W sondażu, który został przeprowadzony w okresie od 4 do 6 maja, ankietowani byli pytani o ewentualne zmiany w rządzie. Blisko połowa respondentów (45 proc.) wyraziła opinię, że rekonstrukcja rządu powinna nastąpić jeszcze przed wakacjami – 23 proc. pytanych popiera taki scenariusz „zdecydowanie”, a 22 proc. „raczej”.

Odmiennego zdania jest co piąty uczestnik badania (22 proc.), przy czym 17 proc. ankietowanych „raczej” nie widzi potrzeby rekonstrukcji, a 5 proc. uważa tak „zdecydowanie”. Co trzeci pytany (33 proc.) nie ma zdania na temat zmian w rządzie.

Czytaj więcej

Sondaż: Polaków, którzy chcą więcej władzy dla prezydenta jest tylu, ilu chcących jej mniej

Rekonstrukcja rządu Donalda Tuska – wyborcy prawicy chcą zmian

Według sondażu ośrodka Opinia24 dla RMF FM, za tym, żeby w najbliższym czasie doszło do rekonstrukcji rządu Tuska częściej opowiadają się mężczyźni (49 proc.) niż kobiety. Zmian chce też większość wyborców w wieku 18-24 lata (58 proc.) oraz w wieku 30-39 lat (55 proc.).

Za rekonstrukcją rządu opowiadają się zwolennicy prawicy – zmian chce po 71 proc. wyborców Prawa i Sprawiedliwości, Konfederacji oraz Konfederacji Korony Polskiej, odmiennego zdania jest odpowiednio 13 i po 11 proc. sympatyków tych ugrupowań.

Donald Tusk to lider Koalicji Obywatelskiej – z sondażu wynika, że większość (51 proc.) wyborców tej partii nie popiera rekonstrukcji rządu, odmiennego zdania jest 28 proc. z nich.

Czytaj więcej

„Fatalny błąd”. Poseł PiS krytykuje Tuska za słowa o „podbieraniu” żołnierzy

O tym, że przed wakacjami może dojść do „małej rekonstrukcji rządu” RMF FM informowało w drugiej połowie marca. Według tych doniesień, zagrożone miały być posady minister kultury i dziedzictwa narodowego Marty Cienkowskiej, minister zdrowia Jolanty Sobierańskiej-Grendy oraz minister edukacji narodowej Barbary Nowackiej. Powołując się na źródło w koalicji rządzącej RMF FM podawało, że rekonstrukcja miałaby mieć na celu poprawę przed zbliżającymi się wyborami notowań szczególnie krytykowanych resortów.

Rekonstrukcja rządu 2025

Cienkowska i Sobierańska-Grenda zajmują stanowiska ministerialne od niespełna roku – obie weszły do rządu Donalda Tuska w wyniku rekonstrukcji, do której doszło w lipcu 2025 r., po przegranych przez kandydata Koalicji Obywatelskiej wyborach prezydenckich. Stanowiska stracili wówczas szef MSWiA Tomasz Siemoniak (pozostał koordynatorem służb specjalnych), minister sprawiedliwości Adam Bodnar, minister przemysłu Marzena Czarnecka, minister ds. równości Katarzyna Kotula, minister zdrowia Izabela Leszczyna, minister sportu i turystyki Sławomir Nitras, minister ds. polityki senioralnej Marzena Okła-Drewnowicz, minister rolnictwa Czesław Siekierski, minister ds. Unii Europejskiej Adam Szłapka (został rzecznikiem rządu), minister rozwoju i technologii Krzysztof Paszyk, minister aktywów państwowych Jakub Jaworowski, minister kultury Hanna Wróblewska oraz minister ds. społeczeństwa obywatelskiego Adriana Porowska.

Czytaj więcej

Sondaż: Młodzi Polacy chcą nowej konstytucji, starsi bardziej sceptyczni

Do rządu weszli wówczas m.in. Waldemar Żurek, Wojciech Balczun, Jakub Rutnicki i Miłosz Motyka.

W ostatnim czasie Donald Tusk nie potwierdzał doniesień, jakoby szykował kolejną rekonstrukcję rządu. – Wiem, że niektóre media zaczęły się rozpisywać o moich ambitnych planach kolejnej rekonstrukcji rządu, ale nie, nie mam w tej chwili takich planów – oświadczył 20 marca.