Rząd chce ratować małe miejscowości. Dofinansuje firmom home office

Pomysł jest prosty: zapewnić zrównoważony rozwój kraju poprzez zachęcanie firm do zatrudniania na odległość osób z obszarów marginalizowanych.

Publikacja: 10.10.2022 20:56

Rząd chce ratować małe miejscowości. Dofinansuje firmom home office

Foto: Adobe Stock

Projekt ustawy o aktywności zawodowej przewiduje dofinansowanie stanowisk pracy zdalnej na obszarach, które są w bardzo trudnej sytuacji społecznej, gospodarczej i demograficznej.

Zdaniem Katarzyny Siemienkiewicz, ekspertki ds. prawa pracy Pracodawców RP, pomysł jest godny uwagi.

Podobnie uważa Grażyna Spytek-Bandurska z Federacji Przedsiębiorców Polskich.

– Dążenie do zrównoważonego rozwoju kraju jest konieczne. Dzisiaj mamy z jednej strony duże aglomeracje, z drugiej zaś tereny opuszczone z małą liczbą mieszkańców, słabszą infrastrukturą i mniej atrakcyjnym rynkiem pracy.

Dlatego rząd zamierza zaoferować firmom pieniądze (maksymalnie dwukrotność minimalnego wynagrodzenia za pracę) za każdego zatrudnionego, którego miejsce zamieszkania oraz wykonywania obowiązków zawodowych znajduje się na terenie zagrożonym marginalizacją. Zainteresowany przedsiębiorca będzie podpisywał ze starostą specjalną umowę, w której zobowiąże się m.in. do utrzymania przez określony czas zatrudnienia takiej osoby.

Czytaj więcej

Praca zdalna ma zatrzymać exodus z wsi i miasteczek

Zdaniem Katarzyny Siemienkiewicz zachęta finansowa może w tym wypadku odegrać swoją rolę.

– Tym bardziej jeżeli będą to przedsiębiorstwa z tzw. ściany wschodniej – wskazuje.

Monika Fedorczuk, p.o. dyrektor Urzędu Pracy m.st. Warszawy, nie przeceniałaby jednak tego czynnika.

– Jeżeli miałyby to być tylko środki na pokrycie kosztów sprzętu, to faktycznie powinny wystarczyć. Przypominam jednak, że projekt nowelizacji kodeksu pracy dotyczący m.in. pracy zdalnej jest cały czas procedowany w Sejmie i dziś jeszcze nie wiadomo, jakie ostatecznie obowiązki zostaną nałożone na podmioty zatrudniające – wskazuje Fedorczuk.

Wątpliwości ekspertów budzą także kryteria, na podstawie których ma być przyznawana pomoc. Rząd chce, aby ten instrument był skierowany do trzech grup bezrobotnych lub poszukujących pracy.

Po pierwsze, chodzi o młodych wchodzących w dorosłe życie (tj. poniżej 30. roku życia).

Po drugie, mowa jest o osobach, które ukończyły nie więcej niż 40 lat i są w początkowych fazach rozwoju rodziny (znaczenie mają tu kwestie związane wychowywaniem małoletnich dzieci).

Po trzecie, chodzi o sprawujących opiekę nad osobą zależną.

– Te kryteria mają jednak charakter socjalny, a nie gospodarczy. Niepotrzebnie zawężają one zastosowanie tego narzędzia – uważa Katarzyna Siemienkiewicz.

Etap legislacyjny: w konsultacjach

Projekt ustawy o aktywności zawodowej przewiduje dofinansowanie stanowisk pracy zdalnej na obszarach, które są w bardzo trudnej sytuacji społecznej, gospodarczej i demograficznej.

Zdaniem Katarzyny Siemienkiewicz, ekspertki ds. prawa pracy Pracodawców RP, pomysł jest godny uwagi.

Pozostało 90% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Prawnicy
Jeden z najbardziej znanych prawników w Polsce odsunięty od zajęć ze studentami
Prawo dla Ciebie
Pokłosie afery Collegium Humanum? Będzie zaostrzenie przepisów o studiach podyplomowych
Edukacja i wychowanie
Duże zmiany w szkołach od 1 września 2024 r. Nowacka podpisała rozporządzenie
Samorząd
Krzyże w warszawskich urzędach zakazane. Sprawa trafi do prokuratury
Praca, Emerytury i renty
Czternasta emerytura - rząd proponuje termin