Prezydent Andrzej Duda podpisał rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w wybranych miejscowościach przy granicy z Białorusią. Decyzję może uchylić Sejm.
Czytaj więcej
Prezydent Andrzej Duda podpisał rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego w wybranych miejscowościach przy granicy z Białorusią. Decyzję może...
- Przed chwilą prezydent podpisał rozporządzenie o wprowadzeniu stanu wyjątkowego na terenie 115 miejscowości w województwie podlaskim i 68 miejscowości w województwie lubelskim. Świadomie podkreślam, że mówimy o miejscowościach, nie o gminach, nie o powiatach. Będzie to mniej więcej trzykilometrowy pas wzdłuż granicy z Białorusią - powiedział na konferencji prasowej szef MSWiA Mariusz Kamiński.
- Po opublikowaniu rozporządzenia, rozpoczniemy procedurę związaną z wydaniem rozporządzenia Rady Ministrów, uszczegóławiającą w jaki sposób rozporządzenie będzie wykonane, jakie rygory, jakie nakazy będą wprowadzane - kontynuował.
Po drugiej stronie granicy rządzą ludzie niesłychanie emocjonalni, którzy są w stanie posunąć się do różnego rodzaju nieprzemyślanych decyzji
- Chcę uspokoić, że działamy w sposób proporcjonalny, adekwatny do sytuacji. Jest stanowczy, tam gdzie trzeba. Środki, o które zwróciliśmy się do pana prezydenta, które będą wynikały z rozporządzenia, są przemyślane i skutecznie doprowadzą do ustabilizowania sytuacji na granicy z Białorusią - mówił Kamiński.
- Na całej granicy z Białorusią mamy od kilku tygodni mamy do czynienia z głębokim kryzysem migracyjnym. Kryzys spowodowany jest czynnikami czysto politycznymi. Na Białorusi nie ma wojny domowej, która uzasadniałaby to, by ludzie z różnych części świata szukali pomocy. Reżim Łukaszenki w odwecie za postawę naszych władz, władz litewskich i łotewskich, ale również za działania UE, chce wrócić do sytuacji z roku 2015 - dodał.
- Nie pozwolimy na to, aby Polska była kolejnym szlakiem masowego przerzucania nielegalnych migrantów na teren UE. Nie pozwolimy, aby bezpieczeństwo naszych obywateli było narażone - zapowiedział szef MSWiA.
Kryzys na granicy z Białorusią
W rejonie Usnarza Górnego od kilkunastu dni koczuje grupa imigrantów. Strona Polska utrzymuje, że osoby te cały czas znajdują się po białoruskiej stronie i że odpowiedzialna jest za nich Białoruś.
W związku z sytuacją na granicy resort obrony rozpoczął budowę dwumetrowego ogrodzenia wzdłuż granicy z Białorusią.
Polska zarzuca Białorusi, że ta przerzuca imigrantów w pobliże granicy Polski, a także Litwy i Łotwy, stwarzając im warunki do nielegalnego przekraczania granic Unii w ramach wojny hybrydowej z UE. Reżim w Mińsku ma w ten sposób wywierać presję na Unię, by ta złagodziła sankcje nałożone na Białoruś.
Czytaj więcej
Rosja wkrótce dostarczy Białorusi ogromną ilość sprzętu wojskowego, w tym samoloty, śmigłowce i systemy obrony przeciwlotniczej - zapowiedział Alek...
Premierzy Polski, Litwy, Łotwy i Estonii apelowali wspólnie do Mińska, by ten powstrzymał się od eskalacji napięć na granicach.
KE podkreśla, że sytuacja na granicy polsko-białoruskiej jest elementem agresji na granice Unii Europejskiej, w celu jej destabilizacji.
W sierpniu rząd Łotwy ogłosił stan wyjątkowy w rejonach granicznych z Białorusią, żeby powstrzymać nielegalnych migrantów, którzy próbują przedostać się do Unii Europejskiej. Na Litwie wprowadzono z kolei stan nadzwyczajny.