TSUE: ładowanie elektrycznego auta to sprzedaż towaru, a nie wykonanie usługi

Dostawa energii niezbędnej do napędu pojazdu jest świadczeniem głównym. Czynności pomocnicze nie zmieniają zasad rozliczenia VAT. Tak wynika z wyroku unijnego sądu.

Publikacja: 20.04.2023 14:21

TSUE: ładowanie elektrycznego auta to sprzedaż towaru, a nie wykonanie usługi

Foto: AdobeStock

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął ważną dla polskiej branży elektromobilności kwestię podatkową. W wydanym w czwartek 20 kwietnia br. wyroku przesądził, że ładowanie elektrycznego auta to dostawa towarów, a nie świadczenie usług.

Jaka jest różnica? – VAT wynosi 23 proc. niezależnie od kwalifikacji tej czynności, za wyjątkiem okresu, gdy stawka na dostawę energii elektrycznej była obniżona na podstawie Tarczy antyinflacyjnej do 5 proc. Różnice pojawiają się przy jej rozliczaniu. Inne są miejsce opodatkowania, moment powstania obowiązku podatkowego czy terminy wystawienia faktury – tłumaczy Roman Namysłowski, doradca podatkowy, partner zarządzający w Crido. Dodaje, że generalnie polskim firmom zależało na tym, żeby uznać ładowanie samochodów elektrycznych za świadczenie usług. – Choćby dlatego, że łatwiej rozliczyć taką transakcję, gdy nabywcą jest zagraniczny przedsiębiorca. Na niego bowiem spada ciężar rozliczenia VAT – wskazuje Roman Namysłowski.

Czytaj więcej

Auta elektryczne na razie bez preferencji w VAT

Po wyroku Trybunału Sprawiedliwości firmy będą musiały jednak zmienić swoje podejście. Unijny sąd nie miał wątpliwości: ładowanie elektrycznego samochodu to dostawa towarów, a nie wykonywanie usług.

Podkreślił, że świadczeniem głównym jest dostarczenie energii do akumulatora pojazdu elektrycznego. Czyli sprzedaż rzeczy (energia elektryczna zgodnie z art. 15 ust. 1 dyrektywy 2006/112/WE jest uważana za rzecz). Czynności pomocnicze, które towarzyszą tej transakcji, nie zmieniają jej kwalifikacji. Są one nierozerwanie związane ze sprzedażą, ale nie stanowią celu samego w sobie, lecz środek służący do jak najlepszego skorzystaniu z dostawy energii elektrycznej niezbędnej do napędu pojazdu.

Odpowiadając konkretnie na pytanie polskiego NSA, unijny trybunał wskazał, że świadczenie składające się z:

– udostępnienia urządzeń do ładowania pojazdów elektrycznych (w tym integracji ładowarki z systemem operacyjnym pojazdu),

– zapewnienia przepływu energii elektrycznej o odpowiednio dostosowanych parametrach do akumulatorów pojazdu,

– niezbędnego wsparcia technicznego dla użytkowników oraz

– udostępnienia aplikacji informatycznych umożliwiających zainteresowanemu użytkownikowi rezerwację konektora, podgląd historii transakcji oraz wpłatę środków gromadzonych w portfelu cyfrowym celem wykorzystania do płatności za ładowanie pojazdu,

stanowi, w świetle unijnej dyrektywy, dostawę towarów.

Jakie mogą być skutki wyroku TSUE? – Z orzeczenia wynika, że firmy które do tej pory uznawały ładowanie samochodów za usługę, postępowały nieprawidłowo. W obrocie krajowym nie powodowało to jednak zaniżenia podatku. Problem mogą mieć firmy, które współpracowały z zagranicznymi przedsiębiorcami, one bowiem nie wykazywały VAT od transakcji i będą musiały korygować rozliczenia – mówi Roman Namysłowski.

Sygnatura: C-282/22

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął ważną dla polskiej branży elektromobilności kwestię podatkową. W wydanym w czwartek 20 kwietnia br. wyroku przesądził, że ładowanie elektrycznego auta to dostawa towarów, a nie świadczenie usług.

Jaka jest różnica? – VAT wynosi 23 proc. niezależnie od kwalifikacji tej czynności, za wyjątkiem okresu, gdy stawka na dostawę energii elektrycznej była obniżona na podstawie Tarczy antyinflacyjnej do 5 proc. Różnice pojawiają się przy jej rozliczaniu. Inne są miejsce opodatkowania, moment powstania obowiązku podatkowego czy terminy wystawienia faktury – tłumaczy Roman Namysłowski, doradca podatkowy, partner zarządzający w Crido. Dodaje, że generalnie polskim firmom zależało na tym, żeby uznać ładowanie samochodów elektrycznych za świadczenie usług. – Choćby dlatego, że łatwiej rozliczyć taką transakcję, gdy nabywcą jest zagraniczny przedsiębiorca. Na niego bowiem spada ciężar rozliczenia VAT – wskazuje Roman Namysłowski.

2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Konsumenci
Rzecznik generalny TSUE o restrukturyzacji Getin Banku: ocenić musi polski sąd
Praca, Emerytury i renty
Rząd ma problem z emeryturami. Trybunał wymusił kosztowne zmiany
Prawo dla Ciebie
Miliony z Funduszu bez konkursów. Eksperci są pewni: Ziobro złamał konstytucję
Podatki
Skarbówka będzie łapać już tylko prawdziwych oszustów
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Sądy i trybunały
SN dopuszcza piętrowe wyłączenia sędziów
Płace
Ostatnia taka podwyżka pensji. W przyszłym roku czeka nas rewolucja