Rząd nie rezygnuje z opodatkowania tych, którzy kupują dużo mieszkań. W „Rzeczpospolitej” z 22 grudnia ub.r. pisaliśmy, że koncepcje są dwie: dodatkowy PCC (podatek od czynności cywilnoprawnych) przy zakupach albo wyższy podatek od nieruchomości. Z ostatnich wypowiedzi premiera oraz ministrów wynika, że większe szanse ma pierwszy wariant. Dodatkowy PCC ma być nakładany na tych, którzy kupują powyżej pięciu mieszkań za jednym zamachem albo mają już pięć i nabywają kolejne.

– Obecnie PCC płacą kupujący mieszkania na rynku wtórnym. Jego stawka wynosi 2 proc. wartości lokalu. Ci, którzy nabywają nowe mieszkanie od dewelopera (do 150 mkw.) płacą 8 proc. VAT. PCC nie odprowadzają – tłumaczy Mirosława Zugaj, doradca podatkowy w kancelarii Chojnacka & Łagowski.

Czytaj więcej

Minister Soboń zdradza, jak będą opodatkowane pustostany

Będą się bronić przed nową daniną

Z rządowych planów wynika, że na transakcje na rynku wtórnym stawka PCC zostanie podwyższona. Natomiast przy zakupach od deweloperów byłby to dodatkowy podatek, oprócz 8 proc. VAT.

– Podniesienie stawki czy ograniczenie wyłączenia z PCC da się łatwo wpisać do ustawy, nie jest to jakaś prawnicza łamigłówka. Problemy mogą się jednak pojawić w praktyce, podatnicy na pewno będą się bowiem bronić przed nową daniną – mówi Mirosława Zugaj.

– Jeśli dodatkowy PCC ma być nałożony na tych, którzy chcą kupić kolejne mieszkanie, to niewątpliwie pojawi się pokusa, żeby te lokale, które już mają, jakoś rozdzielić. Jeden dać synowi, drugi córce, trzeci rodzicom. Tak żeby nie przekroczyć limitu – mówi Grzegorz Gębka, doradca podatkowy w kancelarii GTA.

– Inwestorzy kupujący więcej niż pięć mieszkań mogą próbować dzielić transakcję na części. Wcale się nie zdziwię, jak w celu rozdzielenia zakupów będą tworzone odrębne podmioty. I na rynku pojawią się spółki mające po pięć (jeśli taki będzie limit) mieszkań – mówi Mirosława Zugaj.

– To duże wyzwanie dla fiskusa, który będzie musiał weryfikować stan posiadania inwestorów oraz poszczególne transakcje. I oceniać, kiedy doszło do obejścia przepisów. Czy takim obejściem jest zakup pięciu mieszkań przez ojca i pięciu mieszkań przez syna? Moim zdaniem nie – mówi Grzegorz Gębka.

Jest dużo wątpliwości

Eksperci wskazują też na szereg nasuwających się już wątpliwości, które najlepiej byłoby rozwiązać podczas tworzenia nowych przepisów. – Czy dodatkowy podatek musi płacić ten, kto nie jest jedynym właścicielem mieszkań (ma w nich tylko udziały)? Czy przy transakcji wystarczy złożyć oświadczenie o ilości posiadanych lokali, czy notariusz, który odpowiada za pobranie PCC, ma to jakoś weryfikować? – pyta Mirosława Zugaj.

– Czy o dodatkowym podatku decydować będzie ilość posiadanych nieruchomości czy też ich wartość? Może być przecież tak, że Kowalski ma apartament za 3 mln zł, a Nowak kupuje sześć mieszkań po 250 tys. zł. Z zapowiedzi rządowych wynika, że dodatkowy PCC zapłaci tylko Nowak, chociaż jego stan posiadania jest o połowę mniejszy niż Kowalskiego – mówi Grzegorz Gębka.

W „Rzeczpospolitej” z 22 grudnia ub.r. pisaliśmy, że nałożenie na jedną transakcję zarówno VAT, jak i PCC (przy zakupach na rynku pierwotnym) może być niezgodne z prawem unijnym. – Całkiem możliwe, że czekają nas nowe spory w Trybunale Sprawiedliwości – wróży Grzegorz Gębka.

Czytaj więcej

Fiskus chce opodatkować zamianę nieruchomości PCC i VAT

Rząd podkreśla, że nowe regulacje mają ograniczyć hurtowe wykupywanie mieszkań, zarówno przez fundusze inwestycyjne, jak i prywatnych inwestorów. Dzięki temu większy wybór będą mieli ci, którzy potrzebują własnego lokum.

Eksperci pozytywnie oceniają to założenie. – Jeśli nowe przepisy mają zwiększyć dostępność mieszkań dla obywateli i zmniejszyć zjawisko ich koncentracji, to kierunek jest właściwy. Trzeba się tylko zastanowić, czy akurat teraz mamy dobry moment na nowe obciążenia i czy nie pogorszą one sytuacji branży budowlanej – mówi Mirosława Zugaj.

– Poprzez politykę podatkową można realizować cele społeczne, diabeł jednak tkwi w szczegółach. Szczytna idea nieraz już została popsuta przez źle napisane, niejasne przepisy – podsumowuje Grzegorz Gębka.

Opinia dla „Rzeczpospolitej”
Waldemar Buda, minister rozwoju i technologii

Celem nowych rozwiązań jest ograniczenie hurtowego skupowania mieszkań, bez względu na to, czy kupującym jest instytucja, czy osoba prywatna. Chodzi nam o to, żeby nie ograniczać dostępności mieszkań dla przeciętnego Kowalskiego. Hurtowy wykup nieruchomości to ich wyższe ceny i mniejszy wybór na rynku.

Proponujemy z jednej strony wyższy podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC) przy zakupie kolejnego mieszkania, a z drugiej ograniczenia w nabyciu mieszkań jednorazowo ponad określony limit.

Bierzemy pod uwagę kilka wersji rozwiązań. Czekamy na decyzję polityczną. Dlatego ostateczny kształt przepisów nie jest przesądzony, jednak z pewnością nie planujemy wprowadzania podatku katastralnego.

oprac. MAK

Czytaj więcej

Sześć procent podatku od hurtowego zakupu mieszkań