Reklama

Bogusław Chrabota: Polska 2050 nad przepaścią

Wybór Pauliny Hennig – Kloski na przewodniczącą byłby dla gasnącej partii kroplówką. Katarzyna Pełczyńska – Nałęcz to zapowiedź nie tylko nowego kursu, ale i początek rozpadu.

Publikacja: 01.02.2026 10:19

Bogusław Chrabota: Polska 2050 nad przepaścią

Foto: PAP/Piotr Nowak

„Zapisywałem się do partii Szymona Hołowni, nie do partii Pełczyńskiej-Nałęcz” – słyszę od jednego z prominentnych członków Polski 2050. „Z nią się nie da dogadać” – SMS-uje inny. „Hennig-Kloska jako przewodnicząca to byłaby kroplówka. Partia miałaby szansę przetrwać przez jakiś czas jako całość, ale podział i tak byłby nieunikniony. Im bliżej wyborów, tym bardziej nawigowałaby w stronę Koalicji Obywatelskiej, a nie wszystkim to odpowiada”.

Reklama
Reklama

A Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz? Bez wątpienia silna osobowość, ale poglądy daleko odbiegają od deklarowanej początkowo przez Hołownię formuły „partii środka”. „To Razemitka” – słyszę. „I będzie szła w tym kierunku. Dla ludzi o wyważonych poglądach będzie to duży problem”.

Czytaj więcej

Polska 2050 wybrała. Pełczyńska-Nałęcz następczynią Hołowni

Walka o przetrwanie Pełczyńskiej-Nałęcz

Warto podkreślić, że dla Pełczyńskiej-Nałęcz te wybory to była walka o życie. Ambicje ma niezwykle wygórowane – widzi swoją osobę w roli wicepremierki przy Donaldzie Tusku, ale nie jest nawet posłanką. Wśród jej przeciwników panowało przekonanie, że jeśli przegra, to musi opuścić rząd. Wtedy zostałaby kompletnie na lodzie; bez mandatu i stanowiska ministerialnego byłaby politycznie nikim. Hennig-Kloska – przeciwnie. Ma mandat i swoją frakcję. Mimo sporych ambicji nie jest jednak aż takim „politycznym walcem” jak Pełczyńska-Nałęcz. Świetnie to zresztą rozumie sam Szymon Hołownia, który bezskutecznie nawoływał do tego, by panie zostały współprzewodniczącymi. Posunął się nawet do szantażu (to u niego norma), że zrezygnuje, jeśli ten absurdalny i niepraktyczny scenariusz się nie ziści. Skompromitował się zresztą na lewicy, więc dlaczego miałby się udać w partii tak niejednolitej i tak naznaczonej indywidualnymi emocjami jak Polska 2050?

Czytaj więcej

Sondaż: Czy Szymon Hołownia powinien nadal kierować Polską 2050? Znamy zdanie Polaków
Reklama
Reklama

Czy Polska 2050 się rozpadnie? 

Sukces Katarzyny Pełczyńskiej -Nałęcz , zdaniem wielu moich rozmówców, to gwarancja partyjnych czystek, a w organizmie tak małym jak Polska 2050 to zapowiedź dezintegracji. Od czego się zacznie? Czy od rezygnacji jej przeciwników? Czy od ich wypychania przez samą przewodniczącą? Zobaczymy. Nazwiska jej oponentów są świetnie znane. Wiemy, o kogo chodzi.

Za jednością przemawia tylko jeden fakt. By partia liczyła się w rozgrywce o władzę, powinna utrzymać liczbę mandatów. Tylko tak Pełczyńska-Nałęcz będzie mogła skutecznie przeprowadzić swoją rozgrywkę o fotel wicepremiera, czyli innymi słowy szantażować Donalda Tuska. Ale czy do skutecznego szantażu potrzeba aż 31 posłów? Gdyby kilku z hukiem odeszło, szantaż i tak będzie skuteczny, a Pełczyńska-Nałęcz zdyscyplinowałaby szeregi partyjne. Musi więc grać uważnie; powściągnąć swój naturalny instynkt zabójcy. Scenariusz, którego najbardziej powinna się obawiać, to odejście całej niechętnej jej frakcji, dla której naturalnym liderem byłaby Paulina Hennig-Kloska. Taka secesja byłaby dla niej klęską; odpłynęłaby perspektywa skutecznej gry z Donaldem Tuskiem i wizja awansu w jego rządzie. Mam nadzieję, że to świetnie rozumie.

Jaka jest przyszłość Szymona Hołowni?

Pozostaje jeszcze do rozstrzygnięcia rola Szymona Hołowni. Wciąż jest wicemarszałkiem Sejmu, ale definitywnie stracił swoje ugrupowanie. Mimo iż Pełczyńska-Nałęcz publicznie zabiega o jego obecność, wszyscy wiedzą, że Szymon Hołownia jest największym przegranym tej rozgrywki. Czy znajdzie sobie miejsce w tym układzie? Czy pozwolą mu na to duszące go ambicje? Mało kto w to wierzy. Do tego potrzebna byłaby pokora. A tej raczej mu brakuje. Czy znajdzie nową drogę? Obstawiam, że poza polityką. 

 

Komentarze
Marek Kozubal: Exenologia stosowana blisko pierwszej linii frontu
Komentarze
Bogusław Chrabota: Mateusz Morawiecki czy Karol Nawrocki? Kto ma większe szanse na schedę po Jarosławie Kaczyńskim?
Komentarze
Marek Kozubal: Dlaczego prezydent Karol Nawrocki właśnie dziś powinien ruszyć do Kijowa?
Komentarze
Zuzanna Dąbrowska: Spieszcie się kochać Trumpa
Komentarze
Bogusław Chrabota: Dzieci i polowania. Przed PSL diabelska alternatywa
Komentarze
Bogusław Chrabota: Viktor Orbán wprost grozi Europie Środkowej wojną
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama