Chodzi o czterech zastępców prokuratora generalnego: prok. Michała Ostrowskiego, prok. Tomasza Janeczka, prok. Krzysztofa Sieraka i prok. Roberta Hernanda. Szef KPRP Zbigniew Bogucki we wpisie zamieszczonym na platformie X opublikował obszerne pismo, jakie w imieniu prezydenta Karola Nawrockiego skierował do ministra sprawiedliwości, prokuratora generalnego Waldemara Żurka. Stwierdza w nim, że „pozbawienie niektórych zastępców Prokuratora Generalnego, tj. prokuratorów Tomasza Janeczka, Krzysztofa Sieraka i Roberta Hernanda, realnej i zgodnej z ustawą możliwości wykonywania funkcji Zastępców Prokuratora Generalnego, bez formalnego ich z niej odwołania, należy ocenić za bezprawne”. Jak dodaje, „takie postępowanie stanowi jednocześnie naruszenie uprawnień ustawowych Prezydenta RP w zakresie wyrażenia pisemnej zgody na odwołanie zastępcy Prokuratora Generalnego z pełnionej funkcji". Jednocześnie Bogucki przypomina, że takiej pisemnej zgody prezydent nie wyraził.
Czytaj więcej
Strony procesowe będą, co naturalne, starały się wykorzystać sytuację na swoją korzyść, kwestionu...
„Pierwszym zastępcą Prokuratora Generalnego jest Pan prokurator Dariusz Barski"
Dalej w piśmie do Waldemara Żurka szef Kancelarii Prezydenta wytyka, że „skierowanie wyżej wskazanych zastępców Prokuratora Generalnego do wykonywania czynności służbowych, niezgodnie z istotą ich funkcji, w Wydziałach Zamiejscowych Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji, decyzją Prokuratora Generalnego z dnia 20 grudnia 2024 r., podtrzymaną także przez Pana, zostało oparte na błędnych podstawach prawnych i nie dających kompetencji Prokuratorowi Generalnemu do skierowania zastępcy Prokuratora Generalnego, do wykonywania określonych w niej czynności służbowych”.
W swoim wpisie Bogucki stwierdza, że „konieczne jest usunięcie stanu bezprawności poprzez przywrócenie zastępców Prokuratora Generalnego: Michała Ostrowskiego, Krzysztofa Sieraka i Roberta Hernanda, do wykonywania czynności związanych ze sprawowaną funkcją w siedzibie Prokuratury Krajowej w Warszawie (ul. Postępu 3)”.
Szef KPRP podkreśla także, że prezydent stanowczo sprzeciwia się jakimkolwiek odwołaniu zastępców Prokuratora Generalnego, bez jego pisemnej zgody. Jak przy tym dodaje, „taki bezprawny akt będzie deliktem konstytucyjnym oraz będzie wyczerpywał znamiona czynu zabronionego”.