Reklama

Bartłomiej Przymusiński: Szansa na przyspieszenie w sądach

Jest duża szansa, że część postępowań sądowych przyspieszy w 2026 r. Spodziewam się, że dojdzie do realnej informatyzacji i wkroczymy w decydujący etap rozwiązywania problemu wadliwych powołań neosędziów – mówi Bartłomiej Przymusiński, prezes Stowarzyszenia Sędziów Polskich Iustitia.

Publikacja: 05.01.2026 04:46

Członek zarządu stowarzyszenia sędziów polskich Iustitia Bartłomiej Przymusiński

Członek zarządu stowarzyszenia sędziów polskich Iustitia Bartłomiej Przymusiński

Foto: PAP/Radek Pietruszka

Na orzeczenia sądowe trzeba czekać latami, izba Sądu Najwyższego nie jest uznawana przez unijny trybunał sprawiedliwości, jedni sędziowie kwestionują drugich, a Trybunał Konstytucyjny już niemal zupełnie wygasł. Czy może być gorzej?

Wymiar sprawiedliwości jest w dramatycznej sytuacji. Idąc do sądu ludzie nie mają pewności, czy wydane orzeczenie trwale i stabilnie rozwiąże ich sprawę. Problemem są przy tym długotrwałe postępowania sądowe, które w skrajnych przypadkach mogą uderzać w prawo obywatela do sądu.

Główną przyczyną tego stanu jest zamach na niezależność sądownictwa, do którego doszło w latach rządów PiS. Rezultatem tego jest brak awansów sędziowskich, a w konsekwencji problemy kadrowe w sądach. Niemal nie funkcjonuje przy tym Sąd Najwyższy, czego wyrazem jest odmawianie odpowiedzi na pytania prejudycjalne zadawane przez większość składu SN, czyli zasiadających tam neosędziów. Powodem zapaści jest także zaniechanie informatyzacji sądownictwa. Sądy są chyba jedyną instytucją, w której nie można złożyć pisma inaczej niż drogą papierową.

Czytaj więcej

Dwa lata po wyborach. Do praworządności nadal daleko, a chaos w sądach się pogłębia

Czy spodziewa się pan, że w 2026 r. zakończy się wreszcie trawiąca polskie sądownictwo wojna o tzw. neosędziów?

Reklama
Reklama

Spodziewam się zdecydowanych działań rządu w tym kierunku. Zwiastować to może chociażby przyjęcie pod koniec roku przez Radę Ministrów dwóch projektów: nowelizacji ustawy o KRS oraz ustawy regulującej status neosędziów. Szansę na prawdziwą zmianę ma też Trybunał Konstytucyjny i wierzę, że uzdrowienie tej instytucji pozwoli uporządkować cały system prawny w naszym kraju.

W jaki sposób miałoby dojść do naprawy Trybunału Konstytucyjnego?

W najbliższym czasie kończą się kadencje dużej liczby sędziów TK. Sejm powinien wybrać w ich miejsce nowych sędziów. Dotychczas tego nie robiono, co jako prawnik uważam za błąd. Jednak po ostatnim wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej, który stwierdził, że wybór sędziów dublerów naruszył zobowiązania traktatowe rząd nie ma już innego wyjścia. Rządzący mają bowiem obowiązek naprawienia tej sytuacji zgodnie z orzeczeniem TSUE. Szansą na to jest jak najszybsze uzupełnienie składu TK.

Dotychczas minister sprawiedliwości skupiał się na rozliczeniach poprzedników i przywracaniu praworządności. Czy w nadchodzącym roku będzie kontynuował tę politykę, czy jednak spodziewa się pan reform w innych obszarach wymiaru sprawiedliwości?

Podejrzewam, że sprawa praworządności nadal będzie na pierwszym planie w agendzie działań rządzących. Spodziewam się jednak także długo oczekiwanych reform w obszarze cyfryzacji sądownictwa oraz procedury cywilnej. To bardzo ważne kwestie, bowiem sprawy masowe, jak np. sprawy frankowe, zalewają sądy jak powódź.

Obywatele muszą czekać na wyrok sądu w swojej sprawie niemal dwa razy dłużej niż przed dekadą. Czy w 2026 r. postępowania sądowe w końcu przyspieszą?

Reklama
Reklama

Jest duża szansa, że część postępowań przyspieszy w 2026 r. Warunkiem tego jest jednak wprowadzenie kilku istotnych bypassów. Przede wszystkim chodzi o reformę Krajowej Rady Sądownictwa, która doprowadziłaby do odblokowania powołań sędziowskich. Potrzebne są też zmiany w przepisach dotyczących delegacji sędziowskich, które skłonią sędziów do zgody na delegowanie ich do sądów innego szczebla. Niezbędne do tego jest jednak dostosowanie tych norm do standardów europejskich i umożliwienie sędziom zaskarżenia do sądu decyzji ministra o odwołaniu ich z delegacji. Game changerem ma szansę stać się też cyfryzacja sądów, która może w krótkim czasie usprawnić postępowania sądowe. Podobny efekt może wywołać też możliwość uzyskania rozwodu w urzędzie stanu cywilnego albo u notariusza.

Czytaj więcej

Im więcej reform, tym wolniejsze sądy. Obywatele czekają coraz dłużej

Kilka miesięcy temu Iustitia przedstawiła 20 postulatów, których spełnienie ma usprawnić polskie sądy. Czy uda się je zrealizować w nadchodzącym roku?

Uważam, że uda się dokończyć ich realizację. Szansę na rychłe spełnienie mają postulaty m.in. naprawy systemu delegowania sędziów, umożliwienia odstąpienia od uzasadniania rozstrzygnięć w sprawach frankowych przez sąd pierwszej instancji, równomiernego rozłożenia etatów sędziowskich w kraju. Realizacja chociażby tych kilku postulatów doprowadziłaby do znacznego usprawnienia sądów. Czekamy też na rezultaty wprowadzonego już prawa, zgodnie z którymi asesorzy sądowi wzmocnią wydziały rodzinne.

W prokuraturze sytuacja jest nie lepsza niż w sądach. Trwa spór o to, kto jest legalnym prokuratorem krajowym, a zapowiadanej kompleksowej reformy brak. Czy wierzy pan, że coś zmieni się w prokuraturze w najbliższym roku?

Nie widzę szans na realną zmianę tej instytucji poprzez reformę przepisów. Co prawda komisja kodyfikacyjna finalizuje pracę nad dużą ustawą ustrojową o prokuraturze, co jest niezwykle ważnym projektem. Wątpię jednak, czy przepisy te znajdą aprobatę prezydenta. Możliwe są natomiast doraźne, punktowe usprawnienia w prokuraturze poprzez zmiany kadrowe.

Reklama
Reklama

Czy spodziewa się pan porozumienia między rządem i prezydentem w sprawie sądownictwa, czy raczej zaostrzenia konfliktu? Czy widzi pan szansę na konsensus?

Ten konsensus jest potrzebny Polsce chociażby z uwagi na sytuację międzynarodową, w której się znajdujemy, a stabilny wymiar sprawiedliwości jest niezbędnym elementem bezpieczeństwa państwa. Dlatego też ze zrozumieniem przyjęliśmy pewne modyfikacje w ustawie o KRS, bo uważamy, że jest to cena, którą warto zapłacić, by uporządkować wreszcie sądownictwo. Jesteśmy też, jako środowisko sędziowskie, otwarci na dialog w tej kwestii z prezydentem. Uważam, że porozumienie między rządem a prezydentem jest możliwe, ale zależy to przede wszystkim od uwarunkowań politycznych, których nie znam.

Podsumowując w skrócie, co czeka sądy w 2026 r.?

Spodziewam się, że w 2026 r. dojdzie do realnej informatyzacji i cyfryzacji polskich sądów. Wierzę, że przekształcą się w organy, które korzystają z nowoczesnych narzędzi. Przed nami też decydujący etap rozwiązywania ustrojowej wadliwości powołań sędziowskich. Jeśli tego problemu nie uda się teraz rozwiązać, to będzie on trawił wymiar sprawiedliwości latami.

Czytaj więcej

Kalendarium sporu o funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości w Polsce
Prawo na świecie
Ekspert: Pojmanie Maduro można traktować jako polityczny kidnaping
W sądzie i w urzędzie
Ryba weźmie bez papieru. Noworoczna rewolucja dla wędkarzy
Prawo dla Ciebie
Abonament RTV w górę. Tyle zapłacimy w 2026 r.
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Zawody prawnicze
Nowe stawki dla adwokatów i radców prawnych. Ile zarobią?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama