Reklama

Prof. Jerzy Pisuliński: Czy Trybunał Konstytucyjny może cofnąć czas?

Z konstytucji nie wynika w ogóle, w jaki sposób ani w jakim terminie Sejm wybiera sędziów TK.
Trybunał Konstytucyjny

Trybunał Konstytucyjny

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Grupa posłów PiS wystąpiła do Trybunału Konstytucyjnego z wnioskiem o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją RP art. 2 ust. 2 ustawy z 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w zakresie, w jakim dopuszcza wybór sędziego TK z naruszeniem zasady ciągłości działania Trybunału oraz ciągłości i indywidualnego charakteru kadencji sędziego TK z powodu pominięcia mechanizmu zapewniającego urzeczywistnienie tych zasad. Powołany przepis miałby być – zdaniem wnioskodawców – niezgodny z art. 2, art. 4 ust. 1 i 2, art. 10, art. 60 oraz art. 194 ust. 1 konstytucji. W istocie wniosek zmierza do stwierdzenia, że niezgodna z konstytucją jest praktyka obecnego Sejmu niepowoływania nowych sędziów Trybunału Konstytucyjnego niezwłocznie po upływie kadencji sędziego Trybunału Konstytucyjnego.

Czytaj więcej

PiS chce zablokować wybór nowych sędziów TK. Szach-mat w sprawie Trybunału już w marcu?

Wybory sędziów TK a przepisy konstytucji

Konstytucja w art. 194 ust. 1 w sposób lakoniczny stwierdza, że Trybunał Konstytucyjny składa się z 15 sędziów, wybieranych indywidualnie przez Sejm na 9 lat spośród osób wyróżniających się wiedzą prawniczą. W zakresie wyboru sędziego nie odsyła nawet do ustawy. Jedynie w art. 197 konstytucja stanowi, że organizację Trybunału Konstytucyjnego oraz tryb postępowania przed Trybunałem określa ustawa.

Tym samym z konstytucji nie wynika w ogóle, w jaki sposób ani w jakim terminie Sejm wybiera sędziów TK. Mając jednak na uwadze, że Trybunał składa się z 15 sędziów, Sejm powinien dokonać wyboru sędziów w ten sposób, aby zapewnić możliwość wykonywania zadań przez Trybunał.

Z wyroku Trybunału Konstytucyjnego z 3 grudnia 2015 r. w sprawie K 34/15 wynika, że nie jest dopuszczalny wybór sędziego z góry, w stosunku do stanowisk sędziowskich, które zostaną zwolnione dopiero w trakcie kadencji przyszłego Sejmu. Trybunał w tym orzeczeniu dopuścił także czasowe nieobsadzenie urzędu sędziego, chociaż uznał, że powinno to być spowodowane usprawiedliwionymi okolicznościami a nie obraną przez organ państwa strategią bądź środkiem działania.

Reklama
Reklama

We wniosku posłów PiS wskazano jako kryterium oceny zgodności z konstytucją art. 2, który stanowi o tym, że Rzeczpospolita jest demokratycznym państwem prawnym, art. 4 – stanowiącym, że władza zwierzchnia w Rzeczypospolitej Polskiej należy do Narodu, art. 10 – stanowiącym o podziale władz, art. 60 – o dostępie do służby publicznej i art. 194. Spośród wymienionych przepisów wydaje się, że jedynie art. 2, art. 60 i art. 194 mogłyby stanowić podstawę badania przez Trybunał Konstytucyjny zaskarżonego przepisu. Problem polega jednak na tym, że zaskarżony art. 2 ust. 2 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie określa terminu, w którym powinien zostać dokonany wybór nowego sędziego na miejsce ustępującego sędziego. Tym samym należałoby stwierdzić, że w zaskarżonym przepisie występuje luka prawna. Trybunał Konstytucyjny nie może jednak uzupełnić tej luki. Tym bardziej nie ma podstaw do dokonywania przez Trybunał Konstytucyjny kontroli praktyki stosowania prawa, w tym wypadku zaniechania Sejmu.

Należałoby stwierdzić, że w zaskarżonym przepisie występuje luka prawna. Trybunał Konstytucyjny nie może jednak uzupełnić tej luki. 

prof. Jerzy Pisuliński

To pokazuje, że wniosek o uznanie za niezgodny z konstytucją powołanego przepisu ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego nie zasługuje na uwzględnienie. Jest jednak jeszcze jeden argument, prócz wyżej już przedstawionych, który uzasadnia sformułowaną tezę.

Załóżmy więc, że Trybunał Konstytucyjny stwierdzi niezgodność z powołanymi przepisami konstytucji art. 2 ust. 2 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego (zapewne musiałby to być tzw. wyrok zakresowy) ze względu na to, że dopuszcza wspomniane zaniechanie niezwłocznego wyboru przez Sejm nowego sędziego na miejsce sędziego, którego kadencja się skończyła. Nawet gdyby w celu wykonania tego wyroku Sejm uchwalił nowelizację obowiązującej ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego, nie mógłby powołać nowych sędziów na miejsce sędziów, których kadencja skończyła się np. rok lub dwa lata temu, gdyż byłoby to niezgodne z konstytucją, która przecież – jak twierdzą wnioskodawcy – wymaga niezwłocznego powołania nowych sędziów, a nie „chomikowania wakatów”. Jeżeli w nadchodzących wyborach parlamentarnych w 2027 r. wygrałaby obecna opozycja, nadal wybór sędziów przez nowy Sejm na miejsce wcześniej opróżnione byłby zatem niemożliwy.

Czytaj więcej

Konstytucjonalista: Ślubowanie nowych sędziów TK możliwe tylko przed prezydentem

Czy PiS chce, by wakatów w TK nigdy nie udało się zapełnić?

Oznaczałoby to, że Trybunał Konstytucyjny zostałby na trwałe pozbawiony możliwości orzekania w pełnym składzie, bo nigdy (do czasu zmiany konstytucji) nie dałoby się uzupełnić składu Trybunału do wymaganych 15 sędziów. Tego chyba wnioskodawcy nie zakładają (są przecież racjonalni). Co więc pozostaje? Trybunał Konstytucyjny musiałby cofnąć czas i umożliwić wybór sędziów na zwolnione w poprzednich latach miejsca. Jestem przekonany, że wnioskodawcy głęboko wierzą w siłę sprawczą obecnego Trybunału Konstytucyjnego (czego nie należy im odmawiać) i dlatego uważają, że ich wniosek powinien zostać uwzględniony przez Trybunał. Może zatem Trybunał Konstytucyjny cofnie czas i powrócimy do roku 2015, zanim rozpoczął się proces dewastacji polskiego wymiaru sprawiedliwości i państwa prawa, do czego przyczynili się zarówno wnioskodawcy, jak i część obecnych sędziów Trybunału Konstytucyjnego. W ten sposób sędziowie ci wraz z wnioskodawcami mogliby wspólnie naprawić szkody, które swoim działaniem spowodowali. Czego sobie i wszystkim obywatelom z całego serca życzę.

Reklama
Reklama

Autor jest profesorem, byłym dziekanem WPiA Uniwersytetu Jagiellońskiego

Opinie Prawne
Eksperci: Projekt dotyczący wspólnot mieszkaniowych trzeba poprawić
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Opinie Prawne
Piotr Szymaniak: Prezydenckie weto tylko utrwali patologie procedury karnej
Opinie Prawne
Piotr Rogowiecki: Czy państwo powinno wzmacniać monopol BIK?
Opinie Prawne
Marek Kobylański: Nowe uprawnienia PIP to straszak na przedsiębiorców
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama