Żywność eko już nie dwa razy droższa od zwyczajnej
Krajewski wskazał, że zapotrzebowanie na produkty eko stale rośnie i przez takie działania resort chce skracać łańcuchy dostaw i wspierać producentów ekologicznych. – 700 tys. ha zajmują dziś uprawy ekologiczne, mamy ambicje, by to było milion hektarów. Gospodarstwa ekologiczne prowadzi dziś 25 tys. producentów, zależy nam na zwiększaniu tego udziału – mówił minister i wskazał, że zależy mu na zwiększaniu liczebności produktów, nie samego areału, zwłaszcza, że zmieniają się relacje cenowe między żywnością standardową a ekologiczną. – Wszyscy mówili, że nas na to eko nie stać, bo jest dwa razy droższe, dziś to się zupełnie zmieniło, te różnice wynoszą 20-30 proc., apeluję do konsumentów, by stawiali na produkt polski – mówił Krajewski. Wskazał, że to wybory konsumenckie mogą wspierać polskie rolnictwo w czasie dużej niepewności związanej z handlem międzynarodowym. – W dobie umów negocjowanych przez UE z krajami Mercosuru i innymi, to konsument ostatecznie decyduje, co znajdzie się w jego kuchni i na jego stole – zakończył Krajewski.
Krajewski: holding spożywczy nie powstał, jest KGS
Po konferencji prasowej dziennikarze dopytywali ministra o jego głośną rekomendację zakupu części sklepów Carrefoura, którą skierował do Ministra Aktywów Państwowych, czym, jak redakcja słyszy w MAP, nieco ten resort zaskoczył, bo nie był to wcześniej konsultowany pomysł.
– Mówimy dużo ostatnio o bezpieczeństwie militarnym, energetycznym, ale równie ważne jest bezpieczeństwo żywnościowe. Musimy mieć wpływ na rynki w razie zagrożenia wojennego czy innego. Jest takie powiedzenie, jeśli ktoś nie karmi swojego wojska, może karmić wojsko obce. Ważne, byśmy w niektórych momentach mogli mieć wpływ na to, by nie dochodziło do spekulacji. Rolnicy od lat zwracają uwagę, że ten krajowy holding spożywczy, który miał powstać za naszych poprzedników, nie powstał, jest Krajowa Grupa Spożywcza, która nie może wpływać na rynek, bo zarządza zbyt małą częścią rynku. To nie musi być koniecznie Carrefour, o którym mamy teraz informacje, że się sprzedaje, ale chodzi o budowanie sieci, rynku, na pewno dużą rolę odgrywają rynki hurtowe – mówił Krajewski.
Bronisze alternatywą dla wielkiego handlu?
Dla małego handlu i producentów żywności nowoczesny targ jest ważnym miejscem i cenną alternatywą dla relacji z wielkimi sieciami handlowymi, mówił w Broniszach poseł Mirosław Maliszewski, przewodniczący Sejmowej Komisji Rolnictwa. – Ta inwestycja świadczy o tym, że rynek hurtowy w Broniszach się rozwija, że nie jest prawdą, że tylko sieci handlowe mają monopol na handel owocami i warzywami, ale możliwy jest też inny kanał sprzedaży, za pośrednictwem rynku hurtowego, gdzie producenci, sadownicy mają kontakt bezpośredni z tymi, którzy potem ten produkt oferują bezpośrednio w handlu detalicznym – mówił Mirosław Maliszewski. Cieszy go też coraz większy popyt na żywność ekologiczną.