W Rządowym Centrum Legislacji pojawił się projekt noweli regulaminu urzędowania sądów powszechnych. Chodzi o mobilizację w szybkim wyznaczaniu terminów rozpraw.
Najnowszy projekt to konsekwencja zapowiedzianej niedawno korekty regulaminu urzędowania wewnętrznych jednostek prokuratury. Dzięki niej prokuratorzy zyskają możliwość występowania do sądu z pisemnym wnioskiem o pilne wyznaczenie terminu rozprawy lub posiedzenia (w sprawach, w których zwłoka może zagrozić realizacji celów postępowania karnego).
Czytaj więcej
Prokuratorzy będą mogli kontrolować sędziów, którzy zbyt opieszale prowadzą procesy karne. Może to wywołać konflikt na sali sądowej.
Po takim wniosku, jak proponuje resort sprawiedliwości, sąd będzie miał zaledwie tydzień na podjęcie decyzji. Będzie mógł wskazać termin lub wyjaśnić, dlaczego nie jest to możliwe.
Jak to zapisano? W przypadku wystąpienia prokuratora z wnioskiem określonym w par. 319 ust. 2 rozporządzenia MS przewodniczący składu orzekającego nie później niż w ciągu siedmiu dni wyznacza termin posiedzenia lub rozprawy.
Pojawia się też pkt 7. Ten stanowi, że w przypadku wystąpienia kierownika powszechnej jednostki organizacyjnej prokuratury z podobnym wnioskiem, to prezes sądu wyznacza termin posiedzenia przygotowawczego (jeżeli zachodzą ku temu podstawy) lub podejmuje czynności zmierzające do wyznaczenia terminu rozprawy głównej.
– Tego rodzaju regulacja co do wyznaczania terminów rozpraw ingeruje w niezawisłość sędziowską, gdyż wyznaczanie terminów rozpraw i posiedzeń dotyczy obszaru rdzennie objętego niezawisłością sędziowską – ocenia sędzia Aneta Łazarska z Sądu Okręgowego w Warszawie.
Czytaj więcej
Po pandemii miał być zalew skarg obywateli na przewlekłość postępowań. Tymczasem jest ich mniej. Ale petenci są coraz bardziej niezadowoleni.
Jej zdaniem niedopuszczalne jest, aby prokurator ingerował w tok pracy sądu, szczególnie obligując swoim wnioskiem sąd do wyznaczania terminu posiedzenia lub rozprawy, i to w ciągu siedmiu dni.
– Przecież sąd może mieć już inne wyznaczone rozprawy czy zaplanowane posiedzenia, sąd też najlepiej orientuje się, jakie sprawy są pilne. Przepis jest oderwany od realiów funkcjonowania sądów i wcale nie oznacza przyspieszenia – zauważa sędzia Łazarska.
Analogicznie należy, jej zdaniem, ocenić regulację dotyczącą wyznaczania terminów przez prezesów sądów.
– Zasada niezawisłości sędziowskiej rozciąga się nie tylko na to, jaki sąd wyda wyrok, ale też w jaki sposób proceduje, w tym kiedy wyznaczy rozprawę czy ile czasu potrzebuje na rozstrzygnięcie sprawy – pointuje sędzia warszawskiego SO.
Etap legislacyjny: konsultacje publiczne