Kryzys Trybunału Konstytucyjnego narasta od 2015 r., a kolejne spory dotyczące wyboru sędziów, obsady stanowiska prezesa, publikacji orzeczeń i zasad obejmowania obowiązków pogłębiają problemy tej instytucji. Na łamach „Rzeczpospolitej” przedstawialiśmy opinie cenionych prawników, którzy analizowali źródła kryzysu oraz możliwe sposoby jego rozwiązania. Obecnie jednym z głównych punktów spornych jest sytuacja siedmiu sędziów wybranych przez Sejm w 2026 r. i kwestia odebrania ślubowania od tych, których prezydent Karol Nawrocki nie zaprosił do Pałacu Prezydenckiego (razem z Maciejem Berkiem jest ich już piątka). Prezentowane stanowiska pokazują, że różnice dotyczą nie tylko oceny przyczyn problemu, lecz także odpowiedzi na pytanie, czy naprawa TK wymaga przede wszystkim zmian prawnych, czy odblokowania jego bieżącej działalności.
Reset konstytucyjny TK. Nowe zasady wyboru sędziów i projekt ekspertów
Opublikowany przez Fundację Batorego raport „Trybunał Konstytucyjny – scenariusze przywracania praworządności”, przygotowany przez dr. Tomasza Zalasińskiego, wskazuje na reset konstytucyjny jako najlepszą drogę do trwałej naprawy Trybunału. Autorzy przestrzegają przed próbami siłowego przejęcia instytucji lub tworzenia alternatywnego Trybunału. Proponują zmianę konstytucji oraz przyjęcie nowej ustawy regulującej funkcjonowanie TK.
Jednym z kluczowych elementów projektu byłaby zmiana sposobu wyboru 15 sędziów. Siedmiu wybierałby Sejm, pięciu Senat, a trzech prezydent. Kandydatów obowiązywałaby czteroletnia karencja po zakończeniu pełnienia funkcji parlamentarnej lub rządowej, a kadencja prezesa TK zostałaby skrócona do trzech lat. Wszyscy obecni sędziowie przeszliby w stan spoczynku z zachowaniem gwarancji socjalnych, ale mogliby ubiegać się o stanowiska w nowym składzie. Dotyczyłoby to również osób wybranych w 2015 r., które nie objęły urzędów, oraz sędziów wybranych w 2026 r.
Aby uniknąć jednoczesnego końca kadencji większości składu, w pierwszym etapie ośmiu sędziów zostałoby powołanych na dziewięć lat, a siedmiu na pięć lat. Autorzy raportu proponują rozpoczęcie od przygotowania projektów przez ekspertów i organizacje społeczne, przeprowadzenie szerokich konsultacji, a dopiero później rozmowy z prezydentem i klubami parlamentarnymi. Do potrzeby gruntownej naprawy TK przychyla się prof. Maciej Gutowski, który jednocześnie zwraca uwagę na konieczność ochrony praw opozycji i precyzyjnego określenia wymogów kompetencyjnych kandydatów.
Czytaj więcej
Premier Donald Tusk skomentował opinię Komisji Weneckiej dotyczącą ślubowania sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Podkreślił, że prezydent nie może...
Rozwiązanie kryzysu w granicach obowiązującego prawa. Propozycja prof. Jacka Zaleśnego
Inne podejście przedstawia prof. Jacek Zaleśny, który sprzeciwia się koncepcji utworzenia alternatywnego Trybunału przez sędziów wybranych przez obecny parlament. Odnosi się w ten sposób do pomysłu prof. Wojciecha Sadurskiego, by sędziowie ukonstytuowali się poza siedzibą TK. Zdaniem Zaleśnego samo spotkanie poza budynkiem Trybunału nie może być uznane za posiedzenie tej instytucji.
Zaleśny podkreśla, że ślubowanie sędziego TK powinno zostać złożone wobec prezydenta, a Sejm nie może zastępować tej procedury. Za możliwą drogę wyjścia z impasu uważa rozstrzygnięcie przez Trybunał sporu kompetencyjnego dotyczącego tego, czy marszałek Sejmu miał prawo odebrać ślubowanie od wybranych sędziów. Jednocześnie wskazuje na potrzebę skrupulatnego przestrzegania procedur parlamentarnych i wybierania osób o odpowiednich kwalifikacjach zawodowych oraz etycznych.
W jego ocenie naprawa TK powinna opierać się na obowiązujących przepisach, a nie na tworzeniu równoległych struktur. Ważne jest również publikowanie i wykonywanie orzeczeń Trybunału. To stanowisko eksperta dotyczące interpretacji prawa i sposobu rozwiązania sporu, a nie bezspornie rozstrzygnięta ocena prawna wszystkich elementów obecnego kryzysu.
Czytaj więcej
- To co w tej chwili jest czynione jest poza jakimkolwiek porządkiem konstytucyjnym, prawnym i są to działania o charakterze przestępczym - mówił p...
Pięć źródeł kryzysu TK. Co wymaga uporządkowania?
Analiza „Anatomia paraliżu. Pięć osi kryzysu, który niszczy Trybunał Konstytucyjny” nie przedstawia jednego gotowego projektu reformy. Zamiast tego porządkuje najważniejsze problemy, które doprowadziły do osłabienia instytucji. Wskazuje na wybór sędziów na zapas w 2015 r. i spór o tzw. dublerów, a także na niepublikowanie wyroków Trybunału – według materiału ponad 50 orzeczeń od końca 2023 r.
Kolejne źródła napięć to kontrowersje dotyczące wyboru prezesów TK Julii Przyłębskiej i Bogdana Święczkowskiego, wakaty oraz bojkot wyboru nowych sędziów przez ówczesną większość rządzącą po 2023 r. Piątym obszarem jest obecny spór o wybór sześciu sędziów przez Sejm i odebranie od nich ślubowania przez prezydenta.
Z analizy wynika, że rozwiązanie kryzysu wymaga uporządkowania procedur wyboru sędziów i prezesa, zasad publikowania orzeczeń oraz reguł obejmowania urzędu i zapewnienia ciągłości działania Trybunału. Materiał diagnozuje problemy i wskazuje obszary wymagające zmian, nie proponuje jednak jednej konkretnej drogi naprawy. Pokazuje tym samym, jak wiele różnych sporów składa się na obecny impas.
Czytaj więcej
Magdalena Bentkowska i Dariusz Szostek to dwoje nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego, od których prezydent odebrał w środę ślubowanie. Czworo p...
Ewa Łętowska: Najpierw ślubowanie sędziów, potem odbudowa współpracy między władzami
Prof. Ewa Łętowska, sędzia TK w stanie spoczynku, za najbardziej racjonalny krok uznaje dokończenie procedury wyboru sędziów, czyli odebranie przez prezydenta ślubowania od osób wybranych przez Sejm. Podkreśla, że w obecnej sytuacji władze zamiast współpracować, wzajemnie utrudniają sobie działanie. Złożenie ślubowania w Sejmie traktuje jako zrozumiałą reakcję na odmowę prezydenta, ale nie jako rozwiązanie, które samo w sobie umożliwia rozpoczęcie orzekania.
Łętowska sprzeciwia się siłowemu przejmowaniu Trybunału oraz próbom zwoływania Zgromadzenia Ogólnego z pominięciem prezesa. Wskazuje, że zgromadzenie powinno zostać formalnie zwołane przez prezesa TK, a w określonych okolicznościach przez wiceprezesa. Zwraca też uwagę na wymóg kworum, które – przy 15-osobowym składzie – wynosi 10 sędziów. Jej zdaniem rozwiązanie kryzysu powinno opierać się na przestrzeganiu formalnych procedur, a nie na działaniach siłowych.
W dłuższej perspektywie Łętowska opowiada się za wyciągnięciem wniosków z kryzysu i wprowadzeniem rozsądnych zabezpieczeń przed nadmiernym upolitycznieniem Trybunału, na przykład karencji między pełnieniem funkcji politycznych a kandydowaniem na sędziego. Ostrzega jednak przed nadmiernym rozbudowywaniem regulacji. Same przepisy nie wystarczą, jeśli osoby sprawujące władzę nie będą ich przestrzegać. Odbudowa autorytetu TK, jak podkreśla, będzie procesem trwającym lata.
Czytaj więcej
Choć kryzys praworządności w Polsce rozpoczął się od „przejęcia” Trybunału Konstytucyjnego, jego ewentualne „odbicie” wcale go nie zakończy. Po rea...
Sławomir Patyra: TK może zacząć normalnie działać, jeśli dopuści się sędziów do orzekania
Sławomir Patyra, sędzia Trybunału Konstytucyjnego, od którego prezydent odebrał ślubowanie, uważa, że do odblokowania instytucji nie jest konieczna natychmiastowa przebudowa całego systemu. Jego zdaniem kluczowe jest dopuszczenie do wykonywania obowiązków sędziów, którzy nie mogą obecnie orzekać. Umożliwiłoby to zwołanie Zgromadzenia Ogólnego Sędziów TK i podjęcie decyzji potrzebnych do przywrócenia normalnej pracy Trybunału.
Patyra podkreśla, że w pracach organów TK powinni uczestniczyć wszyscy legalnie wybrani sędziowie. W jego ocenie wykluczanie części składu z posiedzeń i podejmowania uchwał może podważać skuteczność prawnych działań Trybunału. Wskazuje również na konsekwencje problemów z zatwierdzeniem planu dochodów i wydatków TK. Ewentualne wstrzymanie finansowania uderzyłoby nie tylko w sędziów, ale także w pracowników administracji, ochrony i obsługi technicznej.
Sędzia opowiada się również za czteroletnią karencją dla osób pełniących funkcje polityczne, które chciałyby kandydować do TK. W przypadku wątpliwości dotyczących wymogów formalnych kandydatów proponuje raczej doprecyzowanie przepisów niż automatyczne wprowadzanie kontroli sądowej wyboru dokonanego przez Sejm. Patyra nie przedstawia więc całościowego projektu reformy, lecz wskazuje na konkretne działania, które – w jego ocenie – pozwoliłyby odblokować Trybunał w ramach obecnego porządku prawnego.
Czytaj więcej
- Smutny to dzień dla Trybunału, smutny to dzień dla polskiej demokracji – powiedział rzecznik prezydenta Zbigniew Bogucki zapytany przez Polsat Ne...
Święczkowski wyjaśnia, dlaczego nie dopuszcza sędziów do orzekania
Prezes TK Bogdan Święczkowski przedstawił Europejskiemu Trybunałowi Praw Człowieka swoje stanowisko w sprawie czterech osób wybranych w marcu przez Sejm na sędziów Trybunału. Przekonuje, że nie mogą one rozpocząć orzekania, ponieważ nie doszło do skutecznego nawiązania z nimi stosunku służbowego sędziego TK. Jego zdaniem ślubowanie złożone 9 kwietnia w Sejmie nie może zastąpić osobistego ślubowania wobec prezydenta. Powołuje się przy tym na akt notarialny dokumentujący przebieg uroczystości, z którego ma wynikać, że oświadczenia zostały złożone w obecności marszałka Sejmu.
Święczkowski wskazuje również na trwający w TK spór kompetencyjny między prezydentem a Sejmem, dotyczący możliwości organizowania przez parlament czynności zastępujących odebranie ślubowania przez głowę państwa. Uważa, że do czasu rozstrzygnięcia tej sprawy nie ma podstaw do uznania, że czworo wybranych skutecznie objęło urzędy. Przywołuje także orzeczenie TK z 12 maja, w którym zakwestionowano konstytucyjność przepisu interpretowanego jako nakładający na prezydenta obowiązek odebrania ślubowania od osoby wybranej na sędziego Trybunału.
W piśmie do ETPC prezes TK podtrzymał więc stanowisko, że Anna Korwin-Piotrowska, Krystian Markiewicz, Maciej Taborowski i Marcin Dziurda nie są sędziami Trybunału i nie mogą rozpocząć orzekania. Odniósł się w ten sposób do zabezpieczenia wydanego przez europejski trybunał 5 maja, nakazującego Polsce zaprzestanie utrudniania im objęcia i wykonywania obowiązków.
Czytaj więcej
Mając na uwadze zawisłość sporu kompetencyjnego zainicjowanego przez prezydenta, dzisiejsze działania przy użyciu służb podległych MSWiA, mające wp...
Komisja Wenecka: prezydent nie może kontrolować wyboru sędziów TK
W opinii przyjętej 9 października Komisja Wenecka, organ doradczy Rady Europy do spraw prawa konstytucyjnego, uznała, że prezydent powinien niezwłocznie odbierać ślubowanie od sędziów Trybunału Konstytucyjnego wybranych przez Sejm i nie może uzurpować sobie prawa do kontrolowania procedury ich wyboru. Analizując polskie przepisy, Komisja odwołała się m.in. do art. 194 Konstytucji, który powierza Sejmowi wybór 15 sędziów TK na dziewięcioletnią kadencję. Zwróciła uwagę, że wymóg składania ślubowania przed prezydentem wynika z ustawy, a nie bezpośrednio z konstytucji. Sam udział głowy państwa w tej procedurze nie daje jej zatem uprawnienia do merytorycznej oceny wyboru dokonanego przez parlament.
Komisja zaleciła Polsce zagwarantowanie, że ślubowanie będzie odbierane bez zbędnej zwłoki. Zarekomendowała by „w przypadku, gdy prezydent odmawia odebrania ślubowania od sędziego wybranego przez Sejm lub opóźnia to, uniemożliwiając w ten sposób ukończenie zwykłej procedury składania ślubowania – dopuszczono możliwość dopełnienia aktu ślubowania bez fizycznego udziału prezydenta, pod warunkiem zachowania jego istotnych elementów, w tym złożenia ślubowania w przepisanej formie, należytego zweryfikowania jego wykonania oraz skierowania i przekazania go prezydentowi”.
Opinia odnosi się do sporu o czworo sędziów wybranych przez Sejm w marcu, którym Karol Nawrocki nie umożliwił objęcia urzędów, kwestionując prawidłowość ich wyboru i sposób złożenia ślubowania. Stanowisko Komisji Weneckiej ma charakter doradczy i nie jest prawnie wiążące, wskazuje jednak rekomendowany sposób uregulowania procedury, który ma zapobiegać blokowaniu obsady Trybunału.