Statystyki Ministerstwa Sprawiedliwości pokazują, że liczba orzekanych przez polskie sądy najsurowszych kar: dożywocia i 25 lat więzienia (nieprawomocnych) w 2020 r. znacznie spadła, szczególnie skazań na 25 lat więzienia.
W 2020 r. sądy orzekły 20 kar dożywocia, rok wcześniej było ich 28, a dla porównania w 2003 r. – 54. A jak wyglądają statystyki skazań na 25 lat więzienia? Otóż w 2020 r. (nieprawomocnych) były 43 takie kary, a rok wcześniej 86. W poprzednich latach (2017 i 2018) odpowiednio 61 i 64.
Czytaj też: Polacy chcą kary śmierci i chłosty
– Sędziów nie można zmuszać do surowszego karania. A jeżeli nawet sąd pierwszej instancji się pomyli, to od tego jest apelacja i instancja odwoławcza, by pomyłkę zauważyć – twierdzą zgodnie sędziowie.
Barbara Piwnik, sędzia Sądu Okręgowego Warszawa-Praga, mówi „Rzeczpospolitej”, że te statystyki nie mogą być prostym przełożeniem w odpowiedzi na pytanie, czy sądy są łagodniejsze dla przestępców czy też nie.
– Każda sprawa jest inna i wymaga indywidualnego podejścia. To, że ktoś staje pod zarzutem dokonania zabójstwa, nie oznacza, że jest jedynym winnym jego popełnienia – uważa sędzia Piwnik. I dodaje, że w czasie pandemii sądy bardzo wnikliwie przyglądają się przyczynieniu się pokrzywdzonych do takiego czynu.
– W ostatnim roku bardzo zmieniła się przestępczość. Zmieniają się zachowania społeczne. Sądy, orzekając w konkretnych sprawach, muszą to wszystko uwzględnić i brać pod uwagę wszelkie okoliczności – zauważa sędzia Piwnik.
Profesor Brunon Hołyst, kryminolog, uważa, że zmienia się struktura przestępczości kryminalnej.
– Dużo zabójstw jest dokonywanych w afekcie, a to jest przesłanka obniżenia kary –mówi „Rz” .
A to ma wpływ na politykę karną. Zdaniem prof. Hołysta warto zwrócić uwagę, że przestępcy nie są recydywistami.
Kara dożywotniego pozbawienia wolności należy dziś do najsurowszych w kodeksie karnym. Mimo spadającej od lat przestępczości każdego roku zapada ok. 30 takich prawomocnych wyroków.
Skazany na dożywocie może starać się o wyjście na wolność w ramach warunkowego przedterminowego zwolnienia po 25 latach odsiadki. Od tej zasady istnieje wyjątek pozwalający sądowi warunki takiego zwolnienia obostrzyć. Może on np. uznać w wyroku, że będzie można się o nie ubiegać nie po 25 latach, tylko 30, 40 czy 45.