W swoim wpisie na platformie X Adam Bodnar podkreślił, iż formalna procedura ekstradycyjna została zakończona. Jak dodał, obecnie polska policja we współpracy ze służbami ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich rozpoczyna realizację sprowadzenia ściganego do kraju.

Przypomnijmy, iż w ubiegłym tygodniu zgodę na ekstradycję Sebastiana M. wydał Sąd Najwyższy ZEA.

Sebastian M. uciekł do Niemiec, a później do Zjednoczonych Emiratów Arabskich

Polskie władze od października 2023 r. zabiegały o wydanie Sebastiana M. Prokuratura chce mu przedstawić zarzut doprowadzenia do tragicznego wypadku. Doszło do niego na autostradzie A1 doszło w sobotę, 16 września 2023 roku, w powiecie piotrkowskim, w Sierosławiu. 

Sebastian M., jadąc autem marki BMW, uderzył w tył samochodu marki KIA z prędkością 253 km/h. Uderzony pojazd, którym wracało z wakacji nad morzem młode małżeństwo z pięcioletnim synem, stanął w płomieniach tuż po tym, gdy kierowcy udało się zjechać na pas awaryjny. Sebastian M. i dwaj pasażerowie jego auta nie odnieśli żadnych obrażeń.

Sebastian M., 34-letni łódzki przedsiębiorca, nie został zatrzymany po wypadku. Zdążył uciec do Niemiec, których obywatelstwo posiada, a następnie do Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Tam został zatrzymany 4 października 2023 r. i oczekuje na wolności (wyszedł za kaucją) na finał postępowania ekstradycyjnego. 

Podczas przesłuchania przed prokuratorem Zjednoczonych Emiratów Arabskich Sebastian M. nie przyznał się do spowodowania wypadku na A1 we wrześniu 2023 r. Zeznał, że podejmowane wobec niego działania przez polską prokuraturę są motywowane politycznie. W trakcie przesłuchania prokurator emiracki poinformował ściganego o obowiązującym go zakazie opuszczania terytorium ZEA.

Czytaj więcej

Wypadek na A1. Sąd Najwyższy ZEA zdecydował ws. ekstradycji Sebastiana M.