Aż 58 proc. dyplomowanych studentów w Wielkiej Brytanii otrzymuje pracę poniżej swoich kwalifikacji – wynika z raportu Chartered Institute of Personnel and Development (CIPD), organizacji zajmującej się poprawą warunków pracy i rozwoju zawodowego.

Zgodnie z raportem, liczba absolwentów znacznie przekroczyła dostępne miejsca pracy, wymagające wyższych kompetencji. Problem jest szczególnie wyraźny w przemyśle i sektorze budowlanym, w których zwykle praktyka zawodowa wyznaczała szlak do kariery.

- To dowodzi, że założenie, iż wprawimy gospodarkę w wyższy, bardziej produktywny i rozwinięty stan jedynie poprzez zwiększenie liczby wykształconych studentów, jest błędne – mówi Peter Cheese, dyrektor generalny CIPD.

Już teraz absolwenci brytyjskich uczelni odbierają miejsca pracy zwykle zajmowane przez osoby bez wykształcenia. Może to doprowadzić do sytuacji, w której pracodawcy zaczną wymagać dyplomu na tych stanowiskach, nie zmieniając zakresu obowiązków – ostrzega CIPD.

Jak więc zaradzić na rosnącą liczbę zmarnowanych talentów? CIPD nawołuje rząd do rozmów i szukania rozwiązania, jak można stworzyć więcej miejsc pracy wymagających profesjonalnych umiejętności.

Organizacja zachęca również młodych ludzi do wybierania szkół policealnych, oferujących praktyczne zajęcia ściśle związane z zawodem.