Przypomnijmy, iż Krzysztof W. to znany warszawski adwokat. Pełnił funkcję obrońcy księdza Michała O. i byłej urzędniczki Ministerstwa Sprawiedliwości Urszuli D., którzy są podejrzanymi w tzw. aferze Funduszu Sprawiedliwości. Prawnik reprezentuje też trzy osoby podejrzane w sprawie afery w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych.
W czwartek Prokuratura Krajowa poinformowała o przedstawieniu adwokatowi zarzutów dotyczących prania brudnych pieniędzy oraz pomocnictwa do popełniania czynu z art. 300 § 2 Kodeksu karnego. Jak wyjaśniono w komunikacie przestępstwo to miało polegać na przyjęciu na rachunek bankowy kwoty 2,2 mln zł "pochodzących z korzyści związanych z popełnieniem czynu zabronionego przez inną osobę i tym samym udzieleniu pomocy w ukryciu składników majątku zagrożonych zajęciem w prowadzonym postępowaniu przygotowawczym". Jak podano, Krzysztof W. odmówił składania wyjaśnień.
Prokuratura: zarzuty nie wyłączają Krzysztofa W. jako obrońcy podejrzanych
Prokuratura zaznaczyła w komunikacie, że przedstawienie zarzutów „znajduje umocowanie w zgromadzonym materiale dowodowym i nie jest działaniem mającym na celu wyłączenie adwokata Krzysztofa W. od jego udziału w prowadzonym śledztwie jako obrońcy trojga innych podejrzanych”. Wskazano również, iż nie zachodzą sprzeczności w interesach podejrzanych, które uzasadniałyby wystąpienie do sądu z wnioskiem o wyłączenie mecenasa W. od jego udziału w sprawie jako obrońcy Anny W., Marka W. i Dominika B.
W komunikacie zwrócono również uwagę, iż samo przedstawienie zarzutów karnych adwokatowi nie uniemożliwia mu wykonywania zawodu, ani też pełnienia funkcji obrońcy w innych sprawach, chyba że:
- Zarzuty powodują powstanie konfliktu interesów w tej samej lub innej sprawie, co każdorazowo wymaga oceny w konkretnym postępowaniu.
- Adwokat zostaje zawieszony przez samorząd adwokacki na podstawie ustawy - Prawo o adwokaturze.
- Sąd lub prokurator zastosuje wobec adwokata środek zapobiegawczy w postaci zakazu wykonywania zawodu adwokata (art. 276a kpk).
Czytaj więcej
Funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali w środę trzy kolejne osoby w śledztwie dotyczącym nieprawidłowości w Rządowej Agencji...
Afera RARS. Czternaście osób usłyszało 41 zarzutów
Śledztwo w sprawie nieprawidłowości w RARS wszczęła Prokuratura Regionalna w Warszawie na podstawie zawiadomień Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Od kwietnia 2024 r. prowadzi je śląski pion przestępczości zorganizowanej Prokuratury Krajowej. Materiały zgromadzone przez CBA mają potwierdzać, że w RARS doszło do nadużyć związanych z pomijaniem procedur ustawy Prawo zamówień publicznych oraz preferencyjnego traktowania wybranych oferentów. Śledczy ustalili, że podmioty dostarczające towary do RARS uzyskiwały ceny znacznie wyższe od rynkowych, mimo braku doświadczenia w danej branży. Osoby odpowiedzialne za zamówienia wskazywały, z którymi firmami należy podpisać umowy, niezależnie od ceny i jakości produktów.
W czwartek Prokuratura Krajowa poinformowała, że dotychczas w ramach śledztwa czternastu osobom przedstawiono łącznie 41 zarzutów, w tym byłemu prezesowi RARS Michałowi K., trzem innym urzędnikom Agencji, a także Pawłowi Sz. (to twórca patriotycznej marki „Red is Bad”).
Jak wyjaśniono w komunikacie, zarzuty te dotyczą w szczególności udziału w zorganizowanej grupie przestępczej, przekroczenia uprawnień przez funkcjonariuszy publicznych, prania brudnych pieniędzy oraz powoływania się na wpływy w instytucji publicznej. Zarzuty obejmują nieprawidłowości w wydatkowaniu przez Agencję środków w łącznej kwocie nie mniejszej niż 340 mln zł.
Czytaj więcej
Paweł S. opuścił areszt. Twórca patriotycznej marki „Red is Bad” jest jednym z podejrzanych w sprawie nieprawidłowości w Rządowej Agencji Rezerw St...