Powodem jest Polski Ład, a ściślej rzecz ujmując - wyższa kwota wolna od podatku, która wynosi 30 tys. zł.

Akcja PIT z niespodziankami

Dziennik "Fakt" przypomina, że za trzy tygodnie skarbówka udostępni większości podatników wstępnie wypełniony PIT. Na rozliczenie będzie 2,5 miesiąca, ale im szybciej złożymy zeznanie, tym prędzej otrzymamy zwrot podatku, jeśli taki będzie przysługiwać.

Czytaj więcej

Ulga rehabilitacyjna jest tylko na własne auto, a nie służbowe

Przy okazji weryfikacji rocznych zeznań podatkowych, podatnicy mogą odkryć niespodziewany efekt wzrostu kwoty wolnej. Dotknie on nawet 600 tys. osób, które dotychczas miały prawo do ulgi rehabilitacyjnej.

Przypomnijmy, że ulga rehabilitacyjna polega na odliczeniu od uzyskanego dochodu (w przypadku ryczałtowców - przychodu) kwoty wydatkowanej na cele rehabilitacyjne lub związane z ułatwieniem wykonywania czynności życiowych. W 2023 r. wydatki z 2022 r. poniesione w ramach ulgi będą mogli odliczyć tylko ci, których roczny dochód przekroczy kwotę 30 tys. zł, czyli miesięcznie średnio 2500 zł brutto.

Obowiązująca kwota wolna 30 tys. zł rocznie powoduje, że np. osoby, których pensja w 2022 r. nie przekroczyła 3200 zł miesięcznie brutto czy też seniorzy mający emeryturę lub rentę do 2500 zł, zostali zwolnieni z podatku dochodowego. I choć muszą składać roczny PIT (lub zaakceptować ten wstępnie wypełniony przez skarbówkę), to już nie skorzystają z ulg podatkowych, w tym ulgi rehabilitacyjnej.

W konsekwencji, ulga rehabilitacyjna przepada osobom, które nie będą musiały płacić podatku za 2022 r., czyli:

- mają dochód za 2022 rok nieprzekraczający 30 tys. zł,

- są seniorami i mają dochód do 85 528 zł,

- są osobami do 26 roku życia, a dochód nie przekroczył 85 528 zł,

- są rodzicami więcej niż czwórki dzieci (z ulgi w PIT rodzice mogą skorzystać razem wtedy ulga będzie podwójna, jednak w przypadku dziecka z niepełnosprawnością lub sytuacji kiedy to rodzice dotąd korzystali z ulgi na rehabilitacyjnej nie będzie już można odliczyć wydatków na rehabilitację),

- podatnicy korzystający z tzw. ulgi na powrót, jeżeli ich dochód nie przekroczył 85 528 zł.

Ulga na lekarstwa, terapię i pieluchomajtki

Ulgą rehabilitacyjną objęte  są m.in. wydatki na leki (ulga pozwalała odliczyć od dochodu wydatki, które w danym miesiącu przekraczały 100 zł), a także koszty dojazdu na rehabilitację, turnusy rehabilitacyjne, pieluchomajtki.

- Realnie takie osoby nie będą mogły bowiem odliczyć od dochodu nawet złotówki - twierdzi "Fakt" i na dowód cytuje wyjaśnienia z Ministerstwa Finansów:

– Ulgi w podatku dochodowym dotyczą wyłącznie podatników uzyskujących dochody podlegające opodatkowaniu – podatnik korzystający z ulgi rehabilitacyjnej odlicza ją od dochodu. Oznacza to, że z ulgi podatkowej nie skorzystają podatnicy, których dochód mieści się w kwocie wolnej od opodatkowania, wynoszącej obecnie 30 tys. zł. Takie osoby nie zapłacą bowiem w ogóle podatku – wyjaśnia Ministerstwo Finansów.

Jednocześnie urzędnicy przekonują, że podatnicy wcale nie tracą na tej zmianie. Wyliczają, że ulga z wysokiej kwoty wolnej od podatku wyniesie maksymalnie rocznie 2250 zł.  By mieć taki zwrot z ulgi, podatnik musiałby na cele rehabilitacyjne wydawać ok. 1600 zł miesięcznie.

Z danych resortu finansów wynika, że z ulgi w 2021 r. skorzystało ok. 660 tys. podatników. Teraz szacuje się, że większość już z odliczeń, jakie dała ta ulga, nie skorzysta.