Mec. Paweł Kuglarz: Upadłości coraz więcej. Czas udrożnić sądy

Na niewydolności sądów upadłościowych tracą wszyscy – wskazuje mec. Paweł Kuglarz, wiceprzewodniczący Sekcji Prawa Upadłościowego i Restrukturyzacyjnego Instytutu Allerhanda.

Publikacja: 28.02.2024 03:00

Mec. Paweł Kuglarz: Upadłości coraz więcej. Czas udrożnić sądy

Foto: Adobe Stock

Zaproponowaliście państwo śmiałe zmiany organizacyjne w sądach upadłościowo-restrukturyzacyjnych, ale w związku z covidem. Czy nie wystarczy pogłębić te prace, bo nikt nie lubi przetasowań organizacyjnych?

Zmiany organizacyjne w tych sądach są konieczne. Wprowadzone w okresie pandemii zwłaszcza uproszczone postępowanie restrukturyzacyjne (obecnie o zatwierdzenie układu) przyspieszyło te sprawy, ale nowy informatyczny Krajowy Rejestr Zadłużonych je spowolnił. Sędzia musi obecnie poświęcić więcej czasu, niż kiedy to było postępowanie pisemne. Zasadniczy problem polega jednak na lawinowo rosnącej liczbie upadłości konsumenckich. W 2023 r. ogłoszono ich 21 tys. A sędzia zajmujący się upadłością i restrukturyzacją przedsiębiorców nie ma na to czasu.

Proponujecie mniej sądów, za to większe, specjalizację sędziów. Ale takie zmiany wymagają czasu.

Specjalizacja sądów upadłościowych jest koniecznością właśnie dlatego, że więcej jest spraw, w tym skomplikowanych, o restrukturyzację lub upadłość, gdzie są przekształcenia własnościowe, ustalenia majątku firmy i różne roszczenia i skargi, a sędzia decyduje o setkach milionów, jeśli nie miliardach złotych. To wymaga koncentracji i czasu. Jeżeli sędzia musi załatwiać setki spraw konsumenckich, to nie może skoncentrować się na skomplikowanej upadłości lub restrukturyzacji.

Taka reforma wbrew pozorom nie oznacza rewolucji w sądownictwie. Wystarczy utworzyć wydziały ds. upadłości i restrukturyzacji w sądach okręgowych i przenieść tam sędziów upadłościowych. Taka kadra na szczęście jeszcze istnieje, ale sędziowie odchodzą do innych wydziałów.

Ale czy potrzebna jest odrębna sekcja upadłościowa w SN, który ma dość kłopotów? Choć sędzia SN powinien znać się na każdym prawie.

Utworzenie sekcji upadłościowej w Izbie Cywilnej SN umożliwiłoby specjalizację, co sprawdziło się w innych krajach. Przykładowo w sądzie najwyższym Niemiec izba cywilna podzielona jest na sekcje i w tych wydziałach rozstrzygane są poszczególne kategorie spraw. W sekcji ds. upadłościowych orzeka dziewięciu sędziów. Podobnie w sądzie najwyższym Austrii w sekcji nr 17, której przewodniczy prof. Kodek, jest poza nim czterech sędziów. Co ciekawe, są zazwyczaj członkami dwóch sekcji.

Kto w pana ocenie najbardziej traci na niewydolności sądów upadłościowych ?

Na niewydolności sądów upadłościowych tracą wszyscy, ale najbardziej dłużnicy, którzy mają firmy. Jeżeli bowiem postępowanie trwa wiele miesięcy, nie jest możliwe przeprowadzenie restrukturyzacji. W konsekwencji firma musi upaść.

Drugą grupą poszkodowanych są wierzyciele, którzy mogą odzyskać zaledwie część swych należności, które uzyskaliby przy sprawnie funkcjonującym sądownictwie. A jeżeli tracą obywatele, to traci także państwo polskie.

Czytaj więcej

Czy sądom dla firm grozi zapaść? Sędziowie odchodzą do innych zajęć
Nieruchomości
Odszkodowanie dla Agnes Trawny za ziemię na Mazurach. Będzie apelacja
Materiał Promocyjny
Tajniki oszczędnościowych obligacji skarbowych. Możliwości na różne potrzeby
Sądy i trybunały
Wierzyciel powinien sprawdzić, czy dłużnik jeszcze żyje
Za granicą
Polacy niewpuszczeni na obchody wyzwolenia obozu w Ravensbrück
Sfera Budżetowa
Setki milionów dla TVP po cichu. Posłowie w Komisji Finansów Publicznych zdecydowali
Zawody prawnicze
Prokuratura Krajowa podjęła kolejne działania ws. Ewy Wrzosek