Dzięki funkcjonariuszom pracującym ze skazanymi, większość z niedozwolonych przedmiotów udaje się znaleźć – wynika z najnowszych statystyk Centralnego Zarządu Służby Więziennej. Na bieżąco monitoruje i analizuje on informacje ze wszystkich kryminałów w kraju. Co jakiś czas bowiem powraca pytanie o bezpieczeństwo w polskich więzieniach. Dzieje się tak zwykle po tragicznych zdarzeniach. A do takiego doszło 2 sierpnia, gdy kraj obiegła wiadomość o tym, że Dawid Kostecki został znaleziony martwy w celi aresztu na Białołęce.

Czytaj też:

Co może mieć osadzony w więzieniu?

Zatrważający raport Ministerstwa Sprawiedliwości o resocjalizacji więźniów

Mecenasi reprezentujący rodzinę zmarłego boksera twierdzą, że przed śmiercią został obezwładniony za pomocą paralizatora domowej roboty. Według oficjalnych danych popełnił samobójstwo.

Centralny Zarząd Służby Więziennej nie ma jednak wątpliwości: polskie kryminały są bezpieczne. Ma to potwierdzać jego najnowsze zestawienie.

– Statystyka negatywnych zachowań utrzymuje się na zbliżonym poziomie. Rośnie jedynie liczba wykrycia w celach niedozwolonych przedmiotów, ale to tylko na plus dla służby – mówi Elżbieta Krakowska, rzecznik CZSW.

W najbliższym czasie, jak ustaliła „Rz", planowane są jednak przepisy, które mają zagwarantować większą ochronę i bezpieczeństwo funkcjonariuszom pracującym ze skazanymi i aresztowanymi.

O poprawę bezpieczeństwa za kratami od lat ubiega się rzecznik praw obywatelskich. Tyle że dla skazanych i aresztowanych. Dzięki jego inicjatywie cele większe niż dziesięcioosobowe mają być stopniowo likwidowane, bo umieszczanie skazanych w nich potęguje napięcie i stres, a to prowadzi do konfliktów.

Autopromocja
Wyjątkowa okazja

Roczny dostęp do treści rp.pl za pół ceny

KUP TERAZ

– Gdy mówię o ciasnocie w więzieniach, nie chodzi mi tylko o to, że nie respektujemy normy 4 mkw. na jednego więźnia. Mam też na myśli fakt, że w Polsce wciąż są więzienia, w których w celi przebywa ponad dziesięć osób – podkreśla Adam Bodnar. Jego zdaniem to nie jest standard, który powinniśmy dopuszczać w państwie członkowskim UE, uznającym się za przestrzegające podstawowych praw. Dlatego rzecznik zdecydował, że skargi osadzonych na odbywanie kary w celach większych niż dziesięcioosobowe będą uznawane w Biurze RPO za zasadne, w związku z naruszeniem prawa do humanitarnego traktowania osób pozbawionych wolności. Zwrócił się również do dyrektora generalnego Służby Więziennej o przyjęcie planu likwidacji takich cel.

Jeszcze w 2007 r. rocznie dochodziło do 41 samobójstw w celach, dziś jest ich ok. 20. Odnotowano też spadek bójek i pobić – w 2014 r. było ich 875, w 2018 r. już tylko 127.