Od grudnia 2023 r. nie są ogłaszane konkursy na wolne stanowiska sędziowskie, co wywiera negatywne skutki na pracę orzeczniczą w sądach okręgowych i apelacyjnych. Do sądów rejonowych każdego roku trafia 150 – 200 asesorów sądowych – absolwentów Krajowej Szkoły Sądownictwa i Prokuratury. Dla zapewnienia wymiany kadrowej, w skali kraju corocznie potrzeba około 200 – 300 asesorów/sędziów w sądach rejonowych. Sytuacja jest niekorzystna dla obywateli oraz dla orzeczników. Oznacza wydłużenie czasu trwania postępowań i ponadnormatywne obciążenie liczbą spraw. Trzeba oddać, że sytuacja w poszczególnych okręgach sądowych jest różna, są takie, gdzie sytuacja jest stabilna, ale są również takie, gdzie jest odwrotnie.

Czytaj więcej

Sędziowie z „Iustitii” oburzeni decyzjami resortu Żurka. Chodzi o delegacje

Plan alternatywny

Remedium na zapewnienie zastępowalności sędziów w sądach okręgowych i apelacyjnych miało być zwiększenie faktycznego wpływu ministra sprawiedliwości na sądy powszechne, przejawiające się częstszym (proporcjonalnym do zwalnianych etatów) korzystaniem z uprawnienia z art. 77 § 1 pkt 1 prawa o ustroju sądów powszechnych (dalej: u.s.p.), umożliwiającym delegowanie sędziego, za jego zgodą, do pełnienia obowiązków w sądzie wyższego rzędu. Podkreślenia wymaga, że przepisy ustawowe wymagają, aby decyzja ministra sprawiedliwości opierała się na kryteriach obiektywnych dotyczących sytuacji kadrowej i obciążenia sądów (art. 77 § 3c u.s.p.) oraz oceny merytorycznej kandydata (art. 77 § 3d u.s.p.). Kandydaci na delegacje powinni zostać obiektywnie ocenieni. Ryzyko „zbudowania” zależności pomiędzy władzą sądowniczą a wykonawczą nie powinno być znaczne, jeżeli procedury zostaną starannie przeprowadzone. Dalej, obiektywna ocena obciążenia danych sądów oraz ocena umiejętności i doświadczenia kandydatów, co do zasady powinna być merytoryczna.

Wątpliwości pojawiają się przy odwołaniu z delegacji, które może nastąpić bez uprzedzenia w przypadku tej na czas określony oraz za 3-miesięcznym uprzedzeniem przy bezterminowej. W ustawie brak jest obiektywnych, merytorycznych przesłanek, którymi ma się kierować minister sprawiedliwości. Przy czym w obu przypadkach istnieje wymóg uzasadnienia decyzji (art. 77 § 4 zd. 2 u.s.p.). Minister sprawiedliwości ogłasza w BIP przyczyny delegowania albo odwołania z delegowania. Ustawa wprost nie gwarantuje sędziemu delegowanemu środków prawnych do kontroli decyzji ministra, która może być dowolna.

Czy brak ustawowych gwarancji trwałości stosunku delegowania sędziego może wpływać na to, jak będzie orzekał? Mam nadzieję, że sędziowie delegowani posiadają w sobie odwagę, sprawiającą, że są w stanie oprzeć się potencjalnemu tzw. efektowi mrożącemu, który może wynikać ze sposobu kreacji delegacji. Jednakże w demokratycznym państwie prawa system delegacji sędziowskich nie powinien opierać się na nadziei, lecz na prawie do weryfikacji zasadności decyzji.

W mojej ocenie instytucja delegowania sędziego miała stanowić wyjątek od standardowej procedury powoływania sędziego do sądu wyższego rzędu. Natomiast od grudnia 2023 r. z wyjątku uczyniono zasadę, która może prowadzić do kolejnego kryzysu związanego z uzależnianiem sądownictwa od władzy wykonawczej.

Czytaj więcej

Wyższe wynagrodzenia i konkursy na delegacje. Szykuje się rewolucja dla sędziów

Świadomość ułomności regulacji

Minister sprawiedliwości ma świadomość powyższego problemu. Potwierdzają to prace legislacyjne zainicjowane przez niego 22 października 2025 r. projektem ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ustroju sądów powszechnych oraz niektórych innych ustaw (numer z wykazu RCL UPRO1). Ich lektura potwierdza, że aktualna ustawowa regulacja dotycząca delegacji może nie spełniać standardów konstytucyjnych oraz unijnych. Pierwotny projekt z 22 października 2025 r. pozostawiał ministrowi sprawiedliwości dowolność w decydowaniu o zakończeniu delegacji. Dopiero 12 marca 2026 r. udostępniono zmieniony projekt, w którym zaproponowano dodanie §3e oraz §3f do art. 77 u.s.p., w których wskazuje się, że sędzia delegowany może być odwołany z delegowania wyłącznie w przypadku prawomocnego orzeczenia kary dyscyplinarnej albo ustąpić z delegowania za 3-miesięcznym uprzedzeniem. Odwołanie z delegowania ma wymagać uzasadnienia, a sędziemu ma przysługiwać skarga do sądu apelacyjnego, w terminie dwóch tygodni od dnia odwołania z delegowania. Przy czym wniesienie skargi ma wstrzymywać skuteczność odwołania z delegowania.

24 kwietnia 2026 r. okazuje się, że kandydujący do KRS sędzia Marcin Gudowski uzyskał w ramach opiniowania poparcie blisko tysiąca sędziów. W tym samym dniu, w Ministerstwie Sprawiedliwości zostaje podpisana decyzja o uchyleniu decyzji z 23 marca 2026 r. o delegowaniu sędziego na czas nieokreślony. Bez podania przyczyny, uzasadnienia, bez konsultacji

Poprawiony projekt ma eliminować zastrzeżenia związane z obecnym systemem delegowania w zakresie dotyczącym kończenia delegacji. Minister sprawiedliwości jest świadomy skutków orzeczeń europejskich trybunałów: wyroku Europejskiego Trybunału Praw Człowieka z 29 czerwca 2021 r. Broda i Bojara vs Polska oraz wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE z 16 listopada 2021 r. o sygnaturach od C-748/19 do C-754/19.

Pierwszy można streścić w ten sposób, że dotyczy zapewnienia prawa do sądu dla sędziego, który został odwołany z funkcji przez przedstawiciela władzy wykonawczej. Trybunał wskazał wprost, że ewentualna ingerencja władzy wykonawczej w sprawowanie władzy sądowniczej musi przewidywać możliwość jej kontroli przez niezależny organ. W drugim TSUE wskazuje, że przepisy prawa krajowego dające uprawnienie Ministrowi Sprawiedliwości do odwołania sędziego z delegacji do sądu wyższej instancji bez uzasadnienia, naruszają standardy prawa unijnego. Od wydania powyższych orzeczeń upłynęło już niespełna 5 lat, a w systemie delegacji sędziów nadal nie przewidziano ustawowej kontroli sądowej. Czemu to ma służyć? Dlaczego nadal nie zostały wprowadzone regulacje umożliwiające kontrolę decyzji władzy wykonawczej wkraczających w sferę władzy sądowniczej?

Czytaj więcej

SN odpowie, czy delegowany sędzia jest jeszcze niezawisły

Niewygodny sędzia (nie)delegowany

Sędzia Sądu Rejonowego w Dąbrowie Górniczej Marcin Gudowski z uwagi na bardzo wysokie kwalifikacje oraz sprawność prowadzonych postępowań sądowych decyzją ministra sprawiedliwości od 1 maja 2025 r. na okres do 30 kwietnia 2026 r. został delegowany do wykonywania obowiązków sędziego SO w Katowicach. Przy podejmowaniu decyzji dokonano merytorycznej analizy doświadczenia i umiejętności sędziego. W toku delegacji do sądu okręgowego, dane statystyczne potwierdziły wcześniejsze wnioski, co skutkowało decyzją ministra sprawiedliwości z 23 marca 2026 r. o przedłużeniu delegacji na czas nieokreślony, począwszy od 1 maja 2026 r. Do tego momentu procedury, mimo że wadliwe ustawowo, przybierały postać obiektywnych merytorycznych decyzji.

W międzyczasie w dyskursie publicznym wśród prawników głośny staje się tzw. apel 10 prezesów sądów apelacyjnych dotyczący procedury opiniowania kandydatów do KRS. Sędzia Marcin Gudowski, kierując się zasadami, które wyznaje, postanawia kandydować, a mnie proponuje zostać pełnomocnikiem do dokonania zgłoszenia jego kandydatury marszałkowi Sejmu. Już na etapie zbierania wymaganych podpisów uzyskuje poparcie wśród sędziów orzekających w kilkudziesięciu okręgach. Jego kandydatura jest oceniana jako merytoryczna, odważna, pomimo stosunkowo młodego wieku. Przemawia za nim to, że zna sądy rejonowe, zna trudności organizacyjne i zarządcze w wymiarze sprawiedliwości oraz wie, jakie są sposoby na ich poprawę. 7 kwietnia 2026 r. zostaje opublikowana lista sędziów kandydatów do KRS. Wyniki opiniowania zostają opublikowane w mediach społecznościowych 24 kwietnia 2026 r. i okazuje się, że sędzia Marcin Gudowski uzyskał poparcie blisko 1000 sędziów, co daje 17. wynik Skala poparcia jest znaczna, mając na uwadze ograniczone możliwości prezentacji jego kandydatury.

W tym samym dniu, w Ministerstwie Sprawiedliwości zostaje podpisana decyzja o uchyleniu decyzji z 23 marca 2026 r. o delegowaniu sędziego na czas nieokreślony. Bez podania przyczyny, uzasadnienia, bez konsultacji, bez opiniowania, bez wskazania, co się zmieniło od wydania decyzji w marcu 2026 r. Następnie 29 kwietnia 2026 r. w BIP minister sprawiedliwości publikuje informację, która w istocie oznaczać miałaby, że dokonuje reasumpcji decyzji z 23 marca 2026 r. w ten sposób, że od 1 maja 2026 r. sędzia Marcin Gudowski nie jest delegowany do SO w Katowicach. Pomimo odmienności treści komunikatu od decyzji, nadal brak uzasadnienia, brak wskazania przyczyn, brak wyjaśnienia, co się zmieniło od marca 2026 r.

Czytaj więcej:

Sądy i Prokuratura Bezstronność delegowanych sędziów

Pro

Jak w takiej sytuacji ocenić apel prezesów 10 sądów apelacyjnych, zachęcający do wzięcia odpowiedzialności za wymiar sprawiedliwości? Czy 15 kandydatów do KRS, którzy uzyskali najwyższe wyniki opiniowania zabierze głos? W jakim momencie kolejnego etapu prowadzącego do uzależniania władzy sądowniczej od władzy wykonawczej jesteśmy?

Faktyczna procedura odwoływania sędziów z delegacji jest całkowicie dowolna i zależna od władzy wykonawczej. Jakie to wywoła skutki dla statusu kilkuset sędziów delegowanych?

Pozostaje tylko mieć nadzieję.

Autor jest sędzią Sądu Rejonowego w Piotrkowie Trybunalskim, pełnomocnikiem do zgłoszenia kandydatury sędziego Marcina Gudowskiego do KRS