Reklama

Bogusław Chrabota: Problemy Polski 2050. O czym świadczy post Szymona Hołowni z kapeluszem?

Polityka bywa również błazenadą. Widzimy to niestety coraz częściej. Ale nie może być tylko błazeństwem, o zbyt ważne w niej chodzi sprawy. Dlatego jestem w szoku, że Szymon Hołownia, do niedawna lider, a po wieczność założyciel partii, nie znalazł czasu, by publicznie pogratulować wyboru Katarzynie Pełczyńskiej-Nałęcz, nowej szefowej Polski 2050.
Bogusław Chrabota: Problemy Polski 2050. O czym świadczy post Szymona Hołowni z kapeluszem?

Foto: PAP/Tomasz Gzell

Skądinąd wiadomo, że Pełczyńska-Nałęcz jest osobą stawiającą wyzwania; ma swoich przeciwników, a nawet zadeklarowanych wrogów, zarówno w macierzystej formacji, jak i w rządzie, ale – to trzeba podkreślić – dysponuje demokratycznym mandatem zdobytym w ramach czystej wyborczej walki. Trzeba ten mandat uszanować, a wzór winien płynąć właśnie od Szymona Hołowni. Dlatego musi szokować brak takiego gestu ze strony byłego marszałka i jego przedziwny celebrycki post z kapeluszem. Nie da się go zinterpretować inaczej niż jako dowód nonszalancji; Hołownia udowadnia, że kwestia jego „dojrzałości”, czyli symboliczny kapelusz, jest ważniejsza niż losy założonego przez niego ugrupowania. Czy tak powinna wyglądać polityka? Czy to jest dowód odpowiedzialności i profesjonalizmu? Jednak chyba nie.

Reklama
Reklama

Czy Szymon Hołownia może zostać wicepremierem?

Co ciekawe, bardziej profesjonalnie zachowują się dwie – do niedawna – konkurentki na sukcesję po Hołowni. Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz mówi o jedności. Paulina Hennig-Kloska podkreśla swój mocny mandat (zyskała niemal połowę głosów) i oznajmia, że będzie kandydowała na wiceprzewodniczącą. A także wypowiada się na temat przyszłości Szymona Hołowni, który – jej zdaniem – byłby „doskonałym” kandydatem na wicepremiera.

Czy tak jest w istocie? W sytuacji, kiedy Hołownia wielokrotnie nie podejmował tego tematu, a dziś jest głównie ciężarem wizerunkowym swojego ugrupowania i całej koalicji, wszyscy (może poza nim samym) świetnie wiedzą, że byłby raczej piątym kołem u wozu niż faktycznym wsparciem układu rządzącego. Jest wszakże głównym sprawcą załamania notowań swojego ugrupowania, a sondaże pokazują, że wielu Polaków widzi go bardziej poza polityką niż w rządzie.

Reklama
Reklama

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

O czym świadczy post Szymona Hołowni z kapeluszem?

Czy Hołownia jest politycznie przegrany? Większość komentatorów zapewne tak uważa, ale ja nie chciałbym stawiać kropki nad „i”. Wciąż wierzę, że jest człowiekiem dobrej woli i najlepszych intencji. Trzeba docenić, ile pozytywnych treści włożył w politykę. Nie wykluczam, że ciężką pracą mógłby odbudować zaufanie i zbudować swoją pozycję na nowo. Tyle że potrzeba do tego powagi i odpowiedzialności. Siły mentalnej i zrozumienia, czym jest w polityce profesjonalizm. Zwłaszcza dziś, gdy jego ugrupowanie stoi wobec perspektywy rozpadu, powinien jako pierwszy walczyć o jego przetrwanie, zasypywać linie podziału, z szacunkiem potraktować demokratyczny wybór nowej przewodniczącej. Możliwe, że za jego wzorem poszliby inni.

Czy go na to stać? Czy Szymon Hołownia ma tego świadomość? Post z kapeluszem raczej o tym nie świadczy. To gest błazeństwa. Naprawdę chciałbym, by stać go było na więcej.

Komentarze
Rusłan Szoszyn: Sprawa Andrzeja Poczobuta obnaża bezradność polskiej dyplomacji
Materiał Promocyjny
Jedna rata i większa kontrola nad budżetem domowym?
Materiał Promocyjny
Bank Pekao przyjął Plan Dekarbonizacji
Komentarze
Marek Kozubal: Jak IPN stał się pudłem rezonansowym antyukraińskiej narracji
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Iran obnażył Trumpa. Dymisja Kenta pokazuje skalę błędu Białego Domu
Komentarze
Jacek Czaputowicz: Kompromis wokół SAFE ciągle możliwy. Czy Karol Nawrocki załatwi w Niemczech to, co obiecuje?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama