Reklama

Grzegorz Ksepko: Myślę, że pan prezydent nie podpisze ustawy o KRS

Myślę, że pan prezydent nie podpisze ustawy o KRS w tym kształcie – mówi „Rzeczpospolitej” Grzegorz Ksepko, członek KRS, prezydencki przedstawiciel w Krajowej Radzie Sądownictwa.

Publikacja: 04.02.2026 04:49

Prezydent Karol Nawrocki

Prezydent Karol Nawrocki

Foto: PAP/Valdemar Doveiko

Losy ustawy o KRS są w rękach prezydenta Karola Nawrockiego. Parlament zakończył już nad nią prace. Jak pan sądzi, jaka będzie decyzja prezydenta?

Myślę, że pan prezydent nie podpisze ustawy w tym kształcie. Po pierwsze dlatego, że w istocie rzeczy jest to powrót do rozwiązań zakwestionowanych już przez Trybunał Konstytucyjny. A po drugie i chyba ważniejsze – ustawa przewiduje radykalną dyskryminację części sędziów, co jest w sposób oczywisty sprzeczne choćby z zasadą równości wobec prawa i po ludzku zwyczajnie niesprawiedliwe.

Czytaj więcej

Senat za reformą Krajowej Rady Sądownictwa. Czy będzie weto prezydenta?

Co by mu pan doradzał?

Jest przynajmniej kilka pomysłów na wyjście z obecnej sytuacji ostrego konfliktu politycznego wokół wymiaru sprawiedliwości. Przypomnieć przy tym należy, że jedyny organ uprawniony konstytucyjnie do badania zgodności aktów prawnych z Konstytucją RP, czyli polski Trybunał Konstytucyjny, orzekł już w wyroku z 25 marca 2019 r., że sama zasada wyboru sędziowskiej części KRS jest zgodna z konstytucją. Celowo mówię „polski”, bo naprawdę niespecjalnie interesują mnie niewiążące w żaden sposób opinie jakichkolwiek instytucji zagranicznych. Póki co Polska jest krajem suwerennym i nie delegowała uprawnienia do kształtowania ustroju na żadną organizację międzynarodową. Ale wracając do sedna – powrót do wyboru sędziów do KRS przez korporację sędziowską jest w mojej ocenie sprzeczny z zasadą suwerenności narodu. Wszystkie inne konstytucyjne organy państwa są bezpośrednio albo przynajmniej pośrednio wybierane demokratycznie przez naród (np. za pośrednictwem demokratycznie wybranego parlamentu), a nie przez jakąś grupę zawodową. Można zatem na przykład zorganizować wybory powszechne 15 sędziów do KRS albo wzmocnić ich legitymację demokratyczną poprzez usunięcie obniżonej większości w drugiej turze głosowania w Sejmie, co automatycznie doprowadziłoby do konieczności szukania konsensusu politycznego szerszego niż minimalna większość i dopuściłoby do głosu mniejsze ugrupowania. Jest też kilka innych pomysłów i wiem, że prezydent w najbliższym czasie wystąpi z własną inicjatywą w tym zakresie.

Czy prezydent będzie się spieszył z podjęciem decyzji?

Co do samej ustawy rządowej, to ma na to określony czas i nie wiem, czy wykorzysta go w pełni czy też szybciej podejmie decyzję. Natomiast jeśli chodzi o prezydencką inicjatywę ustawodawczą, to wymaga ona szerokich konsultacji, przede wszystkim z ekspertami od prawa ustrojowego i wymiaru sprawiedliwości. Lepiej jest przygotować coś dobrze niż szybko.

Reklama
Reklama

Czy wśród propozycji Ministerstwa Sprawiedliwości są takie, które pan popiera?

Niewątpliwie godna poparcia jest sama chęć rozwiązania obecnego kryzysu. Natomiast zaprezentowane mechanizmy szczegółowe są nie do zaakceptowania z przyczyn, o jakich mówiłem wcześniej.

Czytaj więcej

Przeszukanie w budynku KRS. Małgorzata Manowska mówi o próbie zastraszenia sędziów

Co jest w nich nie do przyjęcia?

Przede wszystkim dyskryminacja części sędziów i oddanie kompetencji do powoływania większości składu konstytucyjnego organu państwa jednej grupie zawodowej. To, jak mówiłem, swoisty precedens ustrojowy.

Czy te nowe propozycje nie są mniejszym złem od obowiązującej dziś ustawy i procedury wyboru?

Nie chcemy wybierać mniejszego zła. Panu prezydentowi zależy na ustrojowym uporządkowaniu państwa. Osobiście dostrzegam dużą wartość w rozwiązaniu zakładającym szeroki konsensus w Sejmie – na poziomie większości 3/5. To byłby swoisty powrót do polskiej tradycji z czasów Pierwszej Rzeczypospolitej i dogadywania się aż do skutku podczas sejmów, a nie brutalnego narzucania 100 proc. swojej woli przez minimalną większość, co oczywiście nie jest winą tylko obecnej koalicji rządowej, i doskonale zdaję sobie z tego sprawę. Chodzi o to, żeby Polacy, w tym również ich reprezentanci w Sejmie, potrafili znowu usiąść do stołu i konstruktywnie dyskutować o sprawach ważnych, a nie działać na zasadzie „mam 231 głosów i co mi zrobisz?”.

Czytaj więcej

Maciej Gutowski, Piotr Kardas: Skutki nieistnienia orzeczeń niczym lawina
Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Prawo dla Ciebie
„Rzadko spotykane, dziś wracają na szczyt”. Jest najnowszy ranking imion
Prawo karne
Prezydent Karol Nawrocki ułaskawił trzy osoby
Praca, Emerytury i renty
Nowa legitymacja emeryta-rencisty. Czy starą trzeba wymienić?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama