"Dziękuję wszystkim – setkom ludzi, którzy w ostatnim tygodniu rozpowszechniali apel o przybycie na kongres Ruchu Poparcia Palikota – Nowoczesna Polska w październiku tego roku. Efekt jest niesamowity – w ciągu niespełna tygodnia blisko 5 tys. ludzi zgłosiło deklarację wzięcia udziału w tym kongresie. Do zobaczenia!" – napisał w swoim blogu Janusz Palikot.
O ruchu zrobiło się głośno w czasie awantury o krzyż. Jego twórcy – postaci raczej nieznane opinii publicznej – chwalą się, że zebrali już ponad 20 tys. wpisów sympatyków. Na stronie internetowej polityk PO jest prezentowany jako lider nowego antyklerykalnego ruchu społecznego. On sam nie odżegnuje się od tego, przeciwnie, zachęca swych najświeższych sprzymierzeńców do aktywności. Widać, że mu to odpowiada. Chwali się głosami poparcia, np. listem od inicjatora antyklerykalnej manifestacji przed Pałacem Prezydenckim. "Jest pan idolem młodzieży i pana osoba będzie dla nas opoką w tych trudnych chwilach" – napisał Dominik Taras.