Reklama

Bogusław Chrabota: Szymon Hołownia do rządu

Piszący te słowa i pewnie część opinii publicznej mają dość Szymona Hołowni w roli złotoustego krytyka koalicjantów. Czas, by wszedł do rządu i wziął na siebie część odpowiedzialności za administrowanie Polską. Inaczej, po rychłym końcu Trzeciej Drogi, doprowadzi swój projekt polityczny do niesławnego końca.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
Premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Szymon Hołownia

Premier Donald Tusk i marszałek Sejmu Szymon Hołownia

Foto: PAP/Paweł Supernak

Reklama
Reklama
Reklama

Z tego związku nie mogło być dzieci. Choćby nawet nie było to tylko małżeństwo z rozsądku. Choćby między partnerami istniała jakaś szczera emocja. I choć liderzy twierdzą, że tak właśnie było, alians między najstarszą z istniejących polskich partii i typową polityczną efemerydą nie mógł skończyć się inaczej, niż kończy. Oto z jednej strony PSL, partia o wyraźnym profilu klasowym, zadeklarowanie katolicka, konserwatywna, ufundowana na trwającym od dekad układzie towarzysko-nepotycznym, generacjach świetnie skomunikowanych działaczy, z drugiej grupa ludzi może i ambitnych, ale w większości politycznych rozbitków, którzy wrócili do polityki pod sztandarem podniesionym przez celebrytę.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama