10 maja pojawiła się informacja, że Ziobro, który uzyskał azyl na Węgrzech, gdzie wyjechał w związku z zarzutami stawianymi mu przez polską prokuraturę w sprawie nieprawidłowości przy wydatkowaniu środków z Funduszu Sprawiedliwości, przybył do USA. Prokuratura stawia Ziobrze 26 zarzutów, w tym zarzut stania na czele zorganizowanej grupy przestępczej, za co grozi do 25 lat więzienia. Nowy premier Węgier, Péter Magyar, który w weekend przejął władzę na Węgrzech, zapowiedział, że wycofa ochronę przyznaną Ziobrze i byłemu wiceministrowi sprawiedliwości Marcinowi Romanowskiemu. 

Aleksander Kwaśniewski o sprawie Zbigniewa Ziobry: Nie czyńmy z niej centralnej kwestii w relacjach z USA

Wieczorem Ziobro wystąpił w TV Republika, potwierdzając że przebywa w Stanach Zjednoczonych. – Poruszam się po USA już po raz trzeci. To niezwykle piękny kraj i najsilniejsza demokracja świata. To także nasz sojusznik wobec niebezpiecznego dziś świata. Myślę, że w USA warto bywać – mówił. 

Kwaśniewski pytany o to, jak wobec wyjazdu Ziobry do USA powinien zachować się polski rząd, odparł, że sprawę należy „zostawić prawu, a nie polityce”. – W Ameryce, do tej pory, było to podstawowe, że prawo ma działać, być równe wobec wszystkich – dodał. 

Czytaj więcej

Michał Szułdrzyński: Ziobro ucieka do USA. Wielki problem z niewielką postacią

– W rozmowach politycznych nie przesadzałbym z tym tematem, ale gdzieś na marginesie rozmów może się pojawić, że sprawa z polskiego punktu widzenia jest poważna. (Były) Minister sprawiedliwości jest oskarżony o przestępstwa i to niemałe, które naraziły na utratę dużych pieniędzy – mówił też były prezydent. Kwaśniewski dodał, że „trzeba o tym mówić, nie oczekując nadmiernych reakcji strony amerykańskiej”. – Nie czyniłbym z tego centralnej kwestii w relacjach Polski z USA – podsumował.

 

W Ameryce, do tej pory, było to podstawowe że prawo ma działać, być równe wobec wszystkich

Aleksander Kwaśniewski, były prezydent RP

Mówiąc o sytuacji samego Ziobry, Kwaśniewski zwrócił uwagę, że będzie on potrzebował „dobrych adwokatów, którzy są niezwykle kosztowni”. – Ale z drugiej strony polski rząd, który będzie żądał ekstradycji, też musi być przygotowany na niezłe wydatki, też związane z dotarciem do niezłych prawników – zastrzegł. 

A może rząd powinien poczekać na wybory prezydenckie i ewentualny powrót do Białego Domu przedstawiciela Partii Demokratycznej? – To też jest jakiś plan – przyznał Kwaśniewski, dodając, jednak, że „odpuszczać nie można, bo opinia publiczna, szczególnie ta głosująca na rząd oczekuje działań”. 

Jednocześnie były prezydent przyznał, że administracja Donalda Trumpa „gra w jedną stronę, zdecydowanie z prezydentem Nawrockim i z polską twardą, czy nawet najtwardszą prawicą”.

Kwaśniewski nie spodziewa się, by w najbliższym czasie Ziobro trafił do Polski. – Procedury prawne będą trwały, będą kosztowne, nic tu się nie wydarzy nagle – stwierdził i dodał, że „zasadniczy z punktu widzenia Ziobry” będzie wynik wyborów parlamentarnych w Polsce w 2027 roku. Jednocześnie były prezydent ocenił, że Ziobro w USA jest „niewygodny dla PiS-u i dla prawicy, bo to jest ewidentnie ucieczka od odpowiedzialności”. – Robi to minister sprawiedliwości. Ucieczka jest ucieczką – dodał. 

Aleksander Kwaśniewski o wycofywaniu żołnierzy USA z Niemiec: Gdyby do tego doszło Polska powinna być otwarta na ich przyjęcie

Kwaśniewski był też pytany o zapowiedzi wycofania z Niemiec części żołnierzy USA i o to, czy Polska powinna się starać o ich relokację do naszego kraju, narażając się na oskarżenie o to, że jest niesolidarna z Niemcami. 

– Na razie nikt ich nie przekazał do Polski – zauważył. Jak dodał na razie nie jest przesądzone, czy USA rzeczywiście tych żołnierzy wycofają, czy może „był to rodzaj prztyczka w stronę kanclerza Friedricha Merza”. – Jeżeli miałoby być wycofywanie i relokacja w ramach sensownego planu, to Polska powinna być otwarta na przyjęcie tych wojsk, nie czyniąc z tego gestu antyniemieckiego, ale gest na rzecz europejskiego bezpieczeństwa – zaznaczył.

Kwaśniewski mówił też, że „wszystkim rządom jest niełatwo pracować z administracją amerykańską”, ponieważ „jest ona zdominowana przez jedną osobę, Donalda Trumpa”, a ten „jest z natury nieprzewidywalny i prowadzi politykę transakcyjną”.