Co się dzieje z projektem ustawy o fundacji rodzinnej?

Wydaje się, że sprawa ruszyła z miejsca. Minister Rozwoju i Technologii Waldemar Buda w zeszły piątek ogłosił przekazanie nowej wersji projektu do Stałego Komitetu Ekonomicznego Rady Ministrów, a w Sejmie na podkomisji stałej ds. mikro-, małych i średnich przedsiębiorstw oraz rozwoju rzemiosła, przedstawiono informację o aktualnym stanie prac. Jeśli uda się uzyskać szybko akceptację Komitetu Ekonomicznego, to jest jeszcze szansa na wdrożenie fundacji rodzinnej już na początku 2023 r.

Są jeszcze jakieś kwestie do rozstrzygnięcia, że publikacja projektu się odwleka?

Główne założenia nie zmieniły się od października 2021 r., gdy opublikowano projekt wynikający z konsultacji społecznych. I cieszą nas one, choć czekamy na oficjalną publikację projektu, i wtedy odniesiemy się do zatwierdzonych rozwiązań. Już w 2021 r. było jasne, że rozwiązanie to przyjmie się w Polsce, o ile nie będzie ono rodziło dodatkowych obciążeń podatkowych dla przedsiębiorców i ich rodzin a koszty obsługi struktury będą równoważone przez korzyści.

Czytaj więcej

Estoński CIT w praktyce

Mówiło się, że fundacja rodzinna będzie opłacalna dla przedsiębiorców.

Nie dla każdego w obecnie proponowanej wersji opodatkowania. Podnieśliśmy sprawę zignorowania w zasadach opodatkowania sytuacji podatników tzw. CIT Estońskiego (CIT-E). Pominięto skutki własnego sukcesu Ministerstwa Finansów po wprowadzeniu wersji CIT-E 2.0. O ile w zeszłym roku jedynie ponad 300 podatników z niego skorzystało, to do sierpnia 2022 r. mamy już ponad 5000, którzy korzystają z CIT-E 2.0. Ta liczba może jeszcze wzrosnąć, bo na estoński CIT można przechodzić także w ciągu roku. A że jest wymóg posiadania udziałów wyłącznie przez osoby fizyczne, praktycznie wszyscy podatnicy CIT-E to są firmy rodzinne.

Proszę dokładniej wyjaśnić problem.

Przedstawione obecnie rozwiązanie zakłada, że spółki operacyjne fundacji rodzinnej będą opodatkowane standardowo (9 proc. dla tzw. małych lub 19 proc. dla dużych podatników CIT), a fundacja rodzinna podmiotowo będzie zwolniona z podatku od uzyskanych dywidend. Opodatkowane stawką 15 proc. będą wypłaty dla beneficjentów. Czyli w obu fazach opodatkowania skumulowane obciążenia podatkowe wyniosłyby odpowiednio 22,65 i 31,15 proc. To korzystne dla zwykłych podatników CIT, ale dyskryminuje gwałtownie rosnącą liczbę przedsiębiorców prowadzących firmy w oparciu o CIT-E. Gdyby wnieśli swoje spółki do fundacji rodzinnej, to zawsze tracą, bo tzw. mały podatnik CIT-E ma obciążenie wyniku finansowego podatkami dochodowymi według łącznej stawki 20 proc., a tzw. duży podatnik –25 proc. Prowadzi to do wniosku, że przedstawiony obecnie model opodatkowania dochodów beneficjentów fundacji w praktyce eliminuje zainteresowanie nim podatników CIT-E.

Jakie może być rozwiązanie tego problemu?

Nie wydaje się możliwe, aby fundacja rodzinna mogła mieć udziały w podatniku CIT-E, przy zachowaniu jego statusu. Zatem najprostszym rozwiązanie pozostaje rozważenie obniżenia stawki opodatkowania dla beneficjentów z 15 proc. do ok. 7- 8 proc. wg pobieżnych obliczeń. To jednak jest decyzja polityczna. Rząd i ustawodawcy muszą rozważyć, czy warto ponosić koszt polityczny w postaci niezadowolenia rosnącej rzeszy podatników CIT-E, których przed skorzystaniem z fundacji rodzinnej może powstrzymywać kara w postaci zwiększonych obciążeń. Szkoda by było, żeby ustawa, która pochłonęła tak wiele wysiłku i czasu strony rządowej i społecznej w postaci wielomiesięcznych rzetelnych konsultacji, nie odpowiedziała na potrzeby rzeszy przedsiębiorców rodzinnych.