Reklama

Zbigniew Ziobro z Węgier: Nie zrezygnuję z mandatu poselskiego

- Chcę stanąć przed sądem, marzę wręcz o tym - zapewniał były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, który otrzymał azyl polityczny na Węgrzech. W zdalnym wywiadzie w RMF24 oświadczył także, że nie ma zamiaru rezygnować z mandatu posła PiS.

Publikacja: 13.01.2026 08:38

Zdalne wystąpienie posła Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry

Zdalne wystąpienie posła Prawa i Sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry

Foto: PAP/Albert Zawada

Jak informowaliśmy w poniedziałek poseł PiS, były minister sprawiedliwości z rządów PiS Zbigniew Ziobro uzyskał azyl polityczny na Węgrzech. Poinformował o tym na X pełnomocnik polityka mec. Bartosz Lewandowski, a potem informację o uzyskaniu azylu potwierdził sam Zbigniew Ziobro. W opublikowanym na platformie X oświadczeniu napisał: „zdecydowałem się skorzystać z azylu udzielonego mi przez rząd Węgier z powodu politycznych represji w Polsce”. Ochronę otrzymała także żona posła, Patrycja Kotecka.

Ziobro: nie jestem miękiszonem

Prowadzący zdalną rozmowę Tomasz Terlikowski przypomniał Zbigniewowi Ziobrze jego własną definicję słowa „miękiszon”. - To ktoś, kto poddaje się wtedy, kiedy można walczyć. No pan rezygnuje z walki de facto, bo wyjazd z kraju oznacza, że nie będzie pan wyjaśniał rzeczy przed sądem, nie będzie pan mógł się tutaj bronić. Będzie pan daleko i bezpieczny – mówił dziennikarz.

- Ta definicja właśnie pokazuje, że ja walkę podejmuję i ją realizuję, m.in. spotykając się z panem i za pana pośrednictwem rozmawiam z Polakami. Pokazuję, że mamy do czynienia z władzą, która w sposób kryminalny przejęła media publiczne, prokuraturę i sądy – powiedział polityk PiS. - Ja nie uciekłem, ja nie wróciłem [z zagranicy – red.] tak samo, jak wielu nie wróciło podczas stanu wojennego – dodał.

Polityk zadeklarował, że wróci do Polski, gdy „zostanie przywrócone prawo”. - Jeśli dojdzie do jakiegoś krachu w tej koalicji i oni zdecydują się przywrócić stan prawny, to też przyjadę - zapewnił Ziobro.

Poseł stwierdził też, że bardzo chce stanąć przed sądem, wręcz o tym marzy. - Do każdego zarzutu chciałbym się odnieść i roznieść je w pył. Natomiast mogę to zrobić tylko wtedy, jeżeli ci sędziowie nie będą ustawieni, nie będą z góry wiedzieć, jak mają gwizdać i będzie jawna rozprawa. Powiedziałem, że jeżeli te reguły gry, które są określone w polskim prawie zostaną przywrócone, to ja w ciągu sześciu godzin przyjadę do Polski z Budapesztu. Natomiast nie mogę się godzić na bezprawie – mówił. Dodał, że nie domaga się żadnych przywilejów.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Azyl dla Zbigniewa Ziobry. Minister Waldemar Żurek zabrał głos

Z czego żyje na Węgrzech Zbigniew Ziobro

Czy po wyjeździe na Węgry polski polityk może liczyć na finansowe wsparcie ze strony węgierskich władz, na przykład w postaci zapewnienia mieszkania lub hotelu? Ziobro zapewnił, że nie obciąża węgierskich podatników. - Węgrzy są wobec mnie bardzo przyjacielscy, ale staram się żyć skromnie na własny koszt. Nie jestem człowiekiem o rozdętym ego i nie potrzebuje zbyt wiele do codziennego życia. Nigdy nie byłem materialistą. Pieniądze nigdy nie były dla mnie celem samym w sobie – mówił polityk.

Co będzie dalej robił w kraju zarządzanym przez Viktora Orbana? - Będę ciężko pracował, spotykał się z dziennikarzami. Uruchomię także kanał na You Tubie, na którym będę mówił prawdę i pokazywał kłamstwa obecnej władzy – powiedział.

Na pytanie, czy zrzeknie się mandatu poselskiego w Polsce, skoro otrzymał azyl na Węgrzech, Ziobro odpowiedział, że tego nie zrobi.

- Zostałem zaproszony na Węgry, gdy nie wiedziałem, że ta grupa przestępcza podejmie wobec mnie nielegalne, kryminalne działania, wymyślone zarzuty. Dopiero tu dowiedziałem się, że jest kierowany wniosek o uchylenie mi immunitetu i moje tymczasowe aresztowanie – tłumaczył Ziobro.

Czytaj więcej

Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech
Reklama
Reklama

Dokument azylowy? Ziobro: Nie mam go przy sobie

Na pytanie Tomasza Terlikowskiego, czy posiada decyzję azylową na piśmie, Zbigniew Ziobro odpowiedział, że „na pewno nie ma go przy sobie”. 

- Może jest w rękach kolegi, któremu powierzyłem zajęcie się tymi sprawami.  Ale to są szczególiki, sprawy techniczne. Mam zapewne taki papier na sto procent – mówił. 

Polityk PiS nie umiał podać dokładnej daty otrzymania informacji o przyznaniu azylu na Węgrzech, jak mówił stało się to "w momencie, kiedy decyzja została podjęta, jakoś w drugiej połowie grudnia". Po chwili przyznał, że mogło to być 23 grudnia 2025 r.

 Ziobro nie umiał także podać, kiedy poprosił o azyl na Węgrzech. - Ustalę to i przekażę, gdy spotkamy się jeszcze raz. Zajmował się tym mój węgierski prawnik, dla mnie to były sprawy techniczne – wyjaśnił.

Czytaj więcej

Dlaczego Zbigniew Ziobro tak długo ukrywał, że dostał azyl? Chodzi o posiedzenie aresztowe
Prawo karne
Zbigniew Ziobro z azylem na Węgrzech
Prawo karne
Sędzia uchylił ENA dla Marcina Romanowskiego. Został wyłączony ze sprawy
Nieruchomości
Rząd walczy z plagą. Chodzi o hotele dla pracowników
Praca, Emerytury i renty
Kiedy wypłaty 800 plus w styczniu 2026? Zmiany w terminach przelewów
Sądy i trybunały
Resort sprawiedliwości szykuje reformę dyscyplinarek sędziowskich. Co się zmieni?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama