Reklama

Imperium Kontratakuje wchłonie Nową Nadzieję. Oto plan Sławomira Mentzena

By uniknąć wykreślenia przez sąd, partia Sławomira Mentzena da się przejąć przez inną, o równie kosmicznej nazwie. I choć wydaje się to czynnością techniczną, może mieć istotne konsekwencje dla działaczy – ustaliła „Rzeczpospolita”.

Publikacja: 29.01.2026 09:45

Lider Konfederacji Sławomir Mentzen

Lider Konfederacji Sławomir Mentzen

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

Z tego artykułu się dowiesz:

  • Jakie są plany połączenia partii Nowa Nadzieja i Imperium Kontratakuje?
  • Jakie skutki ma wykreślenie Nowej Nadziei z rejestru partii politycznych?
  • Jakie kontrowersje wywołuje statut nowo zarejestrowanej partii Imperium Kontratakuje?
  • Dlaczego nazwa Imperium Kontratakuje budzi mieszane uczucia wśród działaczy?
  • Jakie potencjalne problemy prawne mogą dotknąć działaczy Nowej Nadziei?
  • Jak wątpliwości dotyczące finansów wpływają na sytuację Konfederacji?

„Zwołuję Kongres Nowej Nadziei na 21 lutego 2026 r. na godz. 13. Kongres odbędzie się w Warszawie. Kongres niezbędny jest do wyrażenia zgody na połączenie partii politycznych Nowa Nadzieja i Imperium Kontratakuje. Przed kongresem odbędzie się rada krajowa o godzinie 12. Więcej szczegółów wkrótce” – taką wiadomość wysłał na zamkniętej grupie w komunikatorze Telegram lider Nowej Nadziei Sławomir Mentzen.

Czytaj więcej

Mentzen kupił akcje, a kurs poszybował. Co mówi KNF?

W odpowiedzi członkowie Nowej Nadziei zaczęli narzekać, że w tym terminie kilka województw ma ferie szkolne. Mentzen odpisał im, że obecność nie jest obowiązkowa i „chodzi tylko o formalność”. „Tylko kongres może wydać zgodę na połączenie partii” – dodał.

Po co to wszystko? Ma to zakończyć kłopoty, w jakie wpadła Nowa Nadzieja.

Reklama
Reklama

Partia Sławomira Mentzena wkrótce przestanie istnieć z powodu niezłożenia sprawozdania finansowego

Nowa Nadzieja jest spadkobiercą partii KORWiN. Ta ostatnia została założona w 2015 r. przez część działaczy Kongresu Nowej Prawicy, skupionych wokół Janusza Korwin-Mikkego. Jej pierwszym wieloletnim prezesem był właśnie Korwin-Mikke, zresztą partia nazywała się początkowo Koalicja Odnowy Rzeczypospolitej Wolność i Nadzieja, w skrócie KORWiN. W 2019 r. weszła w skład Konfederacji, co pozwoliło jej uzyskać reprezentację w Sejmie, a po rezygnacji z Korwin-Mikkego funkcji prezesa w 2022 r. zastąpił go Sławomir Mentzen. Wtedy partia zmieniła nazwę na Nowa Nadzieja.

Jej obecne kłopoty związane są z tym, że partia nie złożyła w terminie sprawozdania finansowego za 2024 rok, o czym pierwsza w maju ub. r. poinformowała „Rzeczpospolita”. Przewidziane w ustawie o partiach politycznych konsekwencje są bardzo surowe – wykreślenie partii z rejestru, czyli innymi słowy delegalizacja. I choć działacze Nowej Nadziei upierają się, że złożyli sprawozdanie w ostatnim dozwolonym dniu, Sąd Okręgowy w Warszawie przyznał rację Państwowej Komisji Wyborczej, wykreślając 21 listopada ubiegłego roku Nową Nadzieję z rejestru partii politycznych. Orzeczenie nie jest prawomocne, bo Nowa Nadzieja się od niego odwołała.

Czytaj więcej

Ostatnie dni partii Sławomira Mentzena. Nową Nadzieję czeka delegalizacja

Licząc się z utratą partii jej działacze zaczęli już wcześniej zbierać podpisy w celu rejestracji nowego ugrupowania – Imperium Kontratakuje. Zaskakująca nazwa jest formą politycznego happeningu. „Nowa nadzieja” to podtytuł pierwszej części filmowej sagi „Gwiezdne wojny” George’a Lucasa. „Imperium kontratakuje” to z kolei podtytuł kolejnego filmu z serii, więc działacze sięgnęli po niego dla żartu.

Tak przynajmniej wynika z wypowiedzi rzecznika Nowej Nadziei, a zarazem prezesa Imperium Kontratakuje Wojciecha Machulskiego. Kilka tygodni temu mówił nam, że nazwa nie ma żadnego większego znaczenia, a partia ma charakter czysto techniczny. Jak konkretnie ma być użyte ugrupowanie, nie chciał zdradzić. Wpisy na Telegramie, do których dotarliśmy, stanowią odpowiedź na to pytanie – do połączenia z Nową Nadzieją.

Zastosujemy w pełni legalną ścieżkę, przewidzianą przez przepisy ustawy o partiach politycznych

Tomasz Grabarczyk, działacz Imperium Kontratakuje i Nowej Nadziei

Reklama
Reklama

Potwierdza to Tomasz Grabarczyk, działacz Nowej Nadziei, który jest jedną z osób zgłaszających Imperium Kontratakuje do rejestru. – Imperium Kontratakuje połączy się z Nową Nadzieją, a nowo powstała partia będzie nosić nazwę Nowa Nadzieja. Zastosujemy w pełni legalną ścieżkę, przewidzianą przez przepisy ustawy o partiach politycznych – mówi „Rzeczpospolitej”.

Rzekome połączenie partii polegać będzie prawdopodobnie na przejęciu przez IK działaczy NN

Problem w tym, że na podstawie ustawy o partiach politycznych trudno wyobrazić sobie „połączenie” ugrupowań. Na przykład ostatnie rzekome połączenie Platformy Obywatelskiej z Nowoczesną i Inicjatywą Polską (pod tym hasłem przedstawiane było w mediach) było w istocie tylko połączeniem struktur. Od strony formalnej wyglądało to tak, że Nowoczesna i Inicjatywa Polska się rozwiązały, a PO zmieniła nazwę na Koalicja Obywatelska. Również w przypadku Nowej Nadziei i Imperium Kontratakuje można spodziewać się podobnego manewru.

Czytaj więcej

PO, Nowoczesna i Inicjatywa Polska się zjednoczyły. Tusk: Dobro zwycięża zło, ale musi być silne

Która z tych dwóch partii zostanie rozwiązana? Dużo bardziej prawdopodobne wydaje się wchłonięcie Nowej Nadziei przez Imperium Kontratakuje niż odwrotnie. Powód? Gdyby partia funkcjonowała pod dotychczasowym numerem rejestrowym, nadal mogłaby być zlikwidowana z powodu niezłożenia sprawozdania finansowego. Przerzucenie partii pod numer rejestrowy Imperium Kontratakuje spowoduje uniknięcie tych komplikacji. O tym, że taki scenariusz jest najbardziej prawdopodobny, może świadczyć fakt, że w statucie Imperium Kontratakuje zapisano, iż jego organizacja młodzieżowa nazywa się Młodzi dla Wolności. Tak samo nazywa się młodzieżówka Nowej Nadziei, więc po wchłonięciu przez Imperium Kontratakuje będzie mogła działać pod obecną nazwą.

Imperium Kontratakuje, po przejęciu działaczy Nowej Nadziei, prawdopodobnie zmieni nazwę na Nowa Nadzieja. Mogłoby więc się wydawać, że ta cała operacja to czysto formalny zabieg, bez większych skutków zarówno dla polskiej polityki, jak i dla działaczy Nowej Nadziei. Tak jednak nie jest. Po wejściu do Imperium Kontratakuje działaczy Nowej Nadziei zacznie obowiązywać statut nowo zarejestrowanej formacji.

Statut nowej partii w wyjątkowo skomplikowany sposób podchodzi do kwestii działaczy i sympatyków

Ten ostatni może budzić kontrowersje. Choćby z uwagi na wyjątkowe wymagania dotyczące „osób powiązanych statutowo z partią”, bo statut wyróżnia ich kilka rodzajów: darczyńców i stałych darczyńców, sympatyków, kandydatów na członków, a także członków, dzielących się na członków partii, działaczy i członków honorowych. Dochodzą do tego członkowie sekcji młodzieżowej.

Reklama
Reklama
7 kategorii

powiązania członków z partią wymienia statut ugrupowania

Statut Imperium Kontratakuje każdą z tych kategorii omawia dokładnie i z osobna. Okazuje się, że ubiegając się o status członka trzeba m.in. zdać egzamin ze znajomości statutu, celów partii oraz deklaracji ideowej oraz odbyć obowiązkowy trzymiesięczny okres próbny, podczas którego należy uczestniczyć w zebraniach i co najmniej jednej akcji partyjnej. Z kolei status działacza można uzyskać po minimum sześciu miesiącach bycia członkiem, pod warunkiem samodzielnego zainicjowania akcji partyjnej.

Za całkowicie innowacyjny można uznać przewidziany w statucie system odnawianej co miesiąc darowizny subskrypcyjnej. Wykupować mają ją stali darczyńcy Imperium Kontratakuje. Co dostaną w zamian? Nie jest pewne. Jak zapisano w statucie: „status stałego darczyńcy nie rodzi uprawnień statutowych”.

Z naszych nieoficjalnych rozmów wynika, że statut nowej partii budzi spore kontrowersje wśród działaczy. O niepokojach w Nowej Nadziei pisał też poniedziałkowy „Newsweek”. Jego zdaniem „w Konfederacji narasta złość na Mentzena”. – Nie załapał, że minął czas błaznowania – powiedział tygodnikowi jeden z działaczy.

Czytaj więcej

Sprawozdanie Konfederacji odrzucone przez PKW. Znamy powód
Reklama
Reklama

Głównym problemem ma być groźba utraty 12 mln subwencji budżetowej dla Konfederacji z powodu błędów w finansowaniu kampanii europejskiej w 2024 roku. To kolejna, po niezłożeniu sprawozdania Nowej Nadziei, poważna wpadka, o którą oskarżani są ludzie Mentzena.

Zdaniem „Newsweeka” działacze mają też mieć wątpliwości odnośnie do Imperium Kontratakuje. – Była trochę konsternacja, gdy usłyszeliśmy, że partia się nazywa Imperium Kontratakuje. Infantylizm z tego bije, głupkowatość – mówił tygodnikowi jeden z rozmówców.

W „Rzeczpospolitej” spekulowaliśmy, że rejestracja partii Imperium Kontratakuje może dodatkowo narazić działaczy na kłopoty prawne ze strony The Walt Disney Company, która jest właścicielem praw intelektualnych związanych z „Gwiezdnymi wojnami”. Potwierdziła to w rozmowie z nami ekspertka od prawa autorskiego, Agnieszka Wiercińska-Krużewska, partner w kancelarii WKB.

Póki co wygląda jednak, że do tego nie dojdzie. „Nie odnotowano dotychczas wpływu apelacji od postanowienia sądu (o rejestracji Imperium Kontratakuje – red.)” – informuje nas Sąd Okręgowy w Warszawie.

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Polityka
Zauroczenie minęło, ale związek jest poważny. Centrum Mieroszewskiego zbadało, jak Polacy widzą Ukraińców
Polityka
Będzie kara finansowa dla Zbigniewa Ziobry? Włodzimierz Czarzasty podał szczegóły
Polityka
Spotkanie u Nawrockiego. Żukowska: Nie wiem jakie maski widział na mojej twarzy Szefernaker
Polityka
Jaki plan na prezydenturę ma Karol Nawrocki? Ustalenia „Rzeczpospolitej”
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama