"Ze względu na wagę wyborów prezydenckich i konstytucyjne prawo do protestu wyborczego, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami, poinformowałem dziś Marszałka Sejmu RP o wszystkich nieprawidłowościach i wątpliwościach prawnych, które wystąpiły w procedurze rozpoznania protestów wyborczych i stwierdzenia ważności wyborów prezydenckich" - poinformował na portalu X minister sprawiedliwości i prokurator generalny Adam Bodnar.
Jak czytamy w komunikacie rzeczniczki PG prok. Anny Adamiak, Adam Bodnar „przekazał pismo mając pełną świadomość zwołania przez Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej Zgromadzenia Narodowego w dniu 6 sierpnia 2025 r., w celu zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej”.
Czytaj więcej
Czy poniedziałkowe orzeczenie Sądu Najwyższego daje Karolowi Nawrockiemu mocną i bezdyskusyjną przepustkę na uroczystość zaprzysiężenia prezydencki...
O czym Adam Bodnar poinformował Szymona Hołownię
Prokurator Generalny wskazał w swoim liście szereg nieprawidłowości w postępowaniu dotyczącym rozpoznania protestów wyborczych i napisał, co nadal budzi wątpliwości prawne. Są to zarzuty przedstawiane już opinii publicznej.
Minister zaczął od statusu Izby Kontroli Nadzwyczajnej i Spraw Publicznych Sądu Najwyższego, która – jak wskazał – w świetle Konstytucji RP i prawa Unii Europejskiej nie może być uznana za sąd, a zatem nie może też wydać uchwały w przedmiocie ważności wyborów prezydenckich.
Kolejne zarzuty to brak merytorycznego rozpoznania wniosków PG o wyłączenie sędziów Izby Kontroli od orzekania, podjęcie uchwały o ważności wyborów prezydenckich bez rozpoznania oraz odniesienia się do wszystkich złożonych protestów wyborczych (wskazał konkretne przykłady), naruszenie uprawnienia PG, jako uczestnika postępowania, do zajęcia stanowiska w sprawie każdego protestu wyborczego, a także uniemożliwienie PG zapoznania się z aktami postępowań dotyczących protestów wyborczych w rozsądnym terminie, co narusza art. 96a ustawy o Sądzie Najwyższym.
Czytaj więcej
Sprawa ważności wyborów jest zamknięta. Nie ma już narzędzi prawnych do zablokowania zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta – uważają eksp...
Adam Bodnar wskazuje też, że protesty wyborcze były łączone wbrew zasadom określonym w zarządzeniu Pierwszego Prezesa Sądu Najwyższego z dnia 15 lipca 2022 r.
Pomimo wniosku PG i wyraźnego obowiązku wynikającego z przepisów prawa, Sąd Najwyższy nie przekazał mu wszystkich postanowień podjętych przez IKNiSP, a jednocześnie selektywnie publikował postanowienia na stronie internetowej SN.
Ostatni zarzut dotyczy niezgodnego z prawem ustawą o Sądzie Najwyższym i Regulaminem SN odsunięcia dwóch sędziów IKNiSP od orzekania w sprawach protestów wyborczych.
Prokurator Generalny Adam Bodnar poinformował również Marszałka Sejmu RP Szymona Hołownię o toczących się obecnie w jednostkach organizacyjnych prokuratury postępowaniach dotyczących naruszeń procedury wyborczej w wyborach prezydenckich. Aktualnie prowadzonych jest 17 śledztw, w ramach których prokuratorzy referenci przeprowadzają czynności procesowe w postaci oględzin kart do głosowania i protokołów głosowania, łącznie w 249 obwodowych komisjach wyborczych.
Co marszałek Sejmu ma zrobić z informacją Bodnara? Kwiatkowski: Może np. wystąpić do prokuratora generalnego
- Co ma z tą świadomością zrobić Szymon Hołownia? - na takie pytanie w TOK FM odpowiedział senator Krzysztof Kwiatkowski.
- Jest tak, że czasami ze świadomością nie możemy nic zrobić, ale chyba lepiej mieć świadomość lub świadomości nie mieć. Ja osobiście zaliczam się do grupy obywateli, którzy zawsze chcą być w stanie pełnej świadomości – odpowiedział senator. I dodał, że minister sprawiedliwości - prokurator generalny ma prawo wystąpić z informacją do marszałka Sejmu. A marszałek Sejmu "może np. wystąpić do prokuratora generalnego z prośbą o informację, kiedy zakończą oględziny w tych 249 obwodowych komisjach wyborczych". Zastrzegł jednak, że nie ma zamiaru wpływać na marszałka Sejmu.
- Dlaczego ja cyzeluję każde słowo? Przecież bodaj dwa-trzy dni temu czytałem na jednym z portali nieoficjalne informacje, że był zamach stanu, w postaci zawoalowanej formy wpłynięcia na decyzję marszałka o przesunięciu czy przerwaniu zgromadzenia. Nie chciałbym być beneficjentem wniosku Prawa i Sprawiedliwości, że jestem kolejnym znanym zamachowcem w Rzeczypospolitej Polskiej – mówił senator Kwiatkowski.
Czytaj więcej
- Jeżeli słyszę teraz opowieści o tym, że dokonuje się zdrada, oto Judasz pod osłoną nocy idzie zdradzić pana, to wszystko są brednie. Nie ma takic...