Projektowane przepisy zakładają, że w przypadku przyjęcia modelu pieczy współdzielonej sąd, pozostawiwszy władzę rodzicielską obojgu rodzicom, będzie powierzał im sprawowanie bieżącej pieczy nad dzieckiem naprzemiennie w powtarzających się, ale niekoniecznie w takich samych okresach.
Decydując o tym, sąd będzie uwzględniał zdanie dziecka, jego wiek i stan zdrowia, a także zdolność rodziców do komunikacji i współpracy w sprawach dotyczących dziecka oraz ich sytuację osobistą, odległość pomiędzy miejscami zamieszkania rodziców, a także dotychczasowy podział obowiązków rodzicielskich.
Czytaj więcej
Nie istnieje żaden ogólnopolski rejestr, który gromadzi informacje o orzeczeniach dotyczących władzy rodzicielskiej, demoralizacji czy ubezwłasnowo...
Sąd będzie mógł także powierzyć wykonywanie władzy rodzicielskiej jednemu z rodziców, ograniczając władzę rodzicielską drugiego do określonych obowiązków i uprawnień w stosunku do dziecka, jeżeli za tym przemawia jego dobro. Jak czytamy w uzasadnieniu, wprowadzenie projektowanych uregulowań ma na celu przyczynienie się do zwiększenia liczby przypadków, w których zostanie zastosowana reguła równości w zakresie praw i obowiązków rodzicielskich po rozstaniu rodziców.
– Takie rozwiązanie pozwoli również zmniejszyć negatywne skutki rozwodu lub rozstania dla dziecka, zapewniając mu stabilność emocjonalną i ciągłość relacji z obojgiem rodziców – zapewniają autorzy projektu.
Piecza współdzielona: porządkowanie, nie automatyzm
Jak podkreśla dr Katarzyna Kamińska z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach, która specjalizuje się w prawie rodzinnym, projekt wprowadzający pojęcie pieczy współdzielonej nie ustanawia nowego, obowiązującego modelu pieczy nad dzieckiem po rozwodzie ani w sytuacji rodziców żyjących w rozłączeniu.
– Jego celem jest uporządkowanie pojęć i praktyki orzeczniczej oraz stworzenie jasnych ram prawnych dla rozwiązania, które od lat funkcjonuje w sądach bez wyraźnej podstawy ustawowej. Polskie prawo rodzinne już od 2015 r. opiera się na założeniu, że co do zasady należy dążyć do pozostawienia władzy rodzicielskiej obojgu rodzicom, także przy braku porozumienia między nimi. Dotychczas brakowało jednak precyzyjnego narzędzia pozwalającego sądom elastycznie ukształtować faktyczne sprawowanie pieczy nad dzieckiem. Projektowana piecza współdzielona odpowiada na tę lukę, odchodząc od błędnego utożsamiania jej z modelem „po połowie” – tłumaczy ekspertka.
Jak dodaje, stan wiedzy naukowej nie uzasadnia automatycznego orzekania pieczy współdzielonej ani traktowania jej jako rozwiązania uniwersalnego. – Może ona służyć dobru dziecka wyłącznie w określonych warunkach – zależnych od jego wieku, stanu zdrowia, relacji z rodzicami oraz ich zdolności do współpracy i organizacji codziennego życia. Dlatego projekt jednoznacznie wzmacnia zasadę dobra dziecka jako kryterium nadrzędnego i nie przyznaje żadnemu z rodziców „prawa weta” ani uprzywilejowanej pozycji – dodaje dr Kamińska, podkreślając, że piecza współdzielona nie oznacza podziału władzy rodzicielskiej, lecz dotyczy sposobu jej wykonywania.
Czytaj więcej
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę, która umożliwi asesorom sądowym orzekanie w sprawach rodzinnych i opiekuńczych oraz nieletnich.
– Jej istotą nie jest matematyczny podział czasu, lecz zachowanie wspólnej odpowiedzialności za dziecko i realnej więzi z obojgiem rodziców po rozstaniu. Projekt nie promuje konfliktów ani roszczeń rodzicielskich, lecz sprzyja rozwiązaniom, które w konkretnych sprawach mogą ograniczyć negatywne skutki rozstania dla dziecka. To zmiana ewolucyjna, oparta na doświadczeniach praktyki i wynikach badań, a nie próba narzucenia jednego modelu rodziny po rozwodzie – ocenia ekspertka.
Bez zbędnego mnożenia postępowań
Oprócz tego Ministerstwo Sprawiedliwości chce dokonać zmiany przepisów Kodeksu postępowania cywilnego, by usprawnić postępowania dotyczące władzy rodzicielskiej lub kontaktów z dzieckiem, wszczęte przed wytoczeniem powództwa o rozwód lub o separację.
W myśl projektowanych regulacji toczące się przed sądem rejonowym takie sprawy mają być przekazywane do sądu okręgowego, przed którym toczy się sprawa o rozwód lub o separację. Aktualnie są one zawieszane i oczekują na zakończenie sprawy rozwodowej, z reguły na kilka lat. Potem zaś, w większości przypadków, umarzane.
Projekt wprowadza również zasadę, że sąd, orzekając rozwód lub separację, będzie zwolniony z obowiązku orzekania o kontaktach rodzica z dzieckiem, jeżeli rodzic ten nie bierze udziału w rozprawie i są podstawy do wydania wyroku zaocznego lub nieznane jest jego miejsce pobytu.
Etap legislacyjny: projekt wpisany do wykazu prac legislacyjnych rządu
Czytaj więcej
Mam nadzieję, że pierwsi asesorzy trafią do sądów rodzinnych na wiosnę. Czekamy na nich z otwartymi ramionami. Warto wrócić też do prac nad tablica...