Losy ustawy o KRS są w rękach prezydenta Karola Nawrockiego. Parlament zakończył już nad nią prace. Jak pan sądzi, jaka będzie decyzja prezydenta?
Myślę, że pan prezydent nie podpisze ustawy w tym kształcie. Po pierwsze dlatego, że w istocie rzeczy jest to powrót do rozwiązań zakwestionowanych już przez Trybunał Konstytucyjny. A po drugie i chyba ważniejsze – ustawa przewiduje radykalną dyskryminację części sędziów, co jest w sposób oczywisty sprzeczne choćby z zasadą równości wobec prawa i po ludzku zwyczajnie niesprawiedliwe.
Czytaj więcej
Senat opowiedział się w środę za nowelizacją reformującą Krajową Radę Sądownictwa. Zgodnie z nią...
Co by mu pan doradzał?
Jest przynajmniej kilka pomysłów na wyjście z obecnej sytuacji ostrego konfliktu politycznego wokół wymiaru sprawiedliwości. Przypomnieć przy tym należy, że jedyny organ uprawniony konstytucyjnie do badania zgodności aktów prawnych z Konstytucją RP, czyli polski Trybunał Konstytucyjny, orzekł już w wyroku z 25 marca 2019 r., że sama zasada wyboru sędziowskiej części KRS jest zgodna z konstytucją. Celowo mówię „polski”, bo naprawdę niespecjalnie interesują mnie niewiążące w żaden sposób opinie jakichkolwiek instytucji zagranicznych. Póki co Polska jest krajem suwerennym i nie delegowała uprawnienia do kształtowania ustroju na żadną organizację międzynarodową. Ale wracając do sedna – powrót do wyboru sędziów do KRS przez korporację sędziowską jest w mojej ocenie sprzeczny z zasadą suwerenności narodu. Wszystkie inne konstytucyjne organy państwa są bezpośrednio albo przynajmniej pośrednio wybierane demokratycznie przez naród (np. za pośrednictwem demokratycznie wybranego parlamentu), a nie przez jakąś grupę zawodową. Można zatem na przykład zorganizować wybory powszechne 15 sędziów do KRS albo wzmocnić ich legitymację demokratyczną poprzez usunięcie obniżonej większości w drugiej turze głosowania w Sejmie, co automatycznie doprowadziłoby do konieczności szukania konsensusu politycznego szerszego niż minimalna większość i dopuściłoby do głosu mniejsze ugrupowania. Jest też kilka innych pomysłów i wiem, że prezydent w najbliższym czasie wystąpi z własną inicjatywą w tym zakresie.
Czy prezydent będzie się spieszył z podjęciem decyzji?
Co do samej ustawy rządowej, to ma na to określony czas i nie wiem, czy wykorzysta go w pełni czy też szybciej podejmie decyzję. Natomiast jeśli chodzi o prezydencką inicjatywę ustawodawczą, to wymaga ona szerokich konsultacji, przede wszystkim z ekspertami od prawa ustrojowego i wymiaru sprawiedliwości. Lepiej jest przygotować coś dobrze niż szybko.