Reklama

Czekistowski etos wiecznie żywy

Dzisiejsi czekiści zdecydowanie odrzucają ideę rewolucji, która zagraża pokagiebowskiej elicie. Zwalczają też cudze rewolucje jako niebezpieczne. Przywrócili „ducha rosyjskiego” i budują „rosyjski świat”, rzekomo bardziej sprawiedliwy niż „świat amerykański”.

Publikacja: 08.08.2025 15:00

Władimir Putin (na zdjęciu podczas obchodów Dnia FSB w 2015 r.) daje służbom do zrozumienia, że stoi

Władimir Putin (na zdjęciu podczas obchodów Dnia FSB w 2015 r.) daje służbom do zrozumienia, że stoi za nimi cała ojczyzna, a zwłaszcza elita władzy

Foto: ALEXEY DRUZHININ/SPUTNIK/AFP

Książka Jolanty Darczewskiej „Zawładnąć umysłami i urządzić świat. Rosyjska strategia dywersji i dezinformacji”, ukazała się nakładem Ośrodka Studiów Wschodnich, Warszawa 2024 Tytuł i śródtytuły pochodzą od redakcji

Wrażenie ciągłości kulturowej sektora bezpieczeństwa ugruntował ideowy konstrukt czekizmu, szczególnie aktywnie popularyzowany na początku prezydentury Putina. Jako sztandarowy kulturem miał on szersze znaczenie: zakwestionował wcześniejsze narracje na temat rozpadu ZSRR i przygotował grunt pod powrót starych wzorów interpretacji rzeczywistości. Jeśli wcześniej wydarzenie to wyjaśniano przyczynami natury wewnętrznej, to od 2005 r. źródeł tej – w ocenie głowy państwa – „największej geopolitycznej katastrofy XX wieku” szukano na zewnątrz i dostrzegano je w „podstępnych knowaniach” geopolitycznych przeciwników. Ocena prezydenta była zgodna z odczuciami większości pracowników byłego KGB, którzy upadek Związku Sowieckiego przyjęli jako osobistą tragedię: w warunkach „taniego państwa” (wyrażenie Jegora Gajdara, byłego p.o. premiera) niósł on ze sobą koniec przywilejów, stabilnej i dobrze opłacanej pracy oraz dostatniego życia na wcześniejszej emeryturze. Rehabilitacja czekizmu oznaczała rehabilitację sowieckich wartości i postaw. Podawano ją ostrożnie, w sosie zaprawionym imperializmem: w oficjalnej propagandzie aparat bezpieczeństwa prezentowano jako bastion państwa, a jego przedstawicieli – czekistów – jako elitę społeczeństwa, „nową szlachtę”.

Pozostało jeszcze 90% artykułu

4 zł tygodniowo przez rok !

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.

Kliknij i poznaj szczegóły oferty

Reklama
Plus Minus
„Limpopo”: Krokodyla nakarm mi luby
Plus Minus
„Islander: Wygnanie”: Europa po złej stronie
Plus Minus
„Slow Work. Jak pracować mniej i mądrzej”: W rytmie slow
Plus Minus
Gość „Plusa Minusa” poleca. Dr hab. Dagmara Woźniakowska: Lubię wyraźne zakończenia
Plus Minus
„The Ballad of Wallis Island”: Wyspa smutków i radości
Plus Minus
W teatrze nikt nie umiera za dawne grzechy
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama