Reklama

Dariusz Barski: prezydent przyjął mnie jako prokuratora krajowego

Strony procesowe będą, co naturalne, starały się wykorzystać sytuację na swoją korzyść, kwestionując skuteczność umocowania osób pełniących funkcje Prokuratora Krajowego – mówi Dariusz Barski, odwołany z funkcji Prokuratora Krajowego 12 stycznia 2024 r.

Publikacja: 03.02.2026 04:50

Były prokurator krajowy Dariusz Barski

Były prokurator krajowy Dariusz Barski

Foto: PAP/Ivan Mazepa

Kto jest w końcu dziś prokuratorem krajowym?

Zgodnie z niebudzącymi wątpliwości interpretacyjnych zapisami ustaw ja pełnię tę funkcję. Nikt nawet nie usiłował mnie z niej odwołać. Jeszcze w 2023 r., po wyborach parlamentarnych, pojawiły się w przestrzeni publicznej wypowiedzi o konieczności znalezienia sposobu na usunięcie mnie z pełnionej funkcji. Taki sposób znaleziono, z tym że sprzeczny z prawem. Powód? Brak jest normy kompetencyjnej uprawniającej organ władzy wykonawczej, jakim jest PG, do samodzielnego badania mocy obowiązywania powszechnie wiążących przepisów prawa, w szczególności do samodzielnej weryfikacji skuteczności aktu powołania prokuratora krajowego. Przyjmując taki punkt rozumowania, można wyobrazić sobie sytuację, że PG arbitralnie uznaje, że nie jestem prokuratorem, bo nie jestem nieskazitelnego charakteru. PG nie posiada legitymacji, aby to oceniać, ale to robi i usuwa mnie z zawodu. W taki sposób organy władzy wykonawczej mogłyby przypisywać sobie kompetencje, których nie posiadają, i omijać niewygodne w danym momencie normy ustanawiane przez władzę ustawodawczą.

Pismo z 12 stycznia 2024 r., w którym PG „ustalił”, że przywrócenie mnie do służby 16 lutego 2022 r. było bezskuteczne i „stwierdził”, że pozostaję prokuratorem w stanie spoczynku, miało w istocie charakter informacyjny. Jego błędny pogląd w tej kwestii nie może być uznany za obowiązujący kogokolwiek. Działania PG miały rzekomo legitymizować zlecone opinie prawne, ale PG nie posiadał kompetencji do dokonania w tym zakresie prawotwórczej wykładni przepisów prawa. Była to wykładnia contra legem, co wynika z orzecznictwa sądów administracyjnych zapadłych jeszcze w 2023 r., uchwały SN i wyroku TK.

Nie da się logicznie wytłumaczyć, że 12 stycznia 2024 r. o godz. 15 byłem dla Adama Bodnara PK, bo wówczas wystąpiłem na jego prośbę o powołanie na stanowisko prokuratora PK Jacka Bilewicza, a po godz. 16 już nie, gdy poinformował mnie, że rzekomo nie objąłem skutecznie tej funkcji w 2022 r.

Był pan niedawno z wizytą u prezydenta Karola Nawrockiego. Prezydent przyjął pana jako prokuratora krajowego?

Oczywiście. Prezydent już w orędziu wygłoszonym w Sejmie po zaprzysiężeniu odniósł się do tej sytuacji, stwierdzając, że „ciężko nazwać praworządnym państwo, w którym nie działa i nie funkcjonuje legalnie wybrany prokurator krajowy”. Spotkanie nieprzypadkowo odbyło się w drugą rocznicę wydarzeń, o których rozmawiamy. Podobne stanowisko w sposób kategoryczny prezentował Andrzej Duda.

Pytany o to spotkanie prokurator Dariusz Korneluk stwierdził, że prezydent nie jest prawnikiem i nie jest to dla niego autorytet prawny. Dodał także, że zgodnie z orzeczeniami sądów jest pan prokuratorem w stanie spoczynku. I co pan na to?

Pan Dariusz Korneluk jest prokuratorem i w swych publicznych wystąpieniach powinien powstrzymywać się od wypowiedzi, w których ostentacyjnie artykułuje brak szacunku dla głowy państwa. To sytuacja bez precedensu. Argument, że Prezydent RP nie jest dla niego autorytetem prawnym, bo nie jest prawnikiem, to absurd (nie pierwszy to nieprawnik w historii tego urzędu), biorąc pod uwagę chociażby pozycję ustrojową Prezydenta wynikającą z Konstytucji. Przypomnę, że w podobny sposób deprecjonował on stanowisko poprzedniego prezydenta, który jest doktorem nauk prawnych. Prokurator Korneluk zignorował także fakt wszczęcia przez TK sporu kompetencyjnego zainicjowanego przez prezydenta Andrzeja Dudę.

Reklama
Reklama

Czytaj więcej

Dariusz Korneluk odpowiada prezydentowi. „Nie jest to dla mnie autorytet prawny"

Wielu twierdzi, że prokuratorem krajowym jest dzisiaj Dariusz Korneluk.

Pan prokurator Korneluk twierdzi, że posiada dekret premiera o powołaniu do pełnienia tej funkcji, a zatem jest prokuratorem krajowym. Rzecz w tym, że ja również posiadam taki dekret premiera, ale znacznie wcześniejszy, bo z 18 marca 2022 r., który objęty jest domniemaniem ważności aktu administracyjnego, bowiem nie podjęto nawet próby jego wzruszenia w jakimkolwiek trybie. Pan Korneluk nie mógł objąć funkcji, na której nie było wakatu. Poza tym nie składałem wniosku o jego powołanie na prokuratora PK, który stanowi warunek konieczny do objęcia tej funkcji. Niestety opinie co do tego, kto jest PK, formułowane są według klucza pozamerytorycznego. Moje doświadczenia wskazują, że często nawet prawnicy nie starają się wyrobić sobie własnej oceny, przyjmując za właściwą narrację, do której im bliżej światopoglądowo.

Czytaj więcej

Kłopoty Korneluka i Żurka? SN orzeknie, kto jest Prokuratorem Krajowym

Podejmuje pan decyzje jako PK? Są one respektowane? Gdzie pan urzęduje?

Uniemożliwiono mi realizację kompetencji wynikających ze sprawowanej funkcji. Dezaktywowano moje legitymacje i karty służbowe umożliwiające wstęp do siedziby Prokuratury Krajowej i dostęp do wszelkich innych funkcjonalności. Zaplombowano mój gabinet, a następnie włamano się do niego, posunięto się do tak groteskowych działań, jak przeszukiwanie bagażnika wjeżdżającego do siedziby PK samochodu służbowego, który wcześniej użytkowałem. Wybrano zatem rozwiązanie siłowe.

Gdy zapadła uchwała Sądu Najwyższego potwierdzająca bezprawność działań PG, zwróciłem się do ówczesnego PG o przywrócenie stanu zgodnego z prawem, co nie nastąpiło. Nadal uniemożliwia mi się wejście do Prokuratury Krajowej.

Wrócił pan zgodnie z prawem ze stanu spoczynku do służby? Sądy są w tej sprawie podzielone, a uchwała SN wydana przez trójkę nowych sędziów, która potwierdziła zgodność z prawem pana powrotu do służby, jest przez wielu uznawana za nieistniejącą. Coś więc chyba jest na rzeczy?

Fakt, że powróciłem zgodnie z prawem do służby, wynika nie tylko z uchwały SN oraz wyroku TK, które wprost się odnoszą do tej sytuacji, ale także z orzeczeń sądów administracyjnych zapadłych znacznie wcześniej, zanim podjęto decyzję o odsunięciu mnie pod tym pretekstem od kierowania prokuraturą. SN podjął uchwałę rozstrzygającą zagadnienie prawne związane wprost z moim statusem, stwierdzając, że przepisy, na podstawie których powróciłem do czynnej służby, mają charakter ustrojowy i w dalszym ciągu obowiązują, a prokurator, który skorzystał z tego uprawnienia, jest prokuratorem pozostającym w służbie czynnej.

Reklama
Reklama

W uzasadnieniu SN wskazał, że wykładnia dokonana przez PG pozostaje w całkowitym oderwaniu od zasady racjonalności ustawodawcy i stanowi wprost jej zaprzeczenie. Nie ma orzeczenia SN, którego treść prowadziłaby do przeciwnych wniosków. Prokurator generalny oraz osoby aktualnie kierujące prokuraturą zignorowali uchwałę SN, jak i wyrok TK, które wywołane zostały przecież ich działaniami i oceniają ich zgodność z prawem.

PG traktuje orzeczenia sądów jakby korzystał ze „szwedzkiego stołu”. Jeżeli werdykt jest dla niego korzystny, aprobuje go bez względu na skład orzekający, jeżeli z jakichś powodów rozstrzygnięcie mu nie odpowiada, traktuje je jak nieistniejące, a sąd, który je wydał, nie jest wówczas dla niego sądem. Każdy obywatel, a zwłaszcza MS - PG, obowiązany jest stosować się do orzeczeń sądów i trybunałów, bez względu na to, jak je ocenia.

Wiceprzewodniczący Trybunału Stanu oświadczył ostatnio, że sprawa prezes Manowskiej przed TS nie nabierze tempa, dopóki pan jako PK nie wyda opinii w tej sprawie. Szykuje pan taką opinię?

Nie otrzymałem jeszcze pisma z TS. Jeżeli takie do mnie wpłynie, udzielę na nie odpowiedzi. Odnosząc się do kwestii wyłączenia sędziów TS, jedynie w oparciu o wiedzę dostępną w przestrzeni publicznej, jest oczywistością, że nie można być sędzią we własnej sprawie. Zatem sędziowie, którzy złożyli zawiadomienia, zarzucając popełnienie przestępstwa przewodniczącej TS, i złożyli obciążające ją zeznania, są z mocy prawa wyłączeni od orzekania w przedmiocie uchylenia jej immunitetu. Uważam, że z uwagi na oczywisty konflikt między sędziami TS, którzy złożyli zawiadomienie o przestępstwie, a przewodniczącą TS, powinni oni zostać w ogóle wyłączeni od procedowania w tej sprawie, nawet w przypadku wyłączenia od rozpoznania zarzutu stanowiącego przedmiot ich zawiadomienia, z uwagi na uzasadnioną wątpliwość co do ich bezstronności.

Czytaj więcej

Ruch prokuratury w sprawie Małgorzaty Manowskiej. Jest nowe śledztwo

W odbiorze medialnym prokurator Korneluk jest dużo bardziej widoczny niż pan. Na tej podstawie wielu prokuratorów, w tym i pana zwolenników, twierdzi, że złożył pan już broń.

Przekaz medialny jest dość zdysocjowany, więc nie jest to takie jednoznaczne. Telewizja publiczna w likwidacji zignorowała np. fakt mojej wizyty u prezydenta RP, bo trudno przyjąć, że go nie dostrzegła. Skoro Dariusz Korneluk faktycznie, choć bezprawnie, kieruje prokuraturą, to naturalnie jest bardziej widoczny. Wbrew takim oczekiwaniom nie zdecydowałem się na okupację budynku prokuratury, zanim jeszcze uniemożliwiono mi do niej dostęp, uznając, że takie zachowanie godziłoby w i tak mocno nadwerężony wizerunek prokuratury, poprzestając na krokach prawnych.

15 stycznia 2024 r. złożyłem skargę do TK wraz z wnioskiem o zabezpieczenie. Trybunał uwzględnił wniosek i wydał postanowienie zabezpieczające, nakazujące PG i wszystkim organom władzy publicznej powstrzymywanie się od jakichkolwiek działań uniemożliwiających wykonywanie przez mnie uprawnień, zadań i kompetencji. PG uznał – nie wiem, na jakiej podstawie – to orzeczenie za nieistniejące. Zarówno on, jak i osoby kierujące obecnie prokuraturą, zignorowali kompletnie nałożone na nich przywołanym orzeczeniem obowiązki.

Reklama
Reklama

Zamiast tego wszczęto śledztwo, którego przedmiotem było rzekome przekroczenie uprawnień w związku ze złożoną przeze mnie skargą, w toku którego byłem inwigilowany. Aby skutecznie zażalić się na tę decyzję, niezbędny jest dostęp do akt. Odmówiono mi go jednak pomimo tego, że sprawa została prawomocnie umorzona. Nie jest zatem tak, że w jakikolwiek sposób pogodziłem się z faktami, bowiem jako prokurator nie mogę tak po prostu przyjąć do wiadomości rażącego łamania prawa.

Zarzuca mi się brak aktywności na forach internetowych, nie zamierzam jednak tego robić, gdyż uważam (to moja subiektywna ocena), że nie jest to rola PK. Nie uważam, aby wzmożenie mojej aktywności medialnej w jakikolwiek sposób zmieniło aktualną sytuację.

Na ile taki dualizm szkodzi prokuraturze?

Ma to bardzo negatywny wpływ na funkcjonowanie i autorytet prokuratury. Pamiętajmy, że jest to organ, który ma być strażnikiem praworządności. Gdy zapytałem Adama Bodnara, czy ma świadomość trudnych do oszacowania negatywnych skutków tych działań, udzielono mi kuriozalnej odpowiedzi, że to tak, jak gdybym prowadził samochód, co prawda bez uprawnień, ale jednak prowadziłem, więc negatywnych skutków brak. PG poinformował mnie też, że na jego zlecenie przygotowywana jest kolejna opinia prawna, która będzie potwierdzała brak tych negatywnych skutków.

Pan minister nie przyjmował do wiadomości, że o skutkach prawnych określonych działań decydują sądy, a nie konkluzje zleconych przez niego opinii prawnych. Taka opinia nie ujrzała jednak dotychczas światła dziennego. Strony procesowe będą, co naturalne, starały się wykorzystać tę sytuację na swoją korzyść, kwestionując skuteczność umocowania osób pełniących funkcje prokuratora krajowego, zwłaszcza w zakresie czynności stanowiących jego wyłączną kompetencję, takich jak np. zatwierdzanie wniosków o kontrolę operacyjną czy zarządzanie operacjami specjalnymi.

Krajowy System e-Faktur (KSeF)
Pierwsze kroki w KSeF. Poradnik „Rzeczpospolitej” dla małych przedsiębiorców
Praca, Emerytury i renty
Zmiany w wypłatach 800 plus w lutym 2026. ZUS rozpoczyna przyjmowanie wniosków
Sądy i trybunały
Prawo z czasów rządów PiS już nie stanie sędziom na drodze do małżeństwa?
Nieruchomości
Nabywcy mieszkań będą musieli dodatkowo płacić za balkony i schody?
Prawo drogowe
Wchodzą w życie surowsze kary dla piratów drogowych. Wśród nich dożywotni zakaz prowadzenia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama