Czytaj więcej
24 lutego 2022 roku Rosja rozpoczęła pełnowymiarową agresję na Ukrainę. W nocy z 16 na 17 lipca ukraińskie drony atakowały obwód woroneski, biełgor...
W poniedziałek 14 lipca prezydent Stanów Zjednoczonych, Donald Trump, poinformował o decyzji dotyczącej wysłania Ukrainie najnowocześniejszej broni, którą ma sfinansować NATO i Unia Europejska. Broń zostanie wysłana do NATO, które następnie będzie mogło wysyłać ją na Ukrainę. Wśród sprzętu, który ma wkrótce dotrzeć na front, będzie kilkanaście systemów Patriot.
Mimo słów Donalda Trumpa, że Ukraina musi mieć się czym bronić, w dostawach mają się też znaleźć rakiety dalekiego zasięgu. Dokładna lista broni i amunicji nie została upubliczniona, ale media sugerują, że USA mogą wysłać Kijowowi pociski JASSM, które mogą być wystrzeliwane z myśliwców F-16 i mają większy zasięg.
Tego samego dnia Donald Trump ogłosił, że daje Moskwie 50 dni na zawarcie umowy kończącej wojnę na Ukrainie. Jeśli do tego nie dojdzie, zagroził wprowadzeniem nawet 100 proc. ceł. Ten ruch, pisze CNN, dał Moskwie czas na umocnienie swoich ostatnich zdobyczy. Według analityków, taka przerwa może poważnie zagrozić kluczowym pozycjom ukraińskim na wschodzie, a zmiany na froncie mogą nastąpić bardzo szybko.
Czytaj więcej
Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, cytowany przez państwową rosyjską agencję TASS wezwał kraje Zachodu do „wywarcia presji na Ukrainę” w sprawie kole...
Amerykańskie sankcje? Moskwa się nie przejmuje
Rosyjskie władze najwyraźniej nie są zaniepokojone amerykańskim ultimatum. Minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow przypomniał, że podobne terminy już wielokrotnie pojawiały się w przeszłości i nie robią na Moskwie wrażenia. Eksperci podkreślają, że czas wskazany przez Trumpa pozwala Rosji na przygotowanie nowych strategii zarówno na polu walki, jak i w sferze dyplomacji.
Analityk Keir Giles z brytyjskiego think tanku Chatham House ocenił, że wyznaczone przez Trumpa 50 dni daje Rosji „mnóstwo czasu na opracowanie własnego alternatywnego planu i ponowne przechytrzenie Waszyngtonu za pomocą dyplomatycznego fortelu, który Trump może z chęcią zaakceptować”, i o ten sam okres przedłuża cierpienia Ukrainy.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump podczas rozmowy z Wołodymyrem Zełenskim zapytać miał ukraińskiego przywódcę, czy jego kraj byłby w stanie zaatakować Mos...
Trump: Putin chce zająć wszystko
Nie jest też wykluczone, że czas dany przez Donalda Trumpa Putin wykorzysta do zrealizowania zapowiedzi, którą przedstawił podczas rozmowy z prezydentem USA 3 lipca.
Jak pisze portal Axios, podczas wspomnianej rozmowy Putin jasno dał do zrozumienia, że planuje eskalację wojny. Zasugerował, że w ciągu najbliższych 60 dni podejmie ponowną próbę okupacji terytoriów aż do granic administracyjnych regionów Ukrainy, w których Rosja ma znaczący przyczółek.
– Chce przejąć wszystko – powiedział Trump prezydentowi Francji Emmanuelowi Macronowi wkrótce po rozmowie z Putinem, cytuje Axios swoje źródło. To właśnie to stanowisko Putina miało wpłynąć na decyzję Donalda Trumpa o uzbrojeniu Ukrainy.
Rosyjskie postępy na froncie. Przygotowania do ofensywy?
W ostatnich tygodniach Rosja stopniowo, ale konsekwentnie, przesuwa się na wschodzie Ukrainy, zagrażając trzem strategicznym miastom: Pokrowskowi, Kostiantyniwce i Kupiańskowi. Według doniesień, około 160 tysięcy rosyjskich żołnierzy gromadzi się w pobliżu linii frontu, co sugeruje przygotowania do intensyfikacji letniej ofensywy.
CNN zauważa, że niepokojącym zjawiskiem są nieprawdziwe raporty, które ukraińscy wyżsi dowódcy otrzymują z terenu. To utrudnia ocenę ryzyka i szybką reakcję na zmieniającą się sytuację, co szczególnie odbija się na froncie pokrowskim i zwiększa podatność na rosyjskie ataki.
Zdaniem analityków, najbliższe tygodnie przyniosą jeszcze większe nasilenie rosyjskich ataków, zwłaszcza że 50-dniowa „furtka” przed wdrożeniem nowych sankcji pozwala Kremlowi działać bez dodatkowej presji. Przedłużające się walki, deficyty w uzbrojeniu i zmęczenie ukraińskich obrońców mogą przechylić szalę korzyści na stronę Moskwy, choć te postępy okupione są ogromnymi stratami po obu stronach.