Jak dużym problemem dla koalicji 15 października jest wynik wyborów w Krakowie?

Poczekajmy na wynik II tury. Kraków to nie cała Polska. Pan Łukasz Gibała nie jest z PiS ani z Konfederacji, w związku z tym nie można Krakowa rozpatrywać w kategoriach: blok 15 października kontra PiS i Konfederacja.

Czytaj więcej

W Krakowie policzono wszystkie głosy. Łukasz Gibała przed Moniką Piątkowską

Włodzimierz Czarzasty: Nie jestem zadowolony, Razem też pewnie nie. Optymalnie, gdyby lewica była na jednej liście

Lewica poniosła porażkę, a wasza kandydatka ma gorszy wynik od kandydatki partii Razem.

Nie jestem z tego wyniku zadowolony. Partia Razem, z którą dwukrotnie szliśmy do wyborów, też pewnie nie jest zadowolona. W wyborach prezydenckich pan Adrian Zandberg zdobył w Krakowie 10,6 proc., a teraz pani Aleksandra Owca uzyskała 6,9 proc. To jest spadek o prawie 4 pkt proc. Pani Magdalena Biejat w Krakowie zdobyła 6,1 proc., a teraz pani Daria Gosek-Popiołek uzyskała 4,8 proc., czyli spadek o 1,3 pkt. proc. Jeżeli chodzi o Lewicę i partię Razem mamy łącznie około 5 pkt. proc. mniej. Nikt rozsądny nie może być z tego zadowolony. Ale nie można wyborów w Krakowie przekładać na wybory parlamentarne. Pan Gibała nie startuje w wyborach ogólnokrajowych jako osobny podmiot.

Teraz wszystkie ręce koalicji 15 października na pokład przez najbliższe dwa tygodnie?

Nie szliśmy do krakowskich wyborów jako koalicja 15 października. Kandydatka KO i PSL będzie musiała się bardzo postarać, żeby wygrać z panem Gibałą.

Czy możliwa jest jeszcze jedna lista lewicy – Nowej Lewicy z Partią Razem – w wyborach parlamentarnych?

Optymalnie byłoby, gdyby Lewica startowała wspólnie na jednej liście, zarówno Nowa Lewica, jak i Partia Razem oraz Komitet Joanny Senyszyn. Plus nasi stali partnerzy, czyli OPZZ, PPS i Unia Pracy.

Razem nie chce wspólnej listy.

Kiedy wystartowaliśmy razem z partią pana Roberta Biedronia i pana Zandberga siedem lat temu, Lewica wróciła do Sejmu, a pan Zandberg i pan Biedroń weszli do niego po raz pierwszy w historii. Uzyskaliśmy wtedy 14 proc. Lewicy opłaca się więc być razem, nie osobno. Kiedy trzy lata temu startowaliśmy wspólnie do Sejmu, Lewica wróciła po 17 latach do współrządzenia. Czyli znowu się opłacało. Zjednoczona Lewica odnosi sukcesy. Jeżeli Partia Razem albo pani Senyszyn nie będą chciały z nami startować, będziemy szli inną drogą.

Czytaj więcej

Michał Kolanko: Kraków bez efektu Tuska. Zandberg będzie „trzecią drogą”?

Pakt senacki jest pewny. O listach wyborczych porozmawiamy z KO w lutym 

KO chciałaby jednej listy na wybory parlamentarne. Czy to realny scenariusz?

Nie znam wypowiedzi pana premiera Tuska dotyczących jednej listy. Rozmawialiśmy na temat tego, jakie mogą być warianty startu w przyszłym roku. Jedyną rzeczą, którą wspólnie ustaliliśmy, jest to, że do tematu wrócimy w lutym przyszłego roku. Wtedy zobaczymy, jakie są notowania, jak będzie wyglądała sytuacja polityczna, jeżeli chodzi o Konfederację Brauna, Konfederację Mentzena i Bosaka, PiS czy nową partię pana Morawieckiego. Zobaczymy również, jaka będzie pozycja pana Nawrockiego. Jedna rzecz wydaje się pewna i nie została podważona przez żadnego z liderów koalicji 15 października ani przez żadną formację: pakt senacki. Tu nie mamy żadnych rozbieżności.

Na ilu listach powinni być członkowie obecnej koalicji 15 października, by przyniosło to optymalny wynik?

Na stole są różne warianty. Mnie najbliższy na dziś jest taki, że są dwie listy: jedna centroprawicowa, druga centrolewicowa. Zaczynają się pojawiać sondaże, które dają KO i Lewicy ponad 230 mandatów w Sejmie. Nie ma ich na razie dużo, ale sytuacja się zmienia, dlatego że zmieniają się oceny związane z poziomem zaufania, również do prezydenta. Karol Nawrocki, jako głowa państwa, zrezygnował z możliwości bycia prezydentem wszystkich Polaków i stara się być prezydentem części Polaków. Zaufanie do prezydenta spada i im bardziej będzie się angażował po jednej ze stron politycznego sporu, tym bardziej będzie spadać. Luty–marzec to będzie dobry termin do powrotu do dyskusji o tym, jak powinny wyglądać listy.

Czy Szymon Hołownia cały czas jest w grze, jako jeden z liderów partii koalicyjnych?

Szymon Hołownia jest z urodzenia liderem. Został szefem klubu Polska 2050, co prawda o połowę mniejszego. Nie utrzymał jedności partii. W jednym ciele są obecnie dwa ciała. Z obydwoma staramy się ułożyć jak najlepsze kontakty.

A czy Hołownia mógłby wejść do rządu i zostać wicepremierem?

To decyzja Donalda Tuska.

Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wicepremierem nie zostanie?

Do współpracy doprasza premier, a pani minister nie jest na dziś doproszona.

Czytaj więcej

Będzie powtórka z paktu senackiego. KO chce też jednej listy do Sejmu

Czy rekonstrukcja rządu jest planowana?

Jeżeli chodzi o Lewicę, nie planujemy zmian.

Włodzimierz Czarzasty o Karolu Nawrockim: Andrzej Duda był inny

Dlaczego dla koalicji 15 października to prezydent Karol Nawrocki stał się punktem odniesienia jako lider prawicy, a nie Jarosław Kaczyński?

Ponieważ Karol Nawrocki sam się tak pozycjonuje na scenie politycznej. Wszystkie ustawy, które wychodzą z Sejmu, idą do niego i on albo je podpisuje, albo ich nie podpisuje.

Ustrój polityczny w Polsce

Ustrój polityczny w Polsce

Foto: PAP

Do Andrzeja Dudy tak się nie odnosiliście.

Bo Duda był inny. W ciągu 10 lat nie zawetował tylu ustaw, ile pan Nawrocki zawetował w ciągu roku. Pan Nawrocki ma bardzo konfrontacyjny sposób funkcjonowania w państwie. Postanowił bardzo mocno wzmocnić funkcję prezydenta, począwszy od chęci zmiany konstytucji, na co my się nie zgodzimy, poprzez chęć zarządzania krajem, na co również się nie zgodzimy. Władza jest jasno ustanowiona: rząd rządzi, parlament uchwala ustawy, a prezydent reprezentuje oraz jest zwierzchnikiem sił zbrojnych.

Karol Nawrocki zachowuje się, jakby był premierem, marszałkiem i prezydentem w jednej osobie. Nie ma naszej zgody na rządzenie prezydenta. Nawrocki wymyślił sobie taki sposób zarządzania krajem, którego nie ma. Nie wynika on ani z konstytucji, ani ze zwyczaju w Polsce po transformacji. Żaden prezydent przed nim tego nie robił – ani Duda, ani Kaczyński, ani Kwaśniewski, ani Komorowski. Prezydent jest nieskuteczny, nie ma zdolności koalicyjnej ani komunikacyjnej, w związku z czym jego ustawy nie przechodzą, a jego weta w najważniejszych sprawach są omijane. Przykładem jest SAFE. Jego ustawa w ogóle nie była procedowana, po pierwsze dlatego, że była niezgodna z konstytucją, a po drugie dlatego, że Europejski Bank Centralny wydał w tej sprawie negatywną opinię. Ostatnio podobna sytuacja była ze związkami partnerskimi, gdzie Nawrocki również okazał się nieskuteczny, bo zawetował ustawę, a rozwiązania zostały wprowadzone w inny sposób. Brak skuteczności w walce, która nie daje efektów, sprawia, że jego poparcie spadło poniżej 50 proc.

Czytaj więcej

Artur Bartkiewicz: Szymon Hołownia zdobył punkt dla Karola Nawrockiego

A może powinniście konsultować projekty ustaw na etapie ich przygotowania, tak jak chce Szymon Hołownia?

Nie ma takiej praktyki w Polsce. Pan prezydent nie pyta marszałka Sejmu, kiedy przygotowuje ustawę, czy dobrze ją przygotowuje, czy źle. Pan prezydent nie pyta marszałka Sejmu, kiedy ułaskawia czy to ułaskawienie jest rozsądne, czy nie. My również nie będziemy brali pod uwagę opinii pana prezydenta dotyczącej tego, czy kiedy powołujemy członków Trybunału Konstytucyjnego, to nasza procedura jest słuszna czy niesłuszna.

Karol Nawrocki chce być jednocześnie prezydentem, premierem i marszałkiem Sejmu, czyli chce być królem. W Polsce nie ma funkcji króla i niech pan Nawrocki wróci do bycia prezydentem, najlepiej prezydentem wszystkich Polaków.

Zarzuca pan prezydentowi, że nie podpisuje ustaw, a pan jako marszałek Sejmu mrozi w sejmowej zamrażarce prezydenckie projekty ustaw.

Cztery ustawy prezydenta zostały przegłosowane, a on uważa, że jedna. W komisjach mamy w tej chwili 11 ustaw prezydenckich. Najciekawsza jest ustawa w sprawie cen energii, która jest przetrzymywana przez pana posła Marka Suskiego, szefa komisji, i dlatego nie jest procedowana. Pan prezydent i Suski są z tego samego obozu politycznego, co Matecki, Gosek i Ziobro. Jeżeli chodzi o jedną z ustaw, jest ona bezprzedmiotowa. To prawo o ruchu drogowym. Nie będziemy jej procedowali, dlatego że projekt poselski o takim samym brzmieniu został przyjęty 18 grudnia 2025 r. Ten projekt został więc już zrealizowany. Potem są cztery projekty, które są obecnie opiniowane i konsultowane. Nie są jeszcze w komisjach ani nie były czytane w Sejmie. Do pierwszego czytania skierowano również projekt dotyczący ochrony funkcji produkcyjnej wsi. Są też projekty dotyczące górnictwa węgla kamiennego i PIT Zero Rodzina na Plus. Czekamy na projekty rządowe w tych sprawach. Są trzy projekty, które zamroziłem. To tak zwane „weta marszałkowskie”.

Nie ma czegoś takiego jak „weto marszałkowskie”. Czy to pan nie zachowuje jak król w Sejmie?

Na 25 ustaw zablokowanie trzech ustaw to nie jest zachowywanie się jak król.

Ale „weto marszałkowskie” to precedens. Wcześniej go nie stosowano.

Polityka jest po to, żeby tworzyć również precedensy. Pierwsza ustawa, którą zablokowałem, dotyczy prezydenckiego SAFE. Była niekonstytucyjna i konsultowana z Europejskim Bankiem Centralnym, który wydał w tej sprawie negatywną opinię. W międzyczasie wprowadziliśmy właściwe SAFE pomimo weta pana prezydenta. Druga ustawa dotyczy sędziów. Tą ustawą chciano zabrać uprawnienia i niezależność sędziów. Jest w tej sprawie bardzo obszerna opinia Komisji Weneckiej. Ostatnia sprawa to kwestia taniego prądu. Są dwie ustawy: jedną, jeżeli chodzi o ustawę prezydencką, zablokował Suski w komisji. Druga dotyczy taniego prądu, ale nie wskazano w niej źródeł finansowania. Każda ustawa musi wskazywać źródło finansowania. Jeżeli go nie ma, pojawia się pytanie, skąd wziąć pieniądze na jej realizację. Prezydent mówi: „dajcie ludziom prąd za złotówkę miesięcznie, a niech sfinansuje to rząd”. A skąd rząd ma wziąć na to pieniądze?

Czytaj więcej

Włodzimierz Czarzasty znów stosuje „marszałkowskie weto”. Zwrócił kolejny projekt prezydentowi

Włodzimierz Czarzasty: Karol Nawrocki jest odpowiedzialny za wysokie ceny paliw

Rząd ma problemy z finansami państwa?

Odpowiedzialność za sytuację finansową w kraju ponosi rząd, a prezydent zawetował ustawę o obniżeniu cen energii i ustawę o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych. Karol Nawrocki jest odpowiedzialny za wysokie ceny paliw. Projekt o opodatkowaniu nadmiarowych zysków ponownie trafił na biurko prezydenta. Na co czeka prezydent? Wystarczy podpisać. Jeżeli prezydent nie podpisze ustawy, doprowadzi do tego, że ceny paliw będą rosnąć, nie maleć.

Problem prezydenta polega na tym, że nie chce brać odpowiedzialności za nic, a chce rządzić. Tak nie będzie. Mówię to twardo. Są przykłady absurdalnych decyzji prezydenckich. Kwestia rozwodów jest jedną z nich. Proponowaliśmy sytuację, w której jeżeli małżeństwo nie ma dzieci, nie ma sporów majątkowych i oboje małżonkowie składają zgodne oświadczenia, rozwód mógłby odbywać się w urzędzie stanu cywilnego i trwać 15 minut. Prezydent tego nie podpisał, bo generalnie dba o to, żeby małżeństwa były trwałe. Problem polega na tym, że obecnie około 35 na 100 małżeństw kończy się rozwodem. Jeżeli chodzi o związki partnerskie, obejmują one zarówno pary homoseksualne, jak i heteroseksualne. Są to związki osób, które nie mają ślubu, a często mają dzieci. Obecnie około 30 proc. dzieci w Polsce rodzi się poza małżeństwami. Albo państwo zauważy tę sytuację, albo jej nie zauważy. Tych zjawisk będzie coraz więcej. Ja mam dwójkę dzieci. Córka ma ślub, a syn ma partnerkę od 12 lat i nie mają ślubu. I co? Kochają się tak samo. Ludzie mają prawo żyć, jak chcą. Trzeba dawać ludziom odpowiednie rozwiązania ustawowe. Jeżeli prezydent chce je wetować, niech wetuje i bierze za to odpowiedzialność. Kryptowaluty trzykrotnie były blokowane bez sensu. Trzydzieści tysięcy ludzi ma w tej chwili utracone pieniądze. Lex Kamilek – sytuacje z małymi dziećmi katowanymi w domach powtarzają się bez przerwy. Ciągle coś jest nagłaśniane, a ustawa została zablokowana.

Czy Rzecznik Praw Dziecka powinna zostać zmieniona?

Nie. Wszystkie sprawy związane z tą interwencją powinny być wyjaśnione od początku do końca. Jako ojciec dwójki dzieci, człowiek doświadczony, uważam, że w sprawach ochrony dziecka lepiej być nadgorliwym niż czegoś nie zauważyć. Proszę sobie przypomnieć, co było z Kamilkiem. Sytuacja była taka, że sąd nakazał zwrócenie dziecka rodzinie i potem to dziecko zostało zakatowane.

Wracając do absurdalnych wet prezydenta. Dolna Odra – pierwszy park narodowy od dwudziestu kilku lat – zablokowany. Wiatraki, chociaż potrzebna nam jest energia odnawialna, zawetowane. Usługi cyfrowe również zostały zawetowane, chociaż ograniczały dostęp młodych ludzi do pornografii w Internecie. Ustawa o kryptowalutach również. Prezydent podmywa zaufanie do siebie, idąc na wojnę z rządem i szkodząc Polakom swoimi wetami.

Czytaj więcej

Sprawa dzieci z Białołęki. Rzeczniczka praw dziecka odpowiada na zarzuty sądu

Na ile rozwojowa jest sprawa Zondacrypto?

Afera Zondacrypto to historia od morderstwa do trzech wet prezydenckich. To opowieść o zarzutach dotyczących finansowania partii i ludzi z tych partii, mowa o PiS i Konfederacji. Pan Ziobro uciekał z Polski nie bez powodu. Kto pana Boguckiego prosił, żeby przedstawiał poprawkę do ustawy o kryptowalutach? Sprawa jest rozwojowa, zajmuje się nią prokuratura.

Czy prokuratura przyśpieszając w sprawie rozliczeń nie jest wykorzystywana politycznie?

Nie mam takiego odczucia, natomiast mam takie odczucie, że prokuratura była używana politycznie za poprzednich rządów bardzo mocno, czego przykładem jest moja osoba. Do mnie do domu na polecenie prokuratury weszli o godzinie 6 rano i szukali wciąż nie wiem czego. Teraz nie widzę nadgorliwości prokuratury.

Marszałek Sejmu: Władimir Putin będzie testował artykuł 5 Traktatu Północnoatlantyckiego

A premier Tusk jest nadgorliwy, czy straszy w sprawie zagrożenia ze wschodu?

To, co mówił premier – a jestem jedną z kilku osób w kraju, które posiadają pełną wiedzę – nie jest straszeniem, tylko ostrzeżeniem.

Polacy powinni przygotowywać się na inwazję Rosji?

Jest takie zagrożenie, jakie przedstawił w Sejmie premier.

Co się może wydarzyć? Jaką pan ma wiedzę, jako druga osoba w państwie?

Putin stara się o rozszerzenie wpływów Rosji. Należy się spodziewać, że będzie testował NATO: na ile Sojusz będzie reagował sprawnie, na ile mniej sprawnie. Pewne jest, że będzie testował piąty punkt paktu natowskiego. Nagle pojawi się jakiś dron na plaży, inny dron uderzy w pociąg dwa kilometry od polskiej granicy, a inny wleci „przez przypadek”. Powinniśmy informować ludzi o potencjalnym zagrożeniu. Zrobił to premier Donald Tusk, nie wzbudzając paniki. Polacy powinni być przygotowani na różne scenariusze.

Najgorsze?

Najgorsze również. Pewne jest, że musimy być przygotowani na incydenty.

Czytaj więcej

Donald Tusk: Przed Polakami wymagające miesiące. Myśliwce podrywamy każdej nocy

Czy Polska w dalszym ciągu powinna wspierać Ukrainę finansowo i militarnie? Nastroje w Polsce się zmieniają, również po zabójstwie księdza w Jarosławiu przez Ukraińca.

Co się stało z narodem, który 4 lata temu przyjął milion ukraińskich dzieci pod swoją opiekę? Co się stało, że nagle część ludzi chętnie by te dzieci opluła? Politycy odpowiedzialni powinni operować prawdą. Każdy, kto popełnia przestępstwo ze strony ukraińskiej, powinien być ukarany. Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, nadając jednej z elitarnych jednostek Sił Zbrojnych Ukrainy honorowe imię „Bohaterów UPA” zrobił coś niepotrzebnego, głupiego i skandalicznego, co powinno być potępione, i zostało potępione.

Ale w Polsce brakuje rąk do pracy, a Ukraińcy to jest 5 proc. naszych pracowników. Te 5 proc. to branże takie jak usługi, budowlanka, opieka nad starszymi ludźmi, która, jeżeli by Ukraińców zabrakło, to byśmy mieli bardzo poważny problem i byśmy musieli ten problem rozwiązać w inny sposób, na przykład ściągać inne nacje. 2,7 proc. PKB polskiego PKB wytwarzają Ukraińcy. Ukraińcy zapłacili 5 mld zł w PIT. Do ZUS-u wpłacili 13 mld zł. Jeżeli chodzi o NFZ, wpłacili 3,8 mld zł, a wypłaciliśmy im w związku z ich chorobami 2,3 miliarda zł. Jeżeli chodzi o wymianę handlową, mamy z Ukrainą 27 mld zł nadwyżki.

Ukraina wcześniej czy później będzie odbudowywana. Dobrze by było, gdyby polskie firmy ją odbudowywały i miały z tego zyski. Ukraina wcześniej czy później będzie wchodziła do Unii Europejskiej. Trzeba w ramach tego traktatu dyskutować o jak najlepszych warunkach, żeby np. polscy rolnicy w żaden sposób nie byli na tym pokrzywdzeni. Ukraina pierwsza będzie miała drony odrzutowe, a my będziemy od nich potrzebować technologii. I wreszcie najważniejsza chyba rzecz. Ukraina wiąże siły rosyjskie, dzięki czemu państwa Unii Europejskiej, w tym Polska, mają czas, żeby się dozbroić i wyszkolić żołnierzy.

Państwa, w tym Polska, dają Ukrainie tylko pieniądze i elementy uzbrojenia. Nie dają życia. A życie tracą Ukraińcy. Trzeba się zapytać matek, czy wolą dać pieniądze, czy wolą dać synów.

Czy Ukraina gloryfikująca Banderę powinna wejść do Unii Europejskiej?

Jeżeli ktoś zna procedurę wchodzenia do Unii Europejskiej, ten wie, że z taką historią nie wejdzie. Nie wejdą do Unii Europejskiej ci, którzy robią z morderców bohaterów. Przećwiczyła to już Chorwacja. Unia to bardzo jasny i precyzyjny system wartości, w którym nie mieści się Bandera.

Czytaj więcej

Raport po tragedii w Jarosławiu: gniew bez żałoby

Czy powinien powstać Fort Trump?

Bezpieczeństwo Polski to również obecność żołnierzy amerykańskich na terenie Polski. W wariancie najbardziej korzystnym to obecność stała. Jest rzeczą wtórną, jak będzie nazywała się amerykańska stała baza w Polsce.

Foto: rp.pl/Weronika Porębska

A pan odnowił swoje relacje z ambasadorem Stanów Zjednoczonych w Polsce?

One się odnowiły w momencie, kiedy 250-lecie powstania USA zostało uczczone uchwałą Sejmu. Zaprosiłem ambasadora na posiedzenie Sejmu. Ambasador przyszedł na to posiedzenie Sejmu i po wyjściu popełnił wpis z wyrazami szacunku wobec Sejmu i między innymi mojej osoby. Relacje zostały odnowione.

Wciąż uważa pan, że Donald Trump nie powinien dostać Pokojowej Nagrody Nobla?

Stany Zjednoczone mają wielką siłę w NATO, są mocarstwem, doceniam naród amerykański, mam bardzo pozytywny stosunek do USA, co nie znaczy, że powinniśmy w sposób bałwochwalczy klęczeć przed Donaldem Trumpem. Powinniśmy prezentować swoje interesy, wyrażać swoje zdanie, również na temat tego, czy panu Trumpowi należy się Pokojowa Nagroda Nobla, czy nie. Ja uważam, że mu się nie należy i zdanie podtrzymuję. Czy po dwóch latach kadencji pana prezydenta Trumpa narody i państwa czują się bezpiecznie, czy mniej bezpiecznie? Moim zdaniem, jak obserwuję sytuację międzynarodową, czują się mniej bezpiecznie. Nie zgadzam się też na to, żeby polscy żołnierze byli niedoceniani przez Donalda Trumpa, jeżeli chodzi o misje zagraniczne. Była taka wypowiedź pana prezydenta Trumpa, na którą zareagował premier Wielkiej Brytanii i marszałek polskiego Sejmu.

Przedstawiciele kolacji 15 października mówią, że wyniki wyborów parlamentarnych będą walką łeb w łeb. Takie miały być też wybory prezydenckie i wiemy, jak się skończyły. Czy emocja dotycząca antyukraińskich nastrojów i wysokich cen benzyny w Polsce zdominuje na waszą niekorzyść nastroje przedwyborcze?

Ceny paliwa to kwestia Nawrockiego, on bierze za to odpowiedzialność, nie podpisując ustawy o nadmiarowych zyskach firm paliwowych. A jeżeli chodzi o Ukrainę? Sprawa szaleńca z Ukrainy, który doprowadził do tragicznej śmierci księdza i utraty zdrowia innych osób, to ewidentna zbrodnia. Człowiek jest chory psychicznie. Zełenski przeprosił i zajął stanowisko w tej sprawie. ambasador Ukrainy też przeprosił i zajął stanowisko w tej sprawie. Na świecie są również szaleńcy. To nie zmienia i nie powinno zmieniać naszego wsparcia dla ofiar agresywnej Rosji. Niepodległość i niezależność Ukrainy to gwarancja bezpieczeństwa Polski.

Włodzimierz Czarzasty

Marszałek Sejmu, lider Nowej Lewicy