowania wskazuje na duże prawdopodobieństwo, że przyszły wyrok w sprawie może być niekorzystny dla Skarbu Państwa. Sędziowie obawiają się ewentualnych konsekwencji dyscyplinarnych w razie wydania takiego rozstrzygnięcia.
Dziś w Luksemburgu odbyła się rozprawa w sprawie tych pytań. Jak podało Polskie Radio, pełnomocnik polskiego rządu i przedstawiciel Prokuratury Krajowej domagali się odrzucenia pytań przez unijny Trybunał z powodu ich niedopuszczalności. Ich zdaniem nie dotyczą one kolizji z unijnym prawem. Tego samego zdania była Komisja Europejska, choć wyraziła jednocześnie krytyczne zdanie na temat systemu odpowiedzialności dyscyplinarnej wobec sędziów. Przypomniała też, w sprawie rozpoczęła w tej sprawie postępowanie o naruszenie unijnego prawa przeciwko Polsce.
O rozpatrzenie pytań apelowali przedstawiciele Rzecznika Praw Obywatelskich. Argumentowali, że polscy sędziowie, którzy są jednocześnie sędziami unijnymi, nie mogą być uznani za w pełni niezawisłych w sytuacji, gdy za wydanie orzeczenia mogą być pociągnięci do odpowiedzialności.
TSUE postanowił poprosić o opinię rzecznika generalnego, choć nie będzie nią związany przy orzekaniu. Orzeczenia można się spodziewać przed końcem 2019 roku.