Z tego artykułu się dowiesz:
- Dlaczego Donald Tusk apeluje o przyjęcie ustawy o kryptowalutach?
- Jakie argumenty przedstawił Karol Nawrocki, wetując ustawę o kryptoaktywach?
- Jakie są obawy dotyczące bezpieczeństwa związane z rynkiem kryptowalut?
– Dzisiaj przyjmiemy ponownie projekt ustawy o kryptowalutach. Chcę, żeby to było bardzo jasne i jeszcze raz zwracam się tu do wszystkich zainteresowanych, w tym prezydenta (Karola) Nawrockiego. Dowiedzieliśmy się w czasie tych burzliwych debat, spotkań w ostatnich dniach i godzinach, m.in. pan minister (Zbigniew) Bogucki to powiedział wprost, że pan prezydent nie wiedział wcześniej, szkoda, że nie wiedział, bo gdyby wiedział to... Teraz mówimy to: proszę już nie przeszkadzać i proszę umożliwić przyjęcie tej ustawy, dzięki której uczestnicy rynku kryptowalut w Polsce będą bezpieczni, a przynajmniej bezpieczniejsi, bo generalnie głównym walorem tego fenomenu nie jest 100-procentowe bezpieczeństwo, wszyscy o tym głośno mówili, także ci, którzy są entuzjastami kryptowalut – oświadczył szef polskiego rządu.
Pan prezydent może otrzymać każdą informację, jaką sobie zażyczy, zanim podejmie decyzję. Tutaj stawką jest bezpieczeństwo i ludzi, i państwa polskiego
– Natomiast to, co jest zadaniem, które wykonaliśmy i powtarzamy ten sam wysiłek, to jest uczynienie rynku kryptowalut w Polsce bezpiecznym z punktu widzenia inwestorów, szczególnie tych drobnych i z punktu widzenia interesów państwa – dodał premier.
Czytaj więcej
Od momentu zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na stanowisko prezydenta RP, czyli od 6 sierpnia 2025 roku, głowa państwa zawetowała 17 ustaw. - Nie m...
Donald Tusk: W rejestrze firm, które działają na rynku kryptowalut, jest ponad 100 podmiotów, które są bezpośrednio związane z Rosją, Białorusią, państwami dawnego ZSRR
Tusk przypomniał, że „nie tylko w Polsce” kryptowaluty często „służą jako narzędzie do akcji dywersyjnych, ze strony także wrogów państwa polskiego”. – Tym bardziej ta elementarna kontrola jest potrzebna, niezbędna – mówił też.
Premier podał następnie, że w oficjalnym rejestrze firm, które działają na rynku kryptowalut jest „ponad 100 podmiotów, które są bezpośrednio związane z Rosją, Białorusią i państwami dawnego Związku Sowieckiego”. – To dzwonek alarmowy, który mówi wyraźnie: musimy (...) elementarnie zadbać o bezpieczeństwo państwa i obywateli w tej kwestii. Mam nadzieję, że tym razem, dysponując już wiedzą, a jeśli jest potrzeba (...) pan prezydent może otrzymać wszystkie najdrobniejsze, szczegółowe informacje, których nie mogę podać publicznie, które są w dyspozycji naszych służb czy prokuratury. Pan prezydent może otrzymać każdą informację, jaką sobie zażyczy, zanim podejmie decyzję. Tutaj stawką jest bezpieczeństwo i ludzi, i państwa polskiego – podsumował szef rządu.
Już wcześniej premier Donald Tusk zapowiedział, że rząd przedstawi ponownie zawetowany przez prezydenta projekt ustawy regulującej rynek kryptoaktywów w niezmienionej wobec zawetowanej ustawy wersji.
Czytaj więcej
Z dumą patrzę na tę jakościową różnicę między rządami KO i naszych partnerów, a tym, co działo się przed 15 października 2023 r. Ówczesna władza by...
Dlaczego Karol Nawrocki zawetował ustawę o kryptoaktywach
Karol Nawrocki zawetował wcześniej ustawę z 7 listopada 2025 r. o rynku kryptoaktywów, uzasadniając to tym, że proponowane przepisy „realnie zagrażają wolnościom Polaków, ich majątkowi i stabilności państwa”.
„Ustawa o rynku kryptoaktywów przewiduje możliwość wyłączania przez rząd stron internetowych firm działających na rynku kryptowalut jednym kliknięciem. Przepisy dotyczące blokowania domen są nieprzejrzyste i mogą prowadzić do nadużyć. Drugim problemem jest rozmiar tej regulacji, a tym samym brak przejrzystości w przyjętych rozwiązaniach. Podczas gdy Czechy, Słowacja czy Węgry wdrożyły przepisy liczące kilka lub kilkanaście stron, polska ustawa ma ich ponad sto. Nadregulacja to prosta droga do wypychania firm za granicę – do Czech, na Litwę czy na Maltę – zamiast tworzenia warunków, by zarabiały i płaciły podatki w Polsce” – czytamy na stronie prezydent.pl.
Trzecim powodem weta ma być wysokość opłat nadzorczych. W ocenie Prezydenta RP zostały one ustalone na poziomie, który uniemożliwi rozwój małym firmom i startupom, a faworyzować będzie zagraniczne korporacje i banki. „To odwrócenie logiki, zabicie konkurencyjnego rynku i poważne zagrożenie dla innowacji” – przekonywał Karol Nawrocki.
Rząd podjął próbę odrzucenia weta prezydenta – za ponownym przyjęciem ustawy zagłosowało 243 posłów, ale wymagana do odrzucenia prezydenckiego weta większość to 3/5 głosów (w przypadku tego głosowania było to 261 głosów). Weto zostało więc utrzymane.